[COLOR=black]Ten "malutki" psiaczek bardzo się zdenerwowal, że ją wsadzilyśmy (niestety silą) do pociągu. W wagonie byla już bardzo zaniepokojona, dużo ludzi no i w końcu zdenerwowala się na mojego kotka... warczala, szczekla; kot wpadl w panikę, darl się, w końcu się uwolnil i zwial... Ludzie wrzeczeli na nas, sunia jeszcze bardziej sie zdenerwowala (ledwie ją utrzymalam) ja krwawilam... ale nagle pojawil się wybawca Daniel-jeszcze raz baaardzo dziękuję, pomogl nam przeniesc się w lepsze miejsce, zaopiekowal się Peściakiem a ja moglam zająć się Niedźwiadką, w końcu uspokoila się, ulożyla glówkę na moich kolanach (jak ona lgnie doczlowieka). Później znalazla sobie kanapki w mojej torebce, zjadala i bylo OK.[/COLOR]
[COLOR=black] [/COLOR]
[COLOR=black]Wiecie jak blyszczaly oczy opiekunom jak nas WYCIĄGALI z wagonu...?[/COLOR]
[COLOR=black]Ta psina jest cudowna i na prawdę zasluguje na tych opiekunów-wspaniali ludzie![/COLOR]
[COLOR=black]No tyle, w wielkim skrócie, horroru.[/COLOR]
[COLOR=black] [/COLOR]
[COLOR=black]Ale wiecie co? Ani troszkę nie żaluję, to wspaniale uczucie jak już się osiągnie taki cel. Baaardzo się cieszę, że moglam pomóc...[/COLOR]
[COLOR=black] [/COLOR]
[COLOR=black][FONT='Times New Roman']PS. Jeszcze podziękowania dla sympatycznej i wyrozumialej Pani konduktor!!![/FONT][/COLOR]