Jump to content
Dogomania

Sylwia Gd

Members
  • Posts

    38
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sylwia Gd

  1. Zdrobnienie - Śniegusek :). Lucyja z miłą chęcią przygarnęłabym jeszcze trzy collaki, ale jestem rozsądna i wiem, ze to niemożliwe niestety. :( Cieszę się, że chociaż Hamerowi mogliśmy pomóc i Maksiowi i tym niechcianym kociakom. Trochę tych bied nazbieraliśmy, a teraz dzięki nim mamy jedno wielkie szczęscie :))
  2. Hej kobiety :), co tam u Was?, bo my miewamy sie bardzo dobrze. Cała rodzinka. Hamer w dalszym ciągu zabiega o uwagę, pod tym względem nic się nie zmieniło. Poaz tym rodzina powiększyła nam się o dwa koty. Jeden nosi stateczne imię Śniegusław ( z uwagi na białe ubarwienie ), drugi to Szakal. Ja mówię na niego po cichu - Dyzio Rozrabiaka ). Hamer zapomniał juz co to jest problem alergii i zmiany skórne. Nowa karma i świeże powietrze zrobiły swoje:). Pozdrawiam Was wszystkie i każdą z osobna ;)
  3. I jak? Uspokojone? Chyba Hamero nie ma tak źle? hihihi :lol:
  4. W myśl przysłowia: " nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" :lol: Jutro prześle zdjęcia na Twoją skrzynkę. Mogę???
  5. W dalszym ciągu sypia przy mnie i towarzysz chodząc krok w krok. To ma jednak swoje uroki..........:lol:
  6. Narzucać??? No coś TY !!! Nowe fotki wysyłałam ostatnio do Lucyji, ale może nie miała czasu wstawić :lol:. Hamero tradycyjnie świetnie się czuje i w dalszym ciągu jest przekochany. Nie ma już obiekcji do pozostawania w ogrodzie w towarzystwie Maksów, a kiedy zatęskni za pancią, opiera się przednimi łapami o parpet i zgląda do środka. Został jednak takim moim oczkiem w głowie i a ja jestem jego oczkiem, więc razem tworzymy parę hihihihihi:loveu:
  7. No tak................ Żadna już się losem Hamera nie interesuje :cool3:
  8. Witam, faktycznie dawno mnie nie było, ale w sierpniu przez mój dom przewijały się tłumy gości, na dodatek miałam remont ( w sumie trwa w dalszym ciągu ). A wiecie jak to we wrześniu początek roku szkolnego itd. U nas wszystko w jak najlepszym porządku. Hamer ma się świetnie. Czuje się chyba najważniejszym członkiem rodziny i zabiega bez przerwy o moje względy. Oznacza to, że na spacer ze mną, jedzenie tylko ode mnie , "pracuje" ze mną leżąc przy moim biurku itd. Jest słodki, kochany, ale też trochę zadziorny w stosunku do naszego małego pudla. Myślę, że to poprostu zazdrość przez niego przemawia. Chętnie przesłałabym kilka zdjęć, tylko nie potrafię ich wstawiać, moze ktoś poda mi swojega e-maila, a potem je tu zamieści?? pozdrawiam z całą psio-kocią rodzinką ;)
  9. Zaszyłam się z Hamerkiem i dwoma pozostałymi collakami nareszcie u siebie. Psy poznaja się nawzajem, a Hamer poznaje teren swojego nowego domu. Jest przekochany. Sypia po "mojej" stronie łóżka i towarzyszy mi przez cały dzień. Powarkuje na Kukiego - schroniskowego kota, który do tej pory miał wyłączność na Pańcię w domu, a teraz musi się dzielić :evil_lol: . Nie bardzo mu się to podoba. Za to Hamer podoba się nam wszystkim:loveu: Wysłałam Lucyji kilka zdjęć z dnia dzisiejszego i wspólnych psich zabaw. Może wstawi fotki, bo ja jakoś nie potrafie ;)
  10. W takich sytuacjach trzeba działać szybko , więc nie dziękuj nam ;) . A ja mam taką naturę, że jak coś postanowię to idę jak burza hihihihi. W niedzielę damy znać jaki finał sprawy, bo napewno go po spotkaniu zabieram, teraz jestem na etapie " urabiania męża " Trzymajcie kciuki cioteczki :lol: . Boże, jak ja kocham collaki. To już jakaś obsesja !!!!!
  11. Rozmawiałam z zięciem tej Pani, która oddaje collaka. Szczerze mówiąc mam wrażenie, ze to raczej jej zięć o tym decyduje. Umówiłam się z nim na sobotę. Jeśli zajdzie taka potrzeba zabiorę go od razu ze sobą. Mogę mu też zapewnić DT. Mamy spory ogród wokół domu, a moze z czasem..... udałoby mi się przekonać męża, aby u nas pozostał - jeśli będe miała z tym problem zawsze można skorzystać z tynczasu u Lucyji. W każdym razie psa trzeba zabrać, bo w przeciwnym razie ...- nie napiszę nawet. Podaję numer telefonu i prosze o kontakt 0512 462 989 ( o każdej porze !!!! ) Jakoś nie potrafię przestać o nim myśleć stąd to moje zaangażowanie w sprawę.
  12. Ja też zauważyłam, że ten pies ma strasznie smutne oczy. Nie jest szczęśliwy :shake: . To są tak mądre i uczuciowe psy, ze po ich oczach można wszystko wycztać. Wiem, bo mam dwa collaki, a mordki im sie dosłownie śmieją i kiedy popatrzyłam na tego smutaska........poprostu ścisneło mi się serce.
  13. W tym tygodniu nie uda mi się wyrwać, ale w przyszłym wybieram się na 100%, więc uraczę Was zdjęciami :lol:
  14. Bunia kocha swojego Pańcia, piszczy za nim, kiedy wychodzi z domu. Czeka na niego nawet pod drzwiami łazienki. Nie opuszcza na krok. Śpi pod jego łóżkiem, a on karmi ją smakołykami. Krótko mówiąc miłośc..........:loveu:
  15. Nie tylko masz tapicerkę do czyszczenia, ale i misję do spełnienia ;) . Mam na myśli Pana Instruktora z Konina :evil_lol: . Szukamy nowej suni :lol: .
  16. Bunia jest juz ostrzyżona i wykąpana ;) . Trzeba było użyć nozyczek, bo kudły nie dawały sie rozczesać.Poza tym na skórze ma sporo małych ranek, więc teraz łatwiej sie zagoją. Za dwa-trzy tygodnie sterylka i opieka już we własnym DOMU!!!!!
  17. Ja też czekam na nowe wieści. Jaka jest diagnoza odnosnie oczu??
  18. Sunia, a właściwie Bunia jest już po pierwszej nocy spędzonej w nowym domu. Jest bardzo grzeczna i bez przerwy domaga się pieszczot. Zakochała się w swoim nowym Panciu od pierwszego wejrzenia:loveu: . Apetyt jej dopisuje, ale rano nie chciała iść na spacer, musieli ją wynieść na rękach. Jednak na następny spacer biegła już bardzo chętnie:lol: . Potrafi bardzo ładnie chodzić na smyczy i to tylko przy lewej nodze ( jak po szkoleniu ). Poza tym w dniu dzisiejszym okazało sie, ze ma ogon i zaczyna nim merdać, wczoraj nie było go widać ( był podkurczony):evil_lol:. Jest troszę płochliwa( ale to tylko kwestia czasu ), bardzo kochana, spokojna i przytulasta. Za dwa tygodnie ją odwiedzę i zrobię kilka zdjęć;)
  19. Ja też trzymam kciuki i jak widać też jestem nowa, a wszystko zaczęło się od adopcji kocura KUKI - schroniskowego 8-latka. Trzymam kciuki za Zgredka
  20. Rozmawiałam, ale niestety nie mogą go do siebie zabrać :-( . Gdyby nie to, ze biorę już jedną "biedę" na DT, pomyślałabym o tym ślicznym i tak strasznie smutnym psiaku:placz:
  21. Z transportem też damy radę ;)
  22. Modliszka bardzo Ci dziękuję za zdjęcia i telefoniczną relację :) Faktycznie jest śliczna :lol:
  23. Ja zaglądałam wczoraj i jakoś nie mogłam zapomnieć tych smutnych oczu.:shake: Powiedzcie jak on reaguje na dzieci i sąsiedztwo psów? Chciałabym zapytać znajomych, a oni włąśnie mają dziecko i dwa psy.
  24. Ja też się przyłączam i zawsze powtarzam, że prędzej czy później całe dobro lub zło które komuś wyrządzamy powróci do nas z podwójną siłą, więc ten kto to zrobił odczuje to kiedyś na własnej skórze............
  25. A swoją drogą, Baffi jest naprawdę śliczny. Będę o nim pamiętac, moze...... ktoś z moich zanjomych zapragnie towarzystwa małego psiaka. A jak znosi towarzystwo dzieci?
×
×
  • Create New...