[quote name='14ruda']nawet york moze się rzucić na właściciela.Nie ma reguły.A jeśli były przypadki to nie zONkami a pewnie z "wilczurami".Prawdziwy zdrowy psychicznie ON bedzie cie kochał nawet jeśli mu przylejesz.Tak już mają.[/quote]
Święta racja. Przepraszam, że się wtrącam, bom świeżynka, ale muszę zabrać głos w tej sprawie. Mam dwie sunie: 14-letnia Mika (mama sznaucer mini+ojciec mieszaniec) i 7,5-miesięczną Neri nierodowodowy owczarek niemiecki (ojciec rodowodowy, matka z metryką, a córcia rodowodu nie ma, chociaż zdaniem niektórych taki psiak to nie jest ON). Mika ma 35 cm wzrostu w kłębie, Neri 60, i wiecie co, Mika niejednemu pijaczynie rzuciła się do nogawki (nie lubi podchmielonych), a Neri, no cóż, ona nie musi się na nikogo rzucać, odstrasza ewentualnych napastników wyglądem. Nie trzeba mieć psa rasy tzw. "ostrej". Czasem mała pchełka może być groźniejsza od największego amstaffa.:diabloti: