Jump to content
Dogomania

Paulina.

Members
  • Posts

    907
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Paulina.

  1. Dziękuje w imieniu moim i Chrupka... Dziwnie w domu bylo bez chrapania, stukania pazurków o panele i psa w łozku... Nie bylam pewna czy chce drugiego psa, denerwowalam sie jak rodzina oglądala na stronach hodowli i psów do sprzedania inne buldozki. Chcialam byc wierna Chrapuli, ale pomyslałam, ze ona pewnie by chciala zebysmy mieli nowego buldonia, była taka wyrozumiala... No i w naszym domu pojawiła sie Milka.. I juz pierwszego dnia pokazala ze jest zupelnie inna od Chrapusi i ze nigdy jej nie zastąpi. I dobrze, ze jest inna, bo brak Chrapki tak nie boli, a mamy nową radochę... Wzięłam to z wątku Ptysia, mam nadzieje, ze sie nie obrazi :oops: Pewnie Wy buldozki po smierci tak wyglądacie.. :loveu:
  2. [quote name='ß@$!@']:loveu::loveu:Cudne fotki :loveu::loveu::loveu: A nie znalazłyby się fotki Ustronia? :roll: zakochałam się poprostu w tym mieście:loveu::loveu:[/quote] Taaak, taak ja tez chce fotki Ustronia! Chociaz sie napatrze.... Nesik jes śliczny... juz to chyba pisałam. :loveu: ( a jak on sie tak wwali na łozko to pewnie dla Ciebie juz miejsca nie ma? ) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: [SIZE=1]My narazie nie mamy galeryjki, ale zapraszamy tu [/SIZE][URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72961"][SIZE=1]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=72961[/SIZE][/URL]
  3. Czekam na nią, zeby mi powiedziala, ze jest szczęsliwa. Jeszcze mi sie nie przyśniła :-( Chrapulku, dzisiaj mi tak strasznie smutno, Ty zawsze mnie tak pocieszlaś jak nikt inny. Milka jeszcze tak nie umie, stara sie jak moze, ale nie zastąpi Cie nigdy w niczym. Ale jest z nami i to sie liczy. Mam nadzieje, ze cieszysz sie, ze wzielismy kolejnego pieska.. Dobranoc kochanie... [*]
  4. My chyba w tym roku nie jedziemy do Ustronia :placz: :placz: :placz: Znajomi. u których zawsze mieszkalismy mają przykre sprawy osobiste i w tym roku nie przyjmują gości...:-(
  5. Dziękuje Wam wszystkim... Chciałabym zeby byla szczęsliwa jak nigdy dotąd, chcialabym sie jeszcze raz z nią zobaczyc, pozegnac, bo nie zdązylam, chcialabym zeby mi powiedziala ze wszystko dobrze. Ale pozostaje mi tylko wierzyc ze tak jest, a kiedyś się z nią spotkam.. Mój Chrupeczku, tak tęsknię...
  6. Dobranoc malenstwo... Trzymam Twoje zdjęcia przy łozku.. Patrze na Ciebie jak zasypiam i jak sie budze.. tak jak dawniej. Tylko juz nie zasypiam w rytmie Twojego chrapania, i nie budzi mnie jak kladziesz sie mi na szyi i uspakajająco chrumkasz... Tęsknie..
  7. Wtedy byłoby cudownie.. Gdyby żyła.. Dlaczego akurat Ona, młoda, tak niespodziewanie? Ale gdyby zamiast niej odszedl jakis inny bezbronny piesek, ktoś inny by cierpiał. Nikomu tego nie życze... ale.. ONA POWINNA BYC WIECZNA! Dziekuje, ze sie odezwaliście, ze mi pomagacie. Tak strasznie ją kocham..
  8. :loveu: [quote name='despera'] I jeszcze Nes: Przed różą-może nie widać ale nie trzymam smyczy;)-ludzie robią sobie pod nią zdjęcia, czemu Nes ma nie mieć :diabloti: [IMG]http://despera_88.w.interia.pl/nes%20pod%20r%F3%BF%B1.jpg[/IMG] [/quote] Musiałas pokazywac mi tą róże?To jest częsc Ustronia, a ja jeszcze nie wiem czy pojade do Ustronia, a teraz to sie tak napaliłam i zatęsknilam..:diabloti: :-( Nesik wyszedl pięknie.. Boski jest.. :loveu:
  9. Tu jest zdjęcie Chrapusi. Podkuliła tak śmiesznie uszka... Zawsze tak robiła jak chciala pokazac, ze nas kocha... Najśliczniejsza buldozka na świecie.. :-( :-(
  10. Chrapka była najukochańszą buldozką francuską. Dzięki niej pokochałam tę rasę. 17. 10 . 2000 - 19. 01. 2007 Jej śmierc byla dla nas zaskoczeniem, dlatego tak bardzo boli. Zmarla przez naszą glupotę... Gdybyśmy ją wczesniej wysterylizowali. Zachorowala na ropomacicze. Zazwyczaj jest to choroba uleczalna. Mieszkam w malym miescie, gdzie jest tylko jeden porządny gabinet weterynaryjny( nie taki dla krów i świń) i kilku weterynarzy. I niestety, za pozno rozpoznali objawy tej choroby. Kiedy byla leczona, a pozniej wysterylizowana bylo juz za pozno. Mimo to wiedzielismy ze będzie dobrze. Ale po operacji zamiast odzyskiwac siły , Moje Słoneczko zaczelo je tracic.. Weterynarz twierdzil, ze to z braku pozywienia. 3 dni po operacji dał jej kroplowke i zastrzyk na wzmocnienie. Wiedzialam, ze ma słabe serce, prosilam zeby dal jej na nie zastrzyk. Twierdzil, ze jest niepotrzebny. 4 godziny pozniej o 20.57 Chrapusia odeszla za TM. Przy wymiotowaniu zachlysneła sie, serduszko nie wytrzymalo, chrapnęła ostatni raz..... Moja mama próbowala ją reanimowac, ja dzwonilam do weta. Ale juz sie nie udalo, wet przyszedl za pozno.... Jeszcze raz podnioslam jej łapke, dotykając serduszka.. Moje najukochansze serduszko juz nie bilo!! Przytuliłam ją ostatni raz...:-( Saba najcudowniejszy, najmądrzejszy pies jakiego w życiu spotkałam. ? - 17.03.2008 To była miłośc od pierwszego wejrzenia. Kiedy ją zobaczyłam błąkającą się po osiedłu, wiedziałam, ze musze jej pomóc. Tak Sabi stała się ukochanym psem mojego dziadka, to on najbardziej jej potrzebował. Przeżyła z nami cudowne, szczęśliwe lata. Kolejna zaskakująca śmierc - brama na działce była uchylona, coś jej do głowy przyszło i wyszła, już nie wracając.... Kochanie, bez Ciebie życie jest takie bez wyrazu....
  11. [quote name='despera']eria ale ty nienasycona jesteś foteczki:eviltong: ze szkolenia będą ale w swoim czasie :diabloti: Narazie kilka z dzisiejszych odwiedzin labki koleżanki:) Plus, wybaczcie, dwa kiciusie:loveu: Toaleta-trzeba myć się wszędzie:razz: [IMG]http://despera_88.w.interia.pl/rudy-myje%20sie.jpg[/IMG] Widzicie ta ekstazę w oczach małego wampirka?:diabloti: [IMG]http://despera_88.w.interia.pl/demolka%20i%20palec.jpg[/IMG] [/quote] Śliczne te kotki !! Rudy :loveu: :loveu: :loveu: jaka poza :razz: , wygimnastykowane koty masz, nie ma co :eviltong: A ten drugi, jakie ma sliczne oczkaa ! :razz:
  12. Zapomiałas o Monarze :diabloti: Co tam u niego slychac?
  13. Ojej kolejna ofiara nieodpowiedzialnosci ludzi i zauroczenia rasą... ręce opadają :shake: Cos nowego wiadomo? Jestem pierwszy raz na tym wątku, zobaczyłam na innym ze jestescie z Ustronia i musiałam wejsc! Kocham Ustronie! Jezdze tam co roku.. Zazdroszcze Ci..tyle zwierząt, szczególnie tych koni :loveu: i jeszcze na dodatek w napiękniejszym miejscu jakie widziałam mieszkasz..Eh.. Ja tez cee ! :placz: Nestor piękny jest, napierw myslałam ze to CTR :oops: Śliczny, najbardziej ze sznaucerów mi sie olbrzymy podobają.
  14. Edytowałam tamten post, zlikwidowałam rzeczy nieprawdziwe, za które bardzo przepraszam.
  15. Wlasnie wrócilam ze schroniska. Kierowniczki nie bylo, ale byl Pan wlasciciel działki. [SIZE=3]Jutro jest pierwszy wywóz psów.[/SIZE] [SIZE=2]Nie wiem gdzie je zawiozą. [/SIZE] * * * Przepraszam wszystkich, za to, ze wczesniej napisałam głupotę, którą podsluchałam. Nie chcialam nikogo urazic, ani siac sensacji, poprostu nie przemyslałam tego co piszę, mając nadzieje ze Wy z glupot mówionych przez tego pana cos wywnioskujecie.
  16. [quote name='smallpati']sa tabletk rowniez, a to za meczennie juz nie uznam![/quote] Ale to na jedno wychodzi!Tylko, ze sterylizacja jest wygodniejsza, bo tabletki dajesz suni co cieczke, a tak mialabys raz na zawsze święty spokój. Juz nie wspomne o szkodliwosci dla zdrowia tych tabletek...
  17. [quote name='smallpati']No to wybacz za -es! Ja szczeniakow nie chce! Nie chce miec 5 szczeniakow w domu bo nie mam do tego warunkow! Ale nie bede sie tobie z tego tlumaczy, a suczki nie bede sterilizowac, bo oprocz tego jest mase innych rzeczy ktore moga zapobiec zeby nie miala szczeniakow!! A o sterylizacji nie ma mowy! A co do kundla to owszem samo slowo obralzliwe nie jest, ale zalezy jak sie go w zdaniu uzyje![/quote] Np. co ? Latanie po dworzu z kijem i odganianie kawalerów ? Albo zastrzyki hormonalne? Wolisz męczyc swojego ukochanego psa niz miec raz na zawsze spokoj? :roll: :roll: :roll:
  18. [quote name='smallpati']Ale ja slucham waszych argumentow, czytam wszytskie posty ale mimo to uwazam inaczej! A forum wlasnie jest po to zeby pisac wlasne zdanie na temat czegos tam! Noi wszyscy pisza, a jak ja to zrboie to jest masakra, nawet jak sie nie zgadzacie to moglibyscie sobie dac spokoj z tymi hmm "dziecko","jakies 14 lat", "nie powinnas miec psa" i slynne "w nocy wykastrujcie jej kudla" [COLOR=red]a moze ja cie w nocy wykastruje[/COLOR]![/quote] Jakie grozby :roll: Sugarr na Twoim miejcu bym sie bala :diabloti: ([SIZE=1][COLOR=black]gratulacje kultury smallpati..) :razz: [/COLOR][/SIZE]
  19. [quote name='smallpati']No blagam!! Chce byc znow w roli glownej!!! kto mi powie ze jestem debilem? Kto ze sie nie znam na psach? Kto ze nie dbam o psy? Kto ze nie moge miec psa bo sobie nie radze? No dalej..........[/quote] Przestań dziewczyno... :roll: :roll: :roll:
  20. [quote name='smallpati']Nooo chyba cos zamilkalam ostatnio i az mi sie zrobilo nudno bez waszych komentarzy. Wiec kto sie do mnie przyczepi ??? Blagam[/quote] Smallpati, dobrowolnie nie rob z siebie ofiary co? A tak na marginesie to rzeczywiscie ostatnio Cie nie bylo! Ale wrocilas i teraz nam nie będzie nudno bez Twoich postów :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  21. To ja sie chyba nadaje zeby Ci odpowiedziec. Otworzyc plik i zobaczyc co jest w srodku (czyli zdjęcia).
  22. [quote name='ulvhedinn']Ale- uczciwie przyznając- podatność na owe choroby pojawiła się na skutek takiego, a nie innego prowadzenia hodowli, prawda? I osobniki chore trafiają się nie tylko w pseudohodowlach? I budowa ciała buldożków predysponuje je do pewnych schorzeń, tak? I nie od zawsze... od chwili, kiedy przekroczono pewne granice nazwijmy to "psonormalności". Tak samo w już wspominach benkach- skrócenie długości życia też jest "ubocznym skutkiem" takiej a nie innej hodowli... tak samo jak skłonnośc do dysplazji, skrętu żołądka i zawału. I dotyczy to również psów z najlepszych linii. Bo niestety hodowla prowadzona była tak, zeby uzyskac olbrzymie, ciężkie psy, a już np. rozwój serca za tym niejako "nie nadążył". Szczególnie znamienne jest to, że najwięcej problemów występuje u ras prowadzonych na eksterier- szczególnie ozdobnych, "udziwnionych", a nie w użytkowych, prowadzonych na przydatność do konkretnego zajęcia. Bo w hodowli, gdzie dążono do uzyskania psów silnych, pracujących eliminuje się osobniki chorowite, słabe, rodziców dobiera pod względem użytkowośći. A już np. barwa sierści, czy proporcje kufy są na drugim miejscu. Prosta sprawa- pies z dysplazją nie będzie dobrym aporterem, a że sie nie sprawdził, to sie nie rozmnaża. Ciekawe, że z chwilą kiedy np. retrievery przestały byc stricte użytkowe, a stały się ozdobami wystaw, zaczęło się pojawaić coraz więcej problemów zdrowotnych... A jednak ciage dąży sie do uzyskania niektórych deformacji- a to coraz bardziej skróconej kufy, albo do wyhodowania psa ważącego 100 kg, lub... poniżej 0,5 kg. I traktuje to jako sukces... PS.Pseudohodowle, gdzie w ogóle sie nie liczy zdrowie i zycie psów to już w ogóle odrębny temat i całkowita paranoja:shake:[/quote] Nie, podatnosc na owe choroby byla juz dawno, dawno temu. Tak, osobniki chore trafiają sie nie tylko w pseudohodowlach, zdarzają sie buldozki chore w prawdziwych hodowlach, bo One są i będa podatne, bo ta budowa predysponuje je do pewnych schorzen, ktore hodowcy i wlasciciele probują wyeliminowac, ale niektore zawsze będa te psy juz takie są. Byc moze psy kiedys byly zdrowsze, odporniejsze, ale tak samo jest z ludzmi, kiedys tez tacy bylismy, a teraz? Teraz są inne czasy i nie wiem czy skrzyzwdzilismy psy przez hodowlę. Wydaje mi sie, ze nie.
  23. Włos mi się jeży, kiedy czytam wypowiedzi właścicieli buldożków francuskich... Cytuję: >>>>... bo mimo tych wszystkich wad i problemów zdrowotnych tej rasy: obrzęk gardła, przerost podniebienia miękkiego, ulewanie przy jedzeniu, duszenie się czyli "zapowietrzanie", omdlenia, różne alergie, wady serca, problemy z kręgosłupem, problemy z uszami, problemy z oczami, przeziębianie się w zimie, udary w lecie, odparzenia, itd ... my wybraliśmy i kochamy właśnie te psy - te psy czyli buldożki francuskie ...<<<< To chociaż rozumiem, że można kochać tą rasę, mam wrażenie, że my -ludzie, poprez tak a nie inaczej ukierunkowaną hodowlę, skrzywdziliśmy bardzo te psy:shake: Zauwazylam czyj post cytowalas.. Autorka chyba nie miala na mysli tego, ze jeden pies ma wszystkie te choroby. Sama jestem wlascicielką buldozka fracuskiego i powiem Ci, ze te psy są bardzo wrazliwe i podatne na choroby, i czesto sie zdarza, ze są chore, ale nie wszystkie. Jezleli chodzi ci o to, ze my ludzie skrzywdzilismy te psy przez PSEUDOhodowle to ja sie z tym zgadzam. Ale, Buldozki od zawsze byly i będa podatne na te choroby, przez taką a nie inna budowę. Ale ludzie, prawdziwi hodowcy i wlasciciele raczej dąza do tego zeby wyeliminowac te choroby i zeby nasze psiaki czuly sie lepiej. Niestety, a moze stety nasze buldozki takie juz są i jak napisala autorka cytatu za to je kochamy.
  24. Dzięki, juz zajrzalam. Powiedzmy, ze w miare umiem. A więc przedstawiam wam moją Milkę. [URL="http://img253.imageshack.us/my.php?image=majwka2007051rl7.jpg"][IMG]http://img253.imageshack.us/img253/9403/majwka2007051rl7.th.jpg[/IMG][/URL]/[URL="http://img362.imageshack.us/my.php?image=majwka2007024px5.jpg"][IMG]http://img362.imageshack.us/img362/4416/majwka2007024px5.th.jpg[/IMG][/URL][[URL="http://img461.imageshack.us/my.php?image=majwka2007043yr6.jpg"][IMG]http://img461.imageshack.us/img461/9492/majwka2007043yr6.th.jpg[/IMG][/URL]
  25. [URL="http://img528.imageshack.us/my.php?image=majwka2007043dn3.jpg"][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/954/majwka2007043dn3.th.jpg[/IMG][/URL] Wstawilam na probę.. Widac? EDIT: tylko nie wiem dlaczego jest male i dopiero po kliknięciu robi sie duze..
×
×
  • Create New...