Jump to content
Dogomania

joanna108

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanna108

  1. Sunia już w domu i ma się doskonale. Marta bardzo zajeta i nie ma czasu opisać co się dzieje, ale dzis miała ostatni egzamin i pobiegła do pracy. Pewnie w nocy coś napisze. Panda jest pod opieką drugiej opiekunki. Dzis próba ognia i wody - Panda na 4 godziny sama w domu. Ciekawe co dziewczyny zastaną po powrocie, jak Panda umila sobie czas? Aha, jestem mamą Marty i kibicuje dziewczynom, by dały sobie radę z nowym psiakiem.
  2. Pomysł z artykułem swietny! Chetnie z Martą włączymy się w jego przygotowanie. Proponuję kontakt przez Martę. Cieszę się , że zdjecia sie podobają, to weekend u mnie na wsi, dla Prezia to raj. Ale czy widac rezygnację suniek? One nawet nie startuja do patyka, czekają na poniedziałek, kiedy rywal nr 1 wyjedzie. I wtedy jest zabawa na całego, eksplozja radości - takie to psie życie, choć trochę przypomina ludzkie.
  3. Prezes jest wspaniałym, kochanym psem. Teraz znamy sie lepiej - ze mną spedza dni kiedy Marta wyjeżdża lub ma duzo zajęć. Przede wszystkim kocha zabawę, ma nadzwyczajną energie i wytrzymałość, całymi dniami potrafi nakłaniac wszystkich domowników lub naszych gości do zabawy, czyli rzucania ukochanych zabawek. Jeszcze sie nie zdarzyło, by mu się zabawa znudziała - ciemna noc a on na tarasie z piłka w zębach czeka na chetnego! Bardzo lubi pieszczotki, zwłaszcza po brzuszku. Prezes nie wie co to subtelność. W moim domu są dwie sunie (cała trójka żyje zgodnie), ale na spacerach biegnie do kazdego rzuconego patyka, nie zważa na to że przeznaczony był dla innego psa. Zabawa jest tylko z nim, czasami odnosze wrażenie, że sunie z ulga oddychają jak Prezes wyjeżdza po weekendzie do domu, słychac wyrażne uffff. Poza tym Prezio jest bardzo towarzyskim psiakiem, uwielbia koleżanki i kolegów Marty, traktuje ich jak swoje stadko , ale o tym napisze Marta.
  4. przygotujemy z Martą cos w rodzaju reportażu. Myślę, że Marta będzie poza forum kontaktować się z osobami, które oczekują takiego tekstu. Poganiam ją by wróciła do domu, bo tu trzeba zbawiać świat, a ona załatwia jakieś sprawy zwiazane z wyborem uczelni i takie tam głupoty. Marta do domu!! Do komputera!!! Mamcia
  5. Ustalę to z Martą, ale nie widzę problemu. Jeśli to ma pomóc w podjęciu decyzji o przyjęciu psa ze schroniska, jesli to ma pomóc psiakowi to chetnie. Z Martą będzie kontakt wieczorem (pewnie późnym), zrobimy przegląd zdjęć, może będą potrzebne nowe zdjęcia, możemy napisać historie Prezesa w nowym domu. A może będą inne pomysły jak taka metamorfozę wykorzystać. A właśnie, ja na stonę DOGO trafiłam przez forum Muratora, teraz już tam nie zaglądam, ale może tam zamieścić jakiś reportaż? Forum Muratora jest przeznaczone dla osób, ktore budują domy a z własnego doświadczenia wiem, że w takim momencie szuka się nowego domownika - psiaczka. W takich okolicznościach trafiła do nas pierwsza sunia (szukała domu, ale dostaliśmy ją od poprzednich właścicieli)
  6. Zdjęcia będą dzis wieczorem - Marta cos wklei. Często mysle o tym, że przypadek Prezesa mógłby pomóc osobom wahajacym się, czy przyjąć dorosłego psa ze schroniska. Wiele osób myślących o psie dopuszcza wariant adopcji szczeniaka, ale tak dużo osób obawia się przyjąć dorosłego psa. My z Martą też miałyśmy mnóstwo obaw - stąd pomysł Marty stworzenia domu tymczasowego, bo jakby Marta nie dała rady. To są właśnie te obawy - czy problemy np. zdrowotne psa nie przerosną człowieka. Początki Prezesa też były trudne - codzienne wizyty u weterynarza, leki, zastrzyki, biegunki, uczulenia itd. To nie jest kwestia tylko finansowa, ale równiez odporności psychicznej, wytrwać pierwszy, najtrudniejszy okres, ale warto taki trudny okres przetrwać, naprawdę warto. Zgadzam sie z opinią, że Prezes to GENIUSZ!!! I kropka. Mamcia
  7. Marta nie ma czasu, a tu tyle się dzieje w życiu Prezesa. Od kilku tygodni pies jest szkolony i ma świetne wyniki! W wymiarze ludzkim to byłaby cenzurka z czerwonym paskiem. Trener chwali go, bo szybko uczy się nowych komend i jeśli tylko Marcie wystarczy czasu i zapału będą jakieś szkolenia na wyższym poziomie. Ostatnio padło pytanie ile lat Marta zajmuje się Prezesem, była konsternacja jak powiedziała,że 2 m-ce i do tego pies jest ze schroniska. Dodatkowo Prezes bryluje niebanalną urodą, wokół ONki, labradory i inne wspaniałości a tu rodzynek - rasa wschodnioeuropejska. Poza szkołą Prezes uwielbia się bawić, godzinami. Jak już nikt nie ma dla niego czasu to bawi się sam. Ustawia piłke na pochyłej części terenu i łapie turlającą się pilkę, do tego celu wykorzystuje również "moją" skarpę ze świeżo posadzonymi rozchodnikami - w takim wypadku nie może liczyć na moją pobłażliwość. Ale przyznam, że nie słyszałam o psie, który wymyśla sobie zabawy, moje sunie tylko z daleka patrza na jego figle, nie chcą mieć z tym nic wspólnego. Czasami bawią sie razem, ale Prezes jest zaborczy, nie da nikomu dobiec pierwszemu do patyka czy zabawki. Kocha piszczące zabawki i nie niszczy ich. Mam nadzieję, że w wolnej chwili Marta napisze coś więcej. Mamcia
  8. Tu mamusia: dziękuję za glosy wsparcia dla Marty, miód na moje serce lejecie! Też probuję przekonać ją, by zdecydowała się na studia, które pozwolą rozwinąć jej liczne zainteresowania, z drugiej strony może trochę poznać siebie i ewentualnie po roku zmienić kierunek. Co do Prezesa - pojawił się w bardzo dobrym momencie. Wokół rosło napięcie przedmaturalne a tu bęc! Lekka panika co to będzie, bo trzeba zająć się pieskiem, jedna wielka niewiadoma. Napięcie przedmaturalne zdecydowanie spadło, uwaga została skupiona na jedzeniu, kupkach, zastrzykach, podawaniu leków, przepuklinie - operować, czekać, itd. Prezes jest cudownym, ciepłym, inteligentnym psem. Rozkwita z kazdym dniem, uczy się cieszyć, kochać, okazywać radość, zazdrość. Kocha Martę miłością bezwzględną, ale do innych osób, które zna dłużej, też ma zaufanie, np do mnie, do koleżanek i kolegów Marty. Lubi swoje kumpelki, sunie które mieszkają na wsi i cała trójka potrafi się bawić, ale do spięć np. o piłkę też dochodzi. Hierarchia jeszcze nie została do końca ustalona. Wspaniale jest obserwować przemianę Prezesa ze schroniskowego psa w metro-psiaka, przystojniaka-przytulaka;) Wklejanie zdjęć to już zadanie Marty, ja mogę postarać się o nowe.
  9. Tu mamuśka: dziękuję za glosy wsparcia dla Marty, miód na moje serce lejecie! Też probuję przekonać ją, by zdecydowała się na studia, które pozwolą rozwinąć jej liczne zainteresowania, z drugiej strony może trochę poznać siebie i ewentualnie po roku zmienić kierunek. Co do Prezesa - pojawił się w bardzo dobrym momencie. Wokół rosło napięcie przedmaturalne a tu bęc! Lekka panika co to będzie, bo trzeba zająć się pieskiem, jedna wielka niewiadoma. Napięcie przedmaturalne zdecydowanie spadło, uwaga została skupiona na jedzeniu, kupkach, zastrzykach, podawaniu leków, przepuklinie - operować, czekać, itd. Prezes jest cudownym, ciepłym, inteligentnym psem. Rozkwita z kazdym dniem, uczy się cieszyć, kochać, okazywać radość, zazdrość. Kocha Martę miłością bezwzględną, ale do innych osób, które zna dłużej, też ma zaufanie, np do mnie, do koleżanek i kolegów Marty. Lubi swoje kumpelki, sunie które mieszkają na wsi i cała trójka potrafi się bawić, ale do spięć np. o piłkę też dochodzi. Hierarchia jeszcze nie została do końca ustalona. Wspaniale jest obserwować przemianę Prezesa ze schroniskowego psa w metro-psiaka, przystojniaka-przytulaka;) Wklejanie zdjęć to już zadanie Marty, ja mogę postarać się o nowe.
  10. Mama czyta forum (różne wątki) i jest absolutną fanką Prezesa. Psiak jest bardzo kochany, posłuszny i bardzo pojętny. Wiele jeszcze musi sie nauczyć i wiem, że Marta ma plany co do edukacji Prezesa. Póki co czekamy na rezultaty edukacyjne mojej córeczki. Co do pieska - to polubił swoje kumpelki mieszkające na wsi (psia hierarchia w trakcie ustalania), lubi zabawy z piłką, patykiem, sam prowokuje takie zabawy. Uczy się okazywac radość na powitanie, czerpać radość z pieszczotek. Jest łagodnym, miłym psem i wniósł do Marty życia wiele radości. :multi: Problemy zdrowotne są kolejno rozwiązywane, dużą pomoc okazali młodzi weterynarze, fascynaci. I mam nadzieję, że kanapa zostanie dla nas, bo Prezes ma posłanko superowe i bardzo je lubi.
  11. Witam, jestem mamą Marty i od tygodnia śledzę ten watek i to co się dzieje w naszym domu. Przede wszystkim - jestem pełna podziwu dla pracy wolotariuszek, wielu wspaniałych dziewczyn, doskonale zorganizowanych, o wielkim sercu. Wielkie BRAWA, Panie. Jestem też dumna z Marty, dwa tygodnie do matury, a w domu nowy domownik. I do tego miłość od pierwszego wejrzenia, z wzajemnością. Prezes z godziny na godzinę zmienia się w wesolą przylepę, domaga sie spacerów i wie do czego spacerki służą - tak sam z siebie. Martę czeka wiele pracy z Prezesem, ale mamy nadzieje że jego wrodzona inteligencja pozwoli na szybkie nadrobienie zaległości wychowawczych. A do tego mama czuwa nad całością [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG]
×
×
  • Create New...