Jestem na Dogo... od niedawna, dziś weszłam na wątek Meli , jestem poryczana i zdruzgotana jej losem. Jesteście wspaniali, to jest niesamowite co robicie dla zwierzaków!!!!!!!!!!
Iwonko nie płacz, będzie dobrze, malutka przyzwyczai się. Zrobiłaś już naprawdę dużo więcej nie możesz, tak mi się wydaje.
Dla mnie cudem jest los Wodniczka, który napewno wszyscy znacie, wyłam jak bóbr jak zobaczyłam jego zdjęcia, jak odpoczywa w nowym domku.
Wszystko jest możliwe, trzeba tylko więcej takich ludzi jak Wy.
Sama wpłaciłam parę groszy na Wodnsia dlatego śledziłam jego losy. Sama mam starą sunię, która zaczyna chorować, jestem przerażona co będzie jak już odejdzie. Melcia jest młodziutka i da sobie radę. Modlić się tylko żeby jej nowa Pani była cierpliwa. Powodzenia dla Was Wielkich ludzi i dla Melci.:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: