Witam wszystkich,
Bardzo dziękuje za ciepłe słowa z Waszej strony.Widzę, że kibicujecie nam!
Leon jest z nami już tydzień. ;)
Pierwszy nasz spacer to była prawdziwa tragedia , usiadłam i załamałam się!
Mamy dom(segment) z ogródkiem, a ja nie mogłam Leosia nawet tam samego wypuścić a co dopiero na spacerze! (Przypominam, że mamy niską siatkę łączącą z sąsiadami po boku.)
Na szczęście nie byłam sama, mąż dodał mi otuchy i pocieszył, że damy sobie radę !
Miał rację, dzisiaj Leon już sam biega po ogrodzie-jak do tej pory nie przeskoczył siatki, ma drzwi otwarte do ogrodu i może sobie wychodzić i wchodzić kiedy chce.[B] Leon sam się pilnuje!!!!!
[/B]Jestem bardzo jego zachowaniem zaskoczona, Leon nas pilnuje a nie my jego!!:crazyeye:
Byliśmy już na kilku spacerkach, gdzie Leon sam brykał po polach i łąkach, bez smyczy.
Leon nie odstępuje nas ani na krok, do tego stopnia, że razem siedzimy w kuchni i gotujemy obiadek.:razz:
Leon jest "wielkim odkrywcą" , kopie bez opamiętania i wtedy nic nie jest dla niego interesujące (nawet samochody przejeżdżające ani rowerzyści).
Pomysł z kolczatką to był strzał w dziesiątkę! Dziękuję bardzo!!!Teraz ja sama mogę z nim wychodzić na spacerki.
Do rozwiązania pozostały nam trzy problemy:
- reakcja na inne psy i samochody, po spuszczeniu ze smyczy.
- podgryzanie Leoncia, które on traktuje jako formę zabawy naturalnie.
(jest to trochę uciążliwe).
- spotkanie "oko w oko" z naszym kotkiem.:roll: myślę, że będzie dobrze, z widzenia się już od dawna znają i swoje zapachy też.
Leon jest zdrowy i już zaszczepiony, aha i wykąpany porządnie, choć jeszcze trochę śmierdzi.
Ma problemy z ropiejącymi oczami-przemywam je kilka razy dziennie ale chyba zapuszczę mu krople ze świetlika?strasznie linieje, może siemię lniane?
Pomimo, że Leon wydaje się być nadpobudliwy jest rozsądnym dwu-latkiem i szalenie mądrym. Bez trudu zaakceptował regułę,iż ma zakaz wchodzenia na piętro do domu.Reaguje na komendę siad i daj łapę bez problemu.
Mam nadzieję, że nadejdą jeszcze chwile kiedy będę mogła pójść na spacerek ze swoim przyjacielem bez smyczy w tłum ludzi i samochodów.
Na razie ciężka praca przed nami.
Wkrótce przerzucę zdjęcia......
Duża buźka dla wszystkich i pozdrowienia dla Jaśka!:multi: