Odwiedziłam dzisiaj przytulisko wraz z TŻem. A w zasadzie byliśmy tylko pod bramą, gdyż nie zostaliśmy wpuszczeni z uwagi na to, że było już ciemno i psy biegały luzem. Zawieźliśmy ponad 50kg karmy, i inne potrzebne rzeczy. P. Joanna była nam b. wdzięczna, aczkolwiek jak powiedziała przy 30 psach wystarczy to jedynie na kilka dni... Pomoc jest bardzo potrzebna, gdyż ma ona 6 tysięczny dług w hurtowni karmy dla zwierząt, potrzebuje pieniędzy na wykarmienie ich, weta, w dodatku ma zwierzaki na płatnych tymczasach, a wpłat na fundację jest coraz mniej.
Może uda nam się przywrócić wątek do życia, a co za tym idzie, również pomoc dogomaniaków? Podaję FB fundacji - tam nr konta i info o zwierzakach: [url]https://www.facebook.com/pages/Fundacja-w-Obronie-Zwierząt-MAJA/133890806625286[/url]