moniaa7
Members-
Posts
62 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moniaa7
-
Witam. Przeczytałam cały watek Luisa,cudownie zakonczona historia. Pisze odnosnie dysplazji Luisa,ja mam Doga de bordeaux ,jak wiadomo rasa ma często dysplazje(moja na szczęscie w jednej nodze i niewielką)ale do rzeczy.Na forum bordozym poleca sie psom z dysplazja Bonharen,który naprawde potrafi duzo zdziałać i pomóc psu,zaden artresan itp nie ulżą mu.Proponuje zajrzec na forum bordoże i poszukać kobietki o nicku Benia,pomogła wielu osobom w zdobyciu tego leku i napewno nie odmówi pomocy.Nie ukrywam że lek nie jest tani,ale póki mozna trzeba psu pomóc.
-
GDYNIA- AMSTAFFY WIĘZIONE W PIWNICY !!! Witomino, ul. Rolnicza 12A
moniaa7 replied to dczn's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam cały watek i jestem bardzo ciekawa jak sprawa potoczyła sie dalej? -
Pixie i Dixie bordoże siostry proszą o dom i wsparcie... Mają domy
moniaa7 replied to haker11's topic in Już w nowym domu
dziewczynki w góre! -
Joy, 2 letni dog de Bordeaux - znalazł dom!
moniaa7 replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ja jako kolejna osoba potwierdzam ze pies u Miszy miałby najlepiej na swiecie!!!co z tego ze blok rok czasu szybko minie ,a jak trzeba bedzie to Misza będzie Joya na rękach po schodach nosiła:))) Mam nadzieje że uda sie Pania przekonać że to najlepszy dom jaki mógłybyć i metraż mieszkania nie jest taki ważny.Bordogi to psy rodzinne i potrzebuja bliskości drugiej osoby a nie dużego ogrodu. Pozdrawiam Monika -
Nosi ja cały czas,no chyba ze byłaby kapiel jakas.Co tydzien dwa rozciagamy obrózke .Na początku jest troche zapach ale po jakimś czasie ja juz go nawet nie czuje .Bulwa jest alergiczka ale obróżka jej nie przeszkadza.U nas działa naprawde w 100% nigdy nie miała kleszcza
-
moniaa7@tlen .pl możesz mi też wysłac:)
-
Ja u mojej buldożki zawsze obroża Kiltix Bayera i nigdy zadnego kleszcze nie miała,a w lesie jesteśmy codziennie.
-
Oddam : Mizodin w tabletka (prawie całe opakowanie) Luminal w czopkach ok 30szt Luminal tabletki 100mg 4 opakowania Lamitrin ok 20 tabletek Wszytko to leki na padaczke
-
dziekuje dziewczyny i zycze Waszym pieskom z całego serca żeby cieszyły sie w miare zdrowiem jak najdłuzej i zebyście nie musiały podejmowac takiej decyzji jak ja:placz:
-
Niestety wczoraj Diuna odeszła za tęczowy most:placz: Ta seria kilkunastu ataków zniszczyła jej mózg całkowicie Ona poprostu zwariowała ,te ostatnie dni to był jeden wielki koszmar,nie mogłam jej pomóc:placz:
-
Ja tam nie jestem znawca sama nie wiem jak pomóc mojej suce,ale mój wet twierdzi ze trzeba działac różnymi lekami w połaczeniu sam luminal nie wystarczy.Każdy lek działa na innym poziomie jak on to mówi.
-
Witam ponownie.U nas niestety nieciekawie.Po 9 dniach od ostatnich ataków mimo brania leków miałaysmy dzisiaj 4 ataki koszmar,po 2 pierwszych przez 30 minut dyszała jak parowóz z jezorem na wierzchu nie mogac sie podnieśc,po 2 nastepnych łaziła po domu jak opetana obijajac sie o meble i piszczała i wyła.Pojechalismy szybko do weta i ustalił zmiane: Luminal 2x dziennie po tabletce 100mg 9 i 22 latrimitrin 1x dziennie 15godz mizodin 1 x dziennie 18 godz W drodze do domu dostała nastepnego ataku koszmar jakis poprostu nie była w stanie sie podnieśc .Zadzwoniła do weta kazał dac wlewke doodbytnicza i za pół godziny zadzwonic.Jest zle moim zdaniem [IMG]http://picsrv**********/images/smiles/icon_sad.gif[/IMG] teraz mała spi chyba w końcu odpoczywa
-
dzięki za te słowa ,bo chyba faktycznie poczatki będa ciezkie,bo i ja sie stresuje ,dzieci co chwila ochrzaniam że ma byc spokój ze maja nie wrzeszczec itd ,że maja dac jej spokój i tak w kółko i robi sie nerwowa atmosfera jakas,musze chyba sama wziąsc coś na uspokojenie heheheh.Faktycznie pije wiecej wody,i jakos tak łazi bezsensu jakby miejsca nie mogła sobie znależc i ziajke a nie jest w mieszkaniu wcale goraco.Sama nie wiem moze to za słaba ta dawka ,jutro zadzwonie do weta i pogadam z nim.Acha i pies je tylko sucha karme w zasadzie RC od 8 miesiaca dla ras olbrzymich. A jako doswiadczona włascicielka psa z padaczka podawałaś Lamitrin jako drugi lek?bo czytałam ze ty do luminalu miałas inny lek
-
Pierwsze ataki pojawiły sie wcoraj.Jeden był napewno w nocy bo została plama sliny .Nastepne pojawiły sie rano-jak wpusciłam psy do sypialni połozyły sie spokojnie po jakis 15 minutach nastapił nastepny atak slinotok i potem oddanie moczu pod siebie w miare szybko doszła do siebie,nastepny po jakiejs pół godziny ,potem był jeszcze jeden najdłuzszy i najsilniejszy i wtedy my w samochód i do weterynarza.Narazie zapisał to co pisałam wczesniej i mam ja odserwowac jak pies bedzie sie zachowywał.Nie wiwem w sumie czy jak bedzie nagle teraz atak czy mam jej cos podawac musze zadzwonic jutro i zapytac go.Wiem ze to mała dawka i niestety spodziewam sie ze moze nastapic atak bo moze za słabe sa to dawki.Czułam niepokój jak musiałam wyjśc dzisiaj z domu i ja zostawic sama tzn z drugim psem .Wróciłam i narazie jest ok tzn nic sie raczej nie wydarzyło.
-
Diunka tez ma towarzyszke ,mam jeszcze buldozke francuska.Własnie tez mi sie wydaje ze dawka mała jak na taka mase,ale pewnie jest jak mówisz ze trzeba bedzie ja zwiekszyc.Jak narazie ja obserwuje to z dziwnych rzeczy to jest to ze strasznie za mna chodzi po domu,tam gdzie ja tam i ona ,wczesniej moze nie zwracałam na to uwagi,sama nie wiem bo co słysze podejrzane odgłosy to mój niepokój wzrasta.Charakter" małej" tez moze wpłynac na ataki ,boona jest bardzo strachliwa i bojazliwa .
-
Witam.Mam suczke bordozke w wieku 8 miesiecy.Wczoraj mała ostała 4 ataków padaczki w bardzo krótkim czasie.2 z nich były dośc silne i długie .Pojechalismy do weta czym predzej i narazie dostalismy takie leczenie. Narazie dostała tak: Luminal 2x dziennie czopek 15mg Lamitrin dzisiaj 2 x a od jutra raz dziennie 25mg lamotryginy do tego Aspargin (magnez + potas) Mamy ja obserwowac przez tydzien jak bedzie sie zachowywała po czym bedziemy zmniejszac dawki. Mam nie panikowac nie histeryzowac itd. Pies potrzebuje teraz spokoju. Nie miałam zadnego problemu z wykupieniem Luminalu.Sunia nie jest ospała wogóle,zachowuje sie w miare normalnie chociaz wydaje mi sie ze jest troche niespokojna ,chodzi za mna wszedzie dopiero jak usiade to ona spokojie gdzies sie połozy niedaleko.Te dawki które dostalismy to chyba małe dawki ?nie znam sie narazie na tym dopiero poszerzam swoja wiedze na temat padaczki.Mała wazy teraz jakies 42kg i jeszcze bedzie roznac oczywiscie.
-
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
moniaa7 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Ja osobiście nie znam P.Sylwi zna ja moja mama ,ale oczywiscie następnym razem jak juz jestem pewna ze Piexie to ta Piexie to podejde i zagadam i postaram sie porobic jakies fotki.Obiecuje:) -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
moniaa7 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
No naprawde w pierwszej chwili oczy przecierałam ze zdumienia bo Pixie ma zadko spotykany kolor siersci .Potem zapytałam mamy czy zna tego psa i tak od słowa do słowa okazało sie ze to Pixie ,moja mama znała juz cała jej historie od p.Sylwi;) -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
moniaa7 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Pozdrowienia z Gdyni;) -
Pixie - Pit bull - Sweet bull - nasz SKARB ma DOM!!!
moniaa7 replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
Witam.Nie pisałam na tym wątku,ale śledziłam losy Pixie.I jakie wielkie było moje zaskoczenie jak zobaczyłam ja na moim osiedlu;)Pixie ma sie super ,bawi sie ,biega i wariuje ze swoim towarzyszem z którym mieszka.Wiem że mieszka też z nimi York.Moja mama zna P.Sylwie i rozmawiała z nia kilka razy.Moge Wam zagwarantowac że pies naprawde trafił w bardzo dobre rece i ma jak w niebie.Wiem o tym bo ja widuje na własne oczy.Także GoniaP mozesz byc spokojna ,ale ja mysle że Ty jesteś o nia spokojna;) -
Musze jeszcze dokładniej podpytac treserki o wszystko.A w jaki sposób wzmacniac psychike? Dzisiaj wyciagnełam parasol otworzyłam go w domu i postawiłam i co?? i nic MAŁA POTRAKTOWAŁA TO JAKO ZABAWKE DO GRYZIENIA:)PÓZNIEJ POCHODZIŁAM POD PARASOLEM W DOMU HEHEH I TEZ OK,DZIWNE W DOMU JEJ CHYBA NIC NIE PRZESZKADZA.(sorki za duze litery ale nie chce mi sie poprawiac:)) Przytargałam wiec rower z wózkarni swój duzy i tez nic powachała i chciała zjeśc pedał.Wiec u niej lek pojawia sie najbardziej w nowych otoczeniach jej nie znanych i jak jest sama(bez buldozki) Acha no i chyba na siłownie tez sie zapisze dzisiaj ja zwazyłam a raczej maz wział na rece i wazy 26 kg;)a co bedzie za 3-4 miesiace mhh
-
WŁADCZYNI rozumiem o co Ci chodzi to bardzo logiczne i mądre zastosuje to napewno.Smakołyki uspokajaja psa i dajesz mu je w momencie kiedy np. idziesz w strone jakiegos psa i sunia idzie ze mna mimo ze widac jej niepokój to idzie wtedy dajesz,jak zaczyna odracac głowe lub cała sie odwraca to juz nie dajesz nic.dajesz w momencie jak ona stara sie przynajmniej zwalczyc strach o tak powiedzmy.Jak pies sie bardzo mocno boi to nawet smakołyka nie zje i tak z nia było w tym przedszkolu w niektórych momentach.
-
Mi z koleji treserka mówiła zebym psa nie głaskała i nie miziała jak sie boi bo nagradzam go wtedy,mam mu podac smakołyk nic nie mówiac wogóle i iśc dalej.Ona w domu nie boi sie raczej niczego ,musze jescze spróbowac z tym parasolem .W domu ona czuje sie super a dzieciaki naprawde maja pomysły rózne ostatnio nadmuchali chyba ze 40 balonów i latali po mieszkaniu i tłuknli sie nimi i buldozke która była wniebowzieta że moze za nimi skakac i je przegryzac i bordozka nie wygladała na przestraszona specjalnie,moze nie wdawała sie bardzo w zabawe ale nie uciekała.Fakt sunia nie boi sie dzieci nawet jak idziemy pod szkołe i dzieci chca pogłaskac to nie ma nic przeciwko temu,choc wylewna tez nie jest.No bo w sumie to myslałam ze jakby mnie kiedys jakis zbir napadł to mnie moze obroni albo chociaz naszczeka ,a ona by pewnie chetnie mi na rece wskoczyła hihihi. Chyba rower tez przyniose z piwnicy :)ale mój bo jak dzieciaków to beda chciały na nim jezdzic po mieszkaniu:lol:
-
No wiem wiem ,ze musze to jakos zorganizowac,chociaz raz dziennie osobno na spacer.A od nastepnego tygodnia do szkólki postaramy sie 2 razy w tygodniu.Narazie zaczynamy od pół godziny potem zobaczymy jakie postepy będa.No tam mała to ona nie bedzie i nawet teraz juz jej pod pache nie wezme:)
-
Karjo2 dokładnie takie wskazówki mamy od dziewczyny od tresury,chociaz zrobiłam jeden duzy bład oczywiście w dobrej wierze.Pojechałam na szkolenie do psiego przedszkola gdzie było ok 30 szczeniaków i tam godzine z nia robiłyśmy rózne rzeczy jak to przedszkolu ,pies był przerazony nie chciał sie bawic ,ogon pod siebie ,biedna ale ja myslałam ze dobrze robie ,ze musi sie przełamac duzo smakołyków oczywiscie i to był bład.teraz jezdzimy do innego przedszkola ogólnie kilka psów jest i narazie chodzimy sobie wokół placu na odległość taka że peis pobiera smakołyki nawet było kółko w srodku ale na placu były tylko 2 psy i przeszła ładnie ale bała sie.No nic musze zakupic duzo smakołyków i wszedzie je zabierac ,chociaz wiem że nie mam z nia co chwile jezdzic gdzies indziej ,narazie spokojnie.Najgorsze to ze nie zabardzo czas mi pozwala żeby z psami wychodzic osobno:(w miare mozliwosci staram sie to robic ale wiem że to za rzadko.