Dodatkowo mam jeszcze jeden problem, on nie bardzo dogaduje się z moją sunią, wczoraj było lepiej bo był osłabiony ale dzisiaj ona boi się gryźć swoją kostkę bo on warczy mimo że też ma swoją. Ja zawsze miałam tylko jednego psa nigdy dwóch, nie wiem jak z nimi postępować - za co karcić za co chwalić czy po prostu zostawić niech się po swojemu dogadują.
Otwartej agresji nie widzę tylko powarkiwania tj. ostrzeżenia.
I jeszcze jedno to chyba nie jest wyżeł szorstkowłosy, nie znam się na tej rasie ale on pysk ma jak gładkowłosy a grzbiet jak szorstkowłosy z plamami gładkimi