ja nie spotkałam NIGDY!!! złych psów. Sa żli ludzie. Bo wystarczy odrobina czasu i tłumaczenia-konsenkwentnego, a piesek potrafi sie nauczyć, że kot jest cacy, a inny pies jest ok. [COLOR=red]Ludzie!!! Ruszcie się!!! Super przyjaciel CZEKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MAŁPKA CZEKA PRZECIEŻ!!!!!!!!!!!!![/COLOR]
Ja po prostu nie dam rady. Bo ile wierzę, że nauczę Małpeczkę do kota dobrze podchodzić i do moich " bandytów"-jakoś nigdy nie trafiłam na złego psa, to wiem, że przy małym dziecku i 5 sztukach dogsów+catów+ Małpka wymięknę. Kibicuję jej całym sercem. Ale na prawdę nie mogę już nikogo przygarnąć fizycznie.
Na pewno ktoś zabierze Małpkę do domu. Co do fotek, to dzieki _bubu_:) Nora wyszła jakaś taka "zbaraniała" :D-chodzi mi o futerko, ale na żywo bardzo była podobna do Małpki. Gdyby nie stopień zapsienia i kot w domu, nie musiały byście martwic sie dom dla Psiunki. Trzymam kciuki za tą Panią z G.
Bubu mam fotki Nory, tylko niestety nie wiem jak przesłać wiadomość z forum na Twój adres. Jak uda mi się dojsc, jak wysyła sie wiadomości na priv, to na pewno wyslę. Trzymaj się.
Na prawdę, a przeszła wiele: właściciela sadystę, potem smierć drugiego. U mnie była do końca zeszłego roku. Jak patrzę na Małpkę to widzę Norkę. [COLOR=blue]Jeszcze prośba o numer konta do przelania pieniędzy na leczenie Śrutki.[/COLOR]
Będzie dobrze!!! Trzymam kciuki za Małpiszona. Miałam identyczną sunię, dożyła w bardzo dobrej formie 17 lat, choć w życiu przeszła bardzo wiele, zanim do mnie trafiła. Małpka znajdzie kogoś, kto bedzie ją kochał.
Właśnie, co z maluszkiem? A może poczekać na tomograf i nie przysparzać Małemu bólu? Jest starutkim pieskiem i każdy zabieg zniesie bardzo ciężko:shake: