Monika83
Members-
Posts
22 -
Joined
-
Last visited
Monika83's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Mam taka nadzieje...Bardzo prosze jednak o kontakt z moja mama, poniewaz nikt sie z nia nie skontaktowal a pieski sa u nas juz dosc dlugo. Napisalam Fonie e maila z numerami. Pozdrawiam!
-
U pierniczków wszystko dobrze. Ja wrocilam do Polski na 3 dni i zaraz znowu musze wyjechac, ale tak jak bylam dzisiaj z nimi to naprawde ok. Pieski jak kazdy z rodziny dostaly ode mnie prezenty:nowe kostki z nadzieniem, zabawki, i jakąś nowość - sosy do jedzenia :) (nie widziałam tego u nas) Nie żeby każdy z rodziny dostał kości i psie zabawki, tylko psiaki oczywiście:) Bardzo proszę, aby szukać im domku, ponieważ umowa z Panią Iwoną była na dom tymczasowy, a pieski są już bardzo długo (chyba około 3 mieisięcy lub 4 ) Ze wzgl. na wszytkie okoliczności, o których wcześmniej pisałam, nie mogą zostać. Mam nadzieję, że się uda, że sie ktoś znajdzie. Pozdrawiam wszytkich!
-
Nie nie tyje juz.Teraz wyglada ok, miala taki okres chyba ze przytyla.Moja mama prosila abym podala wam jej e maila zeby w razie cos, mozna bylo napisac.A ona nie ogranie sie za bardzo z tym forum.Nie bedzie wiedziala jak tu pisac:)Takze Fona ja wysle do ciebie e maila z jej skrzynki. Dziekuje Wam bardzo za zainteresowanie pieskami. Bardzo milo z Waszej strony.
-
Pani Iwona dała mi karme w sobote więc jeszcze jest, ale ona znika w zawrotnym tempie, ze tak powiem, bo psiaki nie chca jesc puszek.Jezeli bedzie potrzebna w najblizszym czasie to moja mama lub tata odbierze od Pani Iwony.Z góry dziekujemy. Nic wiecej nie jest potrzebne - Dziekujemy za zainteresowanie.Psiaki pchel nie maja bo nie stykaja sie z innymi psami.Mam nadzieje ze szybko sie ktos znajdzie dla psiakow.Pozdrawiam!
-
Dziewczyny, u psiaków wszytko ok. Uspokoiły się trochę. Załatwiają się już na dworzu. Kąpałam je wczoraj (były przerażone mimo, że już 2 x je kąpałam) Teraz są lśniące i czyściutkie :p Sytuacja jest o tyle pilna, że musimy wziąć do siebie dziadków w najbliższym czasie, ze względu na moją chorą babcię. No i nie damy rady 3 psy i dzadkowie jeszcze...Ja tez już w jutro wyjeżdzam i wracam w październiku. Mam nadzieję, że uda sie kogoś znaleźć. Szkoda piesków, że sie tak tułają od domu do domu. Bardzo ich szkoda.
-
Wysłałam zdjęcia. Postaram sie jeszcze jutro jakieś zrobić, jak mi się uda.
-
Dziewczyny mam wysłać Wam zdjęcia na e maila czy tutaj wkleić? (tylko nie mam pojęcia jak je wkleić :p ) Zdjęcia nie są jakieś extra, pieski nie chciały usiedzieć w jednym miejscu, biegałam za nimi z aparetem. Ale zawsze lepsze to niż nic.
-
Hej dziewczyny! Staram sie pieskom zrobic zdjęcia już od niedzieli, ale ona jak tylko widzą aparat to uciekają...A w biegu to wiadomo zdjęcia są rozmazane.Wczoraj próbowałam zrobić, dzisiaj to samo. Jutro postaram się zrobić jakieś ładne.
-
Przepraszam za moją komorke, faktycznie cos jest nie tak. Wczoraj wogole mi sie wylączyla i nie chciala wlączyc :-( Wymianialam w niej baterię i od tamtej pory coś się dzieje. Pewnie dlatego ciągle się poczta wlaczala...Ale już powinno być ok.
-
Kurcze to nie wiem, mój kom czasem robi dziwne akcje, może dlatego. Ale szkoda kasy lepiej na domowy zadzwonic. Sunie mogą oczywiście być, póki się ktoś nie znajdzie. A czemu chcecie im szukać domu osobno? One podobno od małego są razem?
-
Nie wiem jakim cudem Pani Iwona nie wie bo moja mama o tym mówiła od początku. Może Pani Iwona uznała, że skoro są już tyle czasu to tak może zostać. Nie chce żebyscie myślały, że to wasza wina. Skoro Pani Iwona nic Wam nie powiedziala to nie miałyście jak o tym wiedzieć. Pierniczki mogą być oczywiście, póki się ktoś dla nich nie znajdzie.Tak moja mama się umawiała.Że mogą być do czasu aż znajdą dom.Tylko chodzi o to, żeby kogoś im szukać.Jak nie będziemy szukać to na pewno sie nikt nie znajdzie.A napisałam o tym bo z rozmów na forum wynikało, że my wzialiśmy pieski na stałe. Chceiliśmy pomóc aby nie trafiły do schroniska ani do sklepu. I oczywiście mogą być póki nie znajdzie się nowy dom dla nich.
-
[FONT=Times New Roman][SIZE=3]Dziewczyny, nie chce Was martwić, ale mam wrażenie ze z tymi pieskami to wyszło jakieś nieporozumienie. Ponieważ, moja mama biorąc je powiedziała Pani Iwonie, że nie bierze ich na stałe tylko na jakiś czas, póki nie znajdzie się dla nich właściciel. Pieski miały dom tymczasowy, który się kończył a moja mama nie chciała, aby one trafiły do schroniska ani do sklepu, więc powiedziała, że się nimi zajmie „jakiś czas” póki nie znajdzie się właściciel. Powiedziała, że nie jest ograniczona żadnym terminem, ale że nie może ich wziąć na stałe. Dlatego, czy one są grzeczne czy nie, chodzi o to aby jednak szukać im jakiegoś domu. Nie wiem czy wy o tym wiecie, czy Pani Iwona wam powiedziała (może nie chciała was martwić) A piesków niestety nie możemy wziąć na stałe, dlatego że to dla nas naprawdę za duży obowiązek mieć 3 psy. Moja ma problemy ze zdrowiem, była na urlopie ale teraz wraca do pracy, mamy chorą babcie, która sama nic przy sobie nie robi i też się nią zajmujemy, mój brat jest codziennie poza domem, bo pracuje a weekendy studiuje, także dla nas to naprawdę za dużo obowiązków. Ja teraz też jeszcze będę rozlepiać ogłoszenia…Mam nadzieję, że może ktoś się odezwie. Przepraszam, że wam tak wprost mówię, ale miałam wrażenie, że nie wiecie o tym, że nie możemy zatrzymać piesków.[/SIZE][/FONT]
-
Moj numer to (022) 812-67-04 lub 503-746-358
-
Tak oczywiście, że możesz do mnie zadzwonić, tyle, że ja cały wtorek jestem poza domem (ewentualnie na koma, ale to szkoda kasy) Będę dopiero wieczorem w domu, tak ok 19 - 20, także wtedy możemy spokojnie pogadać. Chyba,że bardziej pasuje ci jakiś inny dzień. Pozdrawiam.
-
Dziewczyny proszę nie martwcie się. To przecież nie wasza wina. Nela po prostu chyba potrzebuje takiego "kontaktu z człowiekiem" bo ona jest bardzo milusińska i przyjacielska.:p A prawda jest taka że my nie zawsze jesteśmy w domu.A z tym szczekaniem w nocy to już się uspokaja więc myślę, że będzie dobrze.Proszę nie martwcie się!;)