Max jest w wieku około 6-7 lat, i do obecnego domu trafił jako niemal zagłodzona, zastraszona znajda.
pomimo przeszłości, potrafił pokochać swoją nową rodzinę, która teraz z bólem serca i rozpaczliwie szuka mu domu z powodu wieku i stanu zdrowia jego Pani, oraz Jej przeprowadzki do małego mieszkania, do innego miasta.
czasu jest bardzo mało, bo 2, maksymalnie 3 tygodnie..
pomóżcie.
jeśli znacie kogoś, kto szuka oddanego, wesołego, czystego i zsocjalizowanego przyjaciela, Max jest właśnie taki.
w dotychczasowym domu miał stado kotów, i żyli w wielkiej przyjaźni, był też na początku owczarek, któremu Max się podporządkował, chociaż na duże psy krążące za ogrodzeniem szczeka z antypatią.
jest opiekuńczy i delikatny zarazem, czasami trudno stwierdzić, czy jego Pani opiekowała się nim, czy On swoja Panią.
nie niszczy nic w domu, jednocześnie na spacerach kipi radością, energią, jest w swoim żywiole kiedy biega i pokonuje przeszkody.
jest nauczony podstawowych komend, również wizualnych. wraca do nogi na zawołanie, ładnie chodzi na smyczy.
je wszystko i nie grymasi nawet, kiedy co lepsze kąski wybierają mu z miski koty ;-)
ma aktualne szczepienia, nie chorował dotąd i jest w świetnej formie.
ze względu na krótki czas jaki pozostał szukamy zarówno domu docelowego, jak i tymczasowego na wszelki wypadek.
ja niestety nie mogę go do siebie wziąć nawet na tymczas.
pomóżcie. pilne.
Max raczej ma małe szanse wyjść ze schronu jeśli tam trafi, choćby dlatego, że pewnie nie pożyje tam długo...