Jump to content
Dogomania

joskag

Members
  • Posts

    18
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joskag

  1. U Malinki wszystko w jak najlepszym porządku jest bardzo szalona i rozszczekana, przeraźliwie szczeka na każdego kto wchodzi do domu, i na wszystkie psy na dworzu, nie wiem jak ją tego oduczyć. Uwielbia zabawy na śniegu, dzisiaj miała do tego okazję. Ziewająca Malinka przed spacerem [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/128/p2040282ie5.jpg[/IMG] No i na spacerze [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/5457/p2040299go7.jpg[/IMG] [IMG]http://img150.imageshack.us/img150/5923/p2040290jw1.jpg[/IMG] Malinka zobaczyła pieska [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/636/p2040307gu1.jpg[/IMG] Malinka zmęczona domaga się rąk [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/7664/p2040305uc0.jpg[/IMG]
  2. Przeprasza, że dopiero teraz się odzywam, ale niedawno wróciłam z pracy. Zaszła mała pomyłka, Rocky nie miał być dla nas tylko do domku w Elblągu, gdzie mieszka moja siostra z chłopakiem. Oni są młodzi i bardzo przejęli się losem pieska, podjęli decyzję pod wpływem emocji i miłości do niego. Nie zdawali sobie sprawy, że mieszkają na stancji w małym mieszkaniu na 7 piętrze. Nie wiedzą czy piesek wytrzyma sam w domu, kiedy oni będą w pracy. My jako bardziej rozsądne wiedziałyśmy, że to nie dla nich. To nie jest maluszek tylko spory pies z którym trzeba chodzić na długie spacery. w centrum miasta to raczej nie możliwe, żeby się wybiegał. W tym roku przygotowują się do ślubu, wiec same widzicie, że więcej ich nie ma w domu jak są. W przyszłości na pewno będą mieli psa, bo oboje tak jak my kochają zwierzęta.
  3. Zakochaliśmy się w Tobie "orzeszku". Jesteśmy zainteresowani, mamy już Malinkę "orzeszka" . niech Rocky do nas dołączy.
  4. To my dziękujemy za Malinkę, wprowadziła do naszego domu tyle radości po stracie naszej Majuni
  5. U Malinki wszystko ok. Jest wesoła i szalona, uwielbia wychodzić na spacerki, już się tak nie boi, za to bardzo ogląda się za samochodami, jakby chciała zobaczyć kto w nim jedzie, albo kto wysiądzie. No i nie lubi zostawać sama, tzn. bez nas, została dzisiaj tylko z moim bratem, podobno skakała na drzwi i mruczała, no ale nie ma wyjścia, trzeba ją czasami zostawić:-(
  6. NO WŁAŚNIE! Malina robi to na co ma ochotę, gryzie poduszki, włazi na stół a my nie potrafimy na nią nakrzyczeć, jak mogłyście tak pomyśleć:razz:
  7. Malina zaczęła rządzić i wchodzić nam na głowę, a my niestety na to pozwalamy , chyba z nami jest coś nie tak, ale nam to nie przeszkadza. Na spacerkach już chodzi z podniesionym ogonkiem, chyba, że ktoś obcy w pobliżu albo duży pies bo z małymi się jakoś dogaduje i próbuje bawić a nawet zaczepia. W nocy już tyle nie szczeka, może to efekt syropku:lol:
  8. U Malinki wszystko ok. a nawet bardzo dobrze jak na dwa tygodnie. Rozpanoszyła się niesamowicie, właśnie pomaga mi pisać, zabiera ząbkami wszystko co leży na biurku:lol: i wchodzi łapkami na klawiaturę. We wtorek byliśmy u weta ściągnął szwy i dał syropek antystresowy, bo bardzo dużo szczeka nawet w nocy, nadal boi się gwałtownych ruchów i jest przestraszona na spacerach. [IMG]http://img352.imageshack.us/img352/128/pb190099on9.jpg[/IMG] [IMG]http://img355.imageshack.us/img355/4778/pb180075qn2.jpg[/IMG]
  9. Nasza Malinka staje się coraz bardziej śmielsza. Poznajemy pomału jej akrobatyczne wyczyny, próbuje bawić się jak szczeniak, jak nie szczekała to nie szczekała, a jak zaczęła to szczeka na każdego kto wejdzie do domu, Na spacerach nadal ostrożna. Jak można nie kochać zwierząt dają tyle miłości i radości, nigdy tego nie zrozumiem:-(
  10. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/9453/pb120034ej8.jpg[/IMG] [IMG]http://img220.imageshack.us/img220/636/pb120010cq3.jpg[/IMG][IMG]http://img233.imageshack.us/img233/3438/pb120025xd0.jpg[/IMG]
  11. Malinka z dnia na dzień robi postępy.W domu czuje się bezpiecznie, sama wymusza pieszczoty, chce żeby na nią zwracać uwagę. Na podwórku jest jeszcze ostrożna,jeżeli nie ma w pobliżu nikogo to idzie z podniesionym ogonkiem, ale jak się pojawi ktoś na horyzoncie, zaraz go kuli. Dajmy jej czas, pomału zaufa człowiekowi, nawet obcemu.My już z tym nie mamy problemu. Ona wie że przy nas jej nic nie grozi. Apetyt do jedzenia ma i staje co raz bardziej wybredna. Dzisiaj po raz pierwszy usłyszałyśmy jak szczeka. Zrobiliśmy kilka fotek.
  12. Malinka biega już po całym mieszkaniu, boi się tylko gwałtownych ruchów . Odważyła się na dłuższe spacery, poznaje coraz więcej okolicy i zaznacza teren. Ma nawet wielu adoratorów, którzy odprowadzają ją aż pod drzwi. Na duże pieski próbuje warczeć. Nie słyszałam jeszcze jak szczeka, nie wiem czy się boi czy jest taka cicha. Robi się coraz cwańsza, z jedzenia wybiera łapką samo mięsko, śmiesznie to wygląda.
  13. Nasza Kochana Majunia, bo zdjęć Malinki jeszcze nie mamy (udało się wstawić:multi:)[IMG]http://img526.imageshack.us/img526/9338/p3120303tb7.jpg[/IMG]
  14. Malinka kolejną noc przespała spokojnie, jak zwykle w łóżku. Rano wyszła na spacer. Chyba zrozumiała po co się wychodzi, zrobiła co trzeba na poznanym już miejscu i uciekła do domu. Początek spaceru nie był za ciekawy, bo Malinka musiała się "wyperfumować" i skończyło się w wannie pod prysznicem. Może nie powinnam moczyć rany po zabiegu, ale nie było wyjścia. Mieszkanie i domowników już poznała, ale jest jeszcze bardzo ostrożna. Jak na dwa dni jakie u nas jest to szybko się przywiązała. Jest coraz lepiej.
  15. Witamy i przede wszystkim dziękujemy Basi i wszystkim za miłe słowa. Jesteśmy zadowoleni, że Malinka trafiła do nas. To taka wątła i krucha istotka. Jej wątek śledzimy odkąd znalazł się na dogo. Bardzo nam się spodobała. Nie mogliśmy się wcześniej zdecydować na nią, bo w maju straciliśmy ukochaną suczkę Maję. Zachorowała na mocznicę, dwa tygodnie walki o jej życie a ona i tak odeszła. Będziemy ją mieli w sercu do końca, ale jak to się mówi czas leczy rany i najwyższa pora żeby dać szczęście innej istotce skrzywdzonej przez ludzi. Malinka jest jeszcze bardzo płochliwa i wystraszona , ale z dnia na dzień będzie dobrze, tak myślimy. Całą noc spała w łóżku, nie chciała być sama, rano zeszła wysiusiała się na dywan i dalej poszła spać. W południe próbowałam z nią wyjść, okazało się,że bardzo boi się obroży i smyczy, ale jakoś się udało. Wyszłam na trawnik, nic nie chciała zrobić tylko zwiedzała teren i o dziwo ciągnęła do drzwi, jakby wiedziała gdzie jej dom. Jest jeszcze bardzo słaba po zabiegu, jesteśmy przy niej non stop, bo bardzo lubi być głaskana, inaczej nie zaśnie. Mamy nadzieję, że nas pokocha, tak jak my ją. Wkrótce postaramy się wkleić fotki.
  16. Basiu, a co tam u naszej Afry słychac, czy nadal jest u Pana Jurka i jak się teraz miewa. Nie wiem, czy wiesz Basiu, ale Ci ludzie, którzy doprowadzili ją do takiego stanu mają następnego rasowego pieska, czy jego też czeka taki los, oby NIE.
  17. Po pierwsze gratulacje z okazji zamążpójścia, po drugie wielkie dziękuje za szybką odpowiedz i zdjęcia. Bardzo się cieszymy, że Gaja ma się dobrze i jest szczęśliwa, a najważniejsze, że juz wam zaufała. Faktycznie mało widac, żeby przytyła, ale może ona musi tak wyglądac, za to siersc jej wyładniała i zrobiła się prawie rasowa. Co do jedzenia to u nas najbardziej lubiła wątróbkę z ryżem,nie wiem czy jej to dawałaś, ale i tak ją rozpieszczasz. Fajne i dziwne jest to, że się dogaduje z Sonią, bo z naszą Mają jakoś nie mogła, pare razy ją capnęła, a chodziło o jedzenie, Gaja swojego bardzo pilnowała, a tak naprawde były bardzo zazdrosne o siebie, w sumie to nic dziwnego, taka psia natura, że własciciela chce miec tylko dla siebie.
  18. Witamy wszystkich, a wszczególności Ciebie Agnieszko. Nie możemy już dłużej czekac, dlatego piszemy, a bardziej prosimy jeżeli można o jakieś zdjęcie kochanej Gajuni. Często o niej myślimy, a na pewno nie zapomniałyśmy o tej ślicznotce i o wszystkich chwilach z nią spędzonych. Napisz Agnieszko jak jej zdrówko, czy ma apetyt i czy udało Ci się kupić dla niej nową budę. Z góry bardzo diękujemy. PSikorska i córka
×
×
  • Create New...