proszę mi wierzyć pokochałam Kreseczkę od pierwszego spotkania. nie mogę przeżyć, że nie może być moja, ale buldog-rezydent nie pozostawił cienia wątpliwości... saskia- nie mogę pogodzić sie z tym, że MUSIAŁAM zadzwonic i powiedzieć że nie mogę być Jej mamą... a szukając dzisiaj cokolwiek o Kreseczce w necie miałam wielka nadzieję, że przeczytam, że jest w nowym Swoim domku. Ucałuj ją ode mnie...