U nas jest sklep barfa gdzie mozna kupic wszelkie rodzaje mies, ale moj pies lubi zeberka jagniece, szyjki indycze, flaki wolowe i jagniece, no i daje mu tez ekologiczne kury nioski za ktorymi nie przepada. Lubi kurczaki ale staram sie dawac jak najrzadziej, bo sa faszerowane wszystkim co sie da. Czasami zje krolika. Z podrobow watrobka. Z dodatkow olej z lososia i nori.
Nerki siadaja psom i kotom zywionym sucha karma - i moja kotka jest tego dowodem - niestety 15 lat temu nikt nie slyszal o barfie. A weterynarze nie sa specjalistami od zywienia zwierzat - w czasie studiow maja tylko troche zajec na temat zywienia prowadzonych przez [B]firmy produkujace karmy specjalistyczne !!![/B]
Bonsai, a jak dajesz ten czosnek, jednorazowo, caly zabek, zmiazdzony. Ja mam psa 8 kg, chcialabym sprobowac z tym czosnkiem, bo nienawidze szpikowania psa chemia.
Moj wet od barfu polecil mi taki czosnek sproszkowany, suchy, ale mysle, ze swiezy moze skuteczniejszy.
Można wydzielić część lasu dla psów, u nas (Dania) tak jest. Teren jest duży, ale ogrodzony, psy mogą się wyszaleć do woli nie przeszkadzając leśnym zwierzętom.
Ponadto od października do maja można psy puszczać luzem na plaży.
Czy próbujecie przekonywać innych właścicielu psów do BARF?
Z jakimi reakcjami się spotykacie?
Ja niezmiennie słyszę o tym, że kości, a szczególnie kości z kurczaka, moga przebic jelito itp... i że samemu nie zbalansuje się dobrze diety. itp...
Dyskutujecie? Przekonujecie?
[quote name='EVA2406']A w czym udaje Ci się zmielić kości?[/quote]
Wiesz co, ja kupuje już zmielone, ale wiem, ze ludzie mielą w normalnych maszynkach do mielenia mięsa - oczywiście maszynka nie pożyje wtedy długo, ale około roku powinna mielić bez problemu. Spróbuj z kurczakiem (skrzydełka, korpusy, szyjki), on ma miękkie kości.