Jump to content
Dogomania

maria55

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

maria55's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Przepraszam za zwłokę, opłaciłam listopad i grudzień, niestety, wydatki związane z leczeniem jednego z moich starszych rezydentów bardzo mocno obciążają moją emeryturę. Ponadto znowu po jesiennym powiększeniu kociego stada - cztery nowe podrzutki - w najbliższym czasie czekają mnie sterylki dwóch kociczek i dwóch kocurków. Z góry przepraszam, jeżeli w którymś miesiącu nie uda mi się zapłacic punktualnie - wyrównam w następnym.
  2. Trochę żałuję, że nie trafił do mnie, ale najważniejsze, że ma już dom - miejmy nadzieję, że najlepszy z najlepszych.
  3. Małgosiu, wpłaciłam 3-go za sierpień, mam nadzieję, że doszło. Podałam w tytule wpłaty, że za Leo na sierpień.
  4. Łapie za serce szkrab, i chyba niezbyt zadziorny z natury, skoro pozwala kotom grzebać w misce - albo może tylko stres wywołany pobytem w nowym miejscu. U mnie też by miał sporo kocich kompanów do michy :) Nie będę chyba miała dostępu do netu w najbliższym tygodniu, ale Pani opiekunka ma mój numer telefonu, gdyby się domek bliżej nie znalazł. Ale życzę mu najlepszego domu jak najszybciej. Cudowny jest.
  5. Przez najbliższe dni Panie będą szukały jednak domku bliżej, ja jestem "opcją rezerwową".
  6. Już rozmawiałam, nie wiem, jak przegapiłam wzmiankę o telefonie:oops: Jeżeli w najbliższych dniach psiak nie znajdzie domu bliżej, to moja kandydatura będzie rozpatrywana :lol:
  7. Dana, baaardzo dziękuję.
  8. Domek byłby pod Białymstokiem, a piesek - z profilu Inez - pojezierze Drawskie.
  9. Oj jest, niestety, to prawie przez cała Polskę w poprzek. Ale może cud się zdarzy i ktoś np. będzie jechał z Twoich stron na wczasy w podlaskie albo na suwalszczyznę - w ciągu najbliższego tygodnia i zabrałby mikruska? Tak sobie tylko głośno myślę ( bo mój wpis był całkiem na serio ) Ale finansowo nie dam rady dojechać w Twoje strony ( pięć psów na utrzymaniu, w tym cztery podrzutki całkiem spore, ktorym zapewniam utrzymanie i leczenie, nie korzystając z żadnej pomocy ), co nieźle obciąża budżet. Niedawno było sześć, ale najstarsza sunia odeszła, była u nas 10 lat, a przybłąkała się już z siwiejącą mordką. Gdybyś więc słyszała, że ktoś się wybiera w te okolice, to domek czeka :lol:
  10. Żałuję, że tak daleko:placz: Właśnie się rozglądałam za takim mikruskiem. Niestety, moja rottweilerka w domu toleruje wyłącznie mikroby płci meskiej - na podwórku wszystkie są przyjaciółmi, ale domowe posłanie i miskę udostępnia się tylko pchełkom ratlerkowatym ( wychowała się przy stareńkim ratlerku) Gdyby było bliżej, już bym zapraszała na wizytę przedadopcyjną. Ale pewnie szybciutko znajdzie dom - cudny jest.
  11. Przykre, że znowu taka nieprzyjemna sprawa. Pieniądze za czerwiec oczywiście wpłacałam - 20 zł stałej deklaracji. Za lipiec wpłacę na konto podane przez Małgorzatę. Mam nadzieję, ze wszystko zostanie wyjaśnione i Leo na tym nie ucierpi.
  12. Berniko, nie odbieraj tego negatywnie, podziwiam działalność fundacji i wszystko co robicie - ogromny szacunek! Wtrąciłam się tylko dlatego, że mieszkam w pobliżu i autentycznie ucieszyłam się, że Danek_22 i jego Rodzina mają takie podejście do zwierząt. Mieszkamy w miejscu, gdzie często wyrzucane są zwierzaki i tak się składa, że dotychczas prawie wszystko trafiało na moje podwórko. Może się teraz rozdzieli na dwa podwórka :) Mi się dotychczas nigdy nie udało tak szybko znaleźć domu dla nowych przybytków. Kaszanko - jakos agresywnie podchodzisz do niektórych. Ogłoszonka kupuję i w pakiecikach i bez :) Jeżeli chodzi o opiekę - bezposrednią lub pośrednią, to w tej chwili mam sześć psów- z czego tylko jeden jest " z wyboru" - reszta, to podrzutki, starawe i młode, którym zapewniam opiekę, bo nie znalazłam na nie chętnych. Oczywiście oprócz opieki , również jedzenie- to wszystko raczej większe psy, szczepienia, sterylki , kastracje, budy, kojec itp. Może nie jestem "miłosnikem", w rozumieniu niektórych z forum, ale robię co mogę, nie prosząc o pomoc, chociaż czasem by się przydała. Przepraszam Danka-22 za wtrącenie się w wątek, ale kibicowałam Beniowi i stąd moja obecność. Aha, znowu jakiś większy, ciemny kudłacz biega od dwóch dni w okolicy, ciekawe do kogo trafi :)
  13. Śledziłam ten wątek z zainteresowaniem i taki diaboliczny pomysł wpadł mi do głowy :evil_lol: - może podrzucę Państwu troszkę moich ( tak chociaż z połowę ;), niedaleko, to ciemną nocą mogę donieść - z resztą Aza chyba i tak dość systematycznie odwiedza :roll:). Benio miał szczęście, bo piękny i rasowy, takie domki szybko znajdują. Moje kundle jakoś wzięcia nie mają, już nawet na dogo nie ogłaszam, bo wszystko takie "nieefektowne" . Ale cieszę się bardzo, że lokalny wysyp podrzutków - a jest tego mnóstwo, może jakoś sprawiedliwie się rozłoży :lol:, dotąd 100% trafiało do mnie, a widzę, że nie będziecie Państwo obojętni na psie i kocie biedy. Gratuluję szczęśliwego zakończenia i pozdrawiam. A gdyby ktoś z odwiedzających wątek miał pomysł na wilkowatego kundla z ADHD,terierkowatą sunię, labkopodobną szczeniorkę - na początek, to serdecznie zapraszam.
  14. Podniosę trochę Sońkę - może akurat ktoś w sobotni wieczór poczuje potrzebę dobrego uczynku i pomyśli - wezmę do domku biednego, nieszczęśliwego pieska ......... Robiliśmy dzisiaj "test na kota" - z gatunku nos w nos. Moje futrzaki nie boją się psów szczególnie i taka konfrontacja wyglądała dość śmiesznie. Sonia na większy dystans wyglądała, jakby miała kocura zjeść, ale ten głupek siedział sobie na tarasie i wcale nie uciekł. I pies zgłupiał - siedzi, nie biegnie ??? Obwąchały się dokładnie i rozeszły :-o Oczywiscie psica była na smyczy. Może więc warunek bezkotowego domu da się jakoś ominąć. Najgorsza jest ta kulejąca łapa. Mam nadzieję, że w piątek , przy okazji zdejmowania szwów da się załatwić konsultacje, bo dotykowo faktycznie trudno coś konkretnego stwierdzić. Zdjęć Soni i kota nie zdążyłam oczywiście zrobić, ale tak dla rozrywki - mój pies-morderca ( własciwie suka ) i jeden z kocurów. Dlatego moje koty nie bardzo nadają się do sprawdzania psiej odporności na ten gatunek :lol: [IMG]http://i236.photobucket.com/albums/ff320/murmysz/milkaiczop2.jpg[/IMG]
  15. Ta sunia naprawdę jest baaaardzo mała w porównaniu z jej dziećmi. Nogi ma dłuższe zdecydowanie niż jamnik, ale ciałko to takie subtelne i rzeczywiście jak trochę większy jamnik :evil_lol: Mój Sopelek jest zdecydowanie bardziej "wypełnionym" jamnikiem i pewnie więcej waży niż Sońka - z resztą najlepiej przekonać się osobiście:lol:
×
×
  • Create New...