Jump to content
Dogomania

TOZ Wrocław

Members
  • Posts

    136
  • Joined

  • Last visited

Contact Methods

  • WWW
    http://www.zotozwro.org.pl

TOZ Wrocław's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. [quote name='Poker']śliczny psiak. 1.Poinformuj schronisko o nim,może ktoś będzie go tam szukał, tel.0713625674,trzymaj długo słuchawkę. 2.Daj ogłoszenie ze zdjęciem do Wyborczej,listy@wroclaw.agora.pl , jest bezpłatne,że szukasz właściciela dotychczasowego albo nowego. 3.Porozwieszaj plakaty z jego zdjęciem w okolicy gdzie się do Ciebie podłączył 4.Niektóre psy są zaczipowane,są lecznice weterynaryjne,gdzie mają czytniki.Na pewno jest w schronisku. Więcej dziewczyn wejdzie na dogo pewnie pod wieczór. Trzeba szelki i smycz koniecznie skombinować , nie moze chodzić na spacery luzem.Gdzie mieszkasz? w jakim rejonie miasta?[/quote] Poker ma rację. Ktoś może psa szukać. Zresztą to jest obowiązek, aby zgłosić znalezienie psa. (nie zgłoszenie grozi karą grzywny) Można go oczywiście, za zgodą schroniska, przetrzymywać w domu, do czasu upłynięcia terminu 15 dni, a potem oddać do adopcji. Niestety, wątpię żeby ktoś mógł mu zapewnić DT. Skoro wybrał sobie Ciebie, to znaczy że los tak chce, żebyś się nim zaopiekowała, może na stałe:-) Bądź w stałym kontakcie ze schroniskiem.
  2. [quote name='GoskaGoska']chocby czy własciciel zamku został choć ukarany mandatem za brak obowiązkowych szczepien??:crazyeye: Zapewne nie.[/quote] Właściciel szczepił psy w ostatnich latach przeciwko wściekliźnie (tylko te szczepienia są obowiązkowe) - jedynie ostatnio (w lipcu) brakowało 2-3 świadectw, ale to wynika z podobieństwa psów do siebie i z braku trwałej i jednoznacznej identyfikacji tych psów (czipowania). Zatem, nawet Powiatowa Inspekcja Weterynaryjna, której jest to obowiązek (egzekwowania przestrzegania przepisów weterynaryjnych), nie podjęła tematu i nie obłożyła Sobiecha mandatem, ani nie skierowała sprawy do Sądu Grodzkiego, w związku z wykroczeniem.
  3. [quote name='zuziaM']Moge oczywiscie, ale na jaki ? ? ?[/quote] "magiel" albo "polskie piekiełko"
  4. [quote name='sleepingbyday']oczywiście, że nie chodzi lincz. sobiech mnie nie interesuje. o psy chodzi..czy to sa psy sobiecha? ma na to papiery? szczepi je? itd etc? czy to jest kradzież, czy odbicie więźniów? i zdarzało się, że rózne osoby nie tylko prywatne psy podbierały. ale ja rozumiem. osoby "fundacyjne" mogą jedno, a nie mogą drugiego. osoby prywatne na odwrót. pogodzimy to, bo nie mamy wyjścia, musimy odebrać sobiehcowi jego ofiary.[/quote] Nikt nie może stać ponad prawem i tym samym nikt łamać prawa nie może, gdyż w przeciwnym razie staje się przestępcą, nie lepszym od prawdziwego drania. Łatwo jest odebrać, nawet nieformalnie jednego psa od osoby mało cwanej i nie obytej z prawem i często wykorzystujemy takie sytuacje, dla dobra zwierząt, ale tu mamy do czynienia z prawie 30-tką psów i z facetem, który trzęsie cała okolicą, ma prawników i jest kuty na cztery nogi, do tego stopnia, że ostatnio stał się nawet grzeczny i potulny jak baranek.
  5. [quote name='Belula']Będę tu zaglądać, ale kończę z argumentami. Nie mam na to czasu. Mam inne rzeczy do załatwienia. [/quote] Dzięki Bogu.... Uff.. Belula, zacznij coś robić dla zwierząt, zamiast bezsensownie robić mętlik na tym wątku... Oczywiście sama też możesz pokazać jak należy zabrać te psy z Zamku, chętnie i z wdzięcznością zobaczę jak robi to waleczna Belula !!!! Tylko, że Belula kończy na słowach i obelgach lub pomówieniach, a do działania jest nieskora.... Paplać od rzeczy każdy może, tylko po co? Ano, po to, żeby utrwalać tu na tym wątku tradycję "polskiego piekiełka"? Pewnie tak!
  6. [quote name='waldi481']Wszelkie działania podjęte przez p.Szczepana Kawskiego są po konsultacjach z prawnikiem.Czyli co?Prawnicy wprowadzają w błąd,bo nie rozumiem:-o E[/quote] Otóż, oszołomy, czyli ludzie pozbawieni rozsądku i kierujący się bezrozumnymi emocjami, nie potrafią zaakceptować faktu, iż mamy złe prawo, które krępuje lub paraliżuje nasze działania, oraz prawo na tyle niejednoznaczne lub na tyle głupie, że Wójt łamiąc KPA i wiele innych przepisów, w tym Ustawę o ochronie zwierząt, może przeciągać procedury myśląc, że mu to ujdzie na sucho, ale tak nie jest, tyle, że tracą na tym psy. Kto nie rozumie o czym piszę, to proszę niech się rzetelnie zapozna z całością sprawy na stronie TOZ [url]www.wroclaw.toz.pl[/url] i z moimi wypowiedziami na tym wątku, a szczególnie z tymi, w których wyjaśniam, dlaczego nieiwle mozna zrobić zgodnie z prawem. Jesli ktoś się nie potrafi pogodzic z rzeczywistoscią, to pozostaje mu tylko działanie sprzeczne z prawem - gratuluję!
  7. [quote name='Belula']Chodzi o to, że te kosztowne działania są kompletnie nieskuteczne, od wielu lat. Będąc pełnoprawnym obywatelem naszej Polski, spodziewam się czegoś innego, po instytucjach do tego powołanych. Jeżeli marnotrawione są na to pieniądze darczyńców i podatników, to należy natychmiast zaprzestać. Albo robić konsultacje za własne pieniądze, z własnego telefonu, faxu, papieru, komputera i czasu płaconego sowicie+plus ZUS. Za drogo wychodzi. Taniej wyjdzie nas wszystkich obrona w sądzie jednego złodzieja, który skradnie psy sobiechowi.[/quote] Belula, T... gł... ba...o !!!!!!!!!!!!! A za czyje pieniądze ja walczę o psy z Zamku? Walczę od roku tylko w tej sprawie, a przecież zajmuje się walka o zwierzęta od lat - społecznie - za moje prywatne pieniądze (bilety, telefon, komputer, czas społecznej pracy) i nikt mi za to nie płaci !!!!!!!!! Prawnicy także robią to co robią społecznie !!!!!!!!!!! DOTARŁO !!!!!!!!! ?????????????? (jak to mówią, "wyszedłem z siebie")
  8. [quote name='Belula']Żeby było jasne, nie twierdzę, że stosowanie przemocy wobec zwierząt jest dobre. Jakiejkolwiek. Ja nie muszę tego robić, ani bić, czy krzyczeć nawet. Chodzi o prawo zwierząt , do humanitarnego traktowania. Jak wielka akcja, to chętnie szum się robi. A jak sobiech, to rozgłosu nie da! Czy głodzenie psów jest niczym w porównaniu ze stosowaniem obroży?? Czy może jest mniej spektakularne?[/quote] Belula sama sobie zaprzecza, gratuluję !!!!! Żadnego cierpienia nie wolno tolerować !!!! I z naszego postępowania, z naszych czynów, a nie ze słów, jasno wynika, że nie tolerujemy !!!! Gdyby było inaczej, to w ogóle niczego nie robilibyśmy w tej sprawie i to nas odróżnia od większości społeczeństwa, które właśnie toleruje takie sytuacje - myślę, że to zrozumie każde dziecko, zatem może i Belula.
  9. [quote name='Belula']Piękne to wszystko. Zapraszam na naszą klasę, gdzie pięknie wszystko inaczej Pan opisał w profilu przeciwko obrożom elektrycznym. Tam, wydaje się, że psy są katowane i umierają żywcem, od lekkiego impulsu małej mocy ( z baterii), co wg mnie jest 100 razy bardziej humanitarne, niż okładanie psa smyczą, lub gorszym narzędziem. Bo ludzie, którzy sobie nie radzą ze szkoleniem niestety rak robią. Znam te obroże, stosowałam, "raziłam" siebie tym prądem "tortur", dla sprawdzenia. Jeżeli ktoś jest ciekawy, proszę pytać, chętnie opowiem. Natomiast Pana interpretacja prawa, na tym profilu wygląda tak, że gdyby to podpisać pod sobiechem, to do jasnego gwinta powinien już mieć 300 lat wyroku! podaję link: [URL]http://nasza-klasa.pl/profile/16634699[/URL] To jest cała KAMPANIA!!! A psy sobiecha zdychające nie potrzebują kampanii?????? oto kopia z protestu przeciwko obrożom ( czy głodzenia to nie dotyczy???) -----------------------------------------------------------[/quote] Bardzo dziekuję Beluli, za starania o rozreklamowanie Kampanii Przeciwko Okrutnym Obrożom!!! Ad rem! Otóż, walkę z okrucieństwem trzeba prowadzić na każdym polu równocześnie i równolegle. Jeśli ktoś nie widzi nic złego w stosowaniu barier i obroży elektrycznych oraz obroży akustycznych czy zapachowych (itp.) wobec zwierząt, to wykazuje totalny brak wrażliwości na cierpienie zwierząt i wobec tego niech zacznie nosić takie obroże na sobie i da komuś potrenować ich działanie na sobie (życzę powodzenia w przetrwaniu tych eksperymentów). Ktoś, kto nie widzi w obrożach elektrycznych nic złego, ten nie ma moralnego prawa krytykować i pouczać innych, którzy działają na rzecz zwierząt. Taka osoba tym samym pochwala ich stosowanie, skoro nie widzi w tym nic złego. Tymczasem łańcuchy albo brak spaceru dla psa jest równie dolegliwe i sprawia tak samo wiele cierpienia, a mimo to niewiele osób głośno domaga się zakazu trzymania psów na łańcuchach albo całe życie w najlepszych kojcach bądź zagrodach, które są dla nich większymi lub mniejszymi, ale więzieniami. Każdy psycholog zwierzęcy to potwierdzi. Gdy ktoś nie dostrzega okrucieństwa w sprawach najdrobniejszych, to jego rozpaczliwe okrzyki w imieniu psów z Zamku brzmią cynicznie i obłudnie !!!! Na stronie [url]www.wroclaw.toz.pl[/url] jest dużo większa Kampania w obronie psów z Zamku - którą prowadzimy od prawie roku. Z tym, że w tym przypadku od roku cały czas czynimy starania aby psy odebrać. Pism i korespondencji urzędowej w tej sprawie są całe tomy, osób zaangażowanych w sprawę są setki, w tym kilkudziesięciu oficjeli i Parlamentarzystów, ale na samorządnego Wójta jak na razie siły nie ma, z tym ze do czasu !!! Nie mogę uprzedzać Wójta co się w jego sprawie dzieje, ale się dzieje i to poważnie. Nie akceptujemy żadnej przemocy wobec zwierząt, ani też żadnego wobec nich okrucieństwa, a w tym także łańcuchów i obroży elektrycznych, a także pobytu psów na Zamku, ale we wszystkich tych sprawach musimy sie kierować literą prawa, a nie bezrozumnymi emocjami, które są atrybutem szaleńców i oszołomów. Tyle na dzisiaj.
  10. [quote name='Belula']To Pana osobista interpretacja? Ucieszył się Pan z tych wypocin? Czyli ustawodawca tak chciał, jak mamy?? Gratuluję. Proszę nie podpisywać się TOZ, bo to obraza uczuć baaardzo wielu osób. Zupełnie tak samo, gdybym ja podpisywała się Królowa Elżbieta. Ale mam trochę wstydu i wiem, że jej nie dorównuję.[/quote] Niestety, na bezrozumność i bezczelność rady nie ma. Skoro ktoś nie potrafi zrozumieć prawa, to nic na to poradzic nie mogę. [B]Poza tym, to nie jest moja interpretacja, tylko znanych prawników[/B] - np. odsyłam do opracowania Prof. Wojciecha Radeckiego [B]"Ustawy: o ochronie zwierząt, o doświadczeniach na zwierzętach - z komentarzem"[/B]. str. 65 "Przypadek nie cierpiący zwłoki [...] Niezbędną przesłanką zastosowania tego przepisu (art. 7 ust. 3 - przypis autora postu) jest ustalenie, ze zachodzi przypadek niecierpiacy zwłoki, co oznacza, że w wyniku znecania się nad zwierzeciem nastąpiło zagrożenie jego życia. Wówczas policjant, a także upoważniony przedstawiciel organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt, moze odebrać zwierzę. [B] Przypadek nie cierpiący zwłoki[/B] - to sytuacja, gdy zaniechanie lub dalsze odwlekanie działania niechybnie spowodowałoby wskazane w przepisie niepożądane skutki. W tym przypadku, nie zachodzą takie przesłanki, gdyż jak kazdy może sie przekonać, psy żyją, mimo złych warunków i nie wykazuja objawów wskazujących na stan, który groziłby im w krótkim czasie (kilka, kilkadziesiąt godzin) utratą życia. Nie można dowolnie interpretować określeń prawniczych, stosownie do swojego widzi mi się. Prowadzi to bowiem do naduzyc i anarchii, a w rezultacie do odpowiedzialnosci karnej winnych takich naduzyć. Kto tego pojąć nie potrafi, to ma problem.... Wobec tego niech na własna odpowiedzialność zrobi to czego próbuje wymusic na mnie. Ja się na działania bezprawne nie piszę.
  11. [quote name='ARKA']W Krezelu byly wszystkie zaniedbane, chore psy. W Maciejowicach w dobrym stanie. Dwaj rozni wojtowi a osoba opiekujaca sie psami w obu miejscach ta sama. Jakos wojt Maciejowic podpisal wniosek o odebranie tych ZDROWYCH psow? Wystarczyly mu tylko zle warunki bytowe. Czy ten facet z zamku ma na tyle wystarczajace dochody aby utrzymac tyle psow? Przeciez mozna wyliczyc jaki jest koszt utrzymania psow i udowdnic ze w najblizszym okresie czasu beda kolejno psy "padaly jak muchy".[/quote] Owszem, ale tu chodzi nie o odebranie w trybie 7/1 ale 7/3. W przypadku 7/1 to tak, ale w przypadku 7/3 to nie jest wystarczajacy argument, bo Ustawa o ochronie zwierząt mówi wyraxnie co ustawodawca miał na mysli uchwalając ten przepis, i niestety nie to miał na myśli. Cytuję: "3. W przypadkach [B]niecierpiących zwłoki[/B], gdy dalsze pozostawanie zwierzęcia u dotychczasowego właściciela lub opiekuna zagraża jego życiu," Użyte w Ustawie określenie [B]"niecierpiących zwłoki"[/B] wyraźnie determinuje, że chodzi o nagła potrzebę uratowania przed nieuchronnym w krótkim czasie zagrożeniu dla życia zwierzęcia. Zatem, opinia o tym, że kogos nie jest stać na wyżywienie stada psów (na podstawie wyliczeń), nie stanowi podstawy do odebrania w trybie 7/3 a jedynie w trybie 7/1, czyli po wydaniu decyzji przez Wójta, Burmistrza lub Prezydenta. Nikt zatem nie moze takich psów zabrać wcześniej w trybie 7/3. Dura lex, sed lex! Niestety...:-(
  12. Musiałem to poprawić, bo mi się coś zepsuło i nie mogłem tego poprawić w normalnym trybie... [quote name='TOZ Wrocław']Ok, to proszę i wskazać, który pies jutro, najdalej pojutrze może umrzeć z powodu głodu lub złych warunków i dlatego podlega przepisowi art. 7 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt ? Ja mogłem z czystym sumieniem powiedzieć to o tych 3 szczeniakach, które zabraliśmy z Zamku (były odwodnione, miały zaniki mięśni, czyli były skrajnie chude i wycieńczone i ich matka musiała paść, bo żadna suka się nimi nie interesowała ani ich nie broniła). W przypadku pozostałych psów nie mogę tego powiedzieć, bo faktycznie nie były w tak złym stanie, chociaż niewątpliwie kiepsko albo bardzo źle wyglądały. Ustawa nie pozwala zabierać psów w trybie natychmiastowym (7/3) tylko dlatego, że cierpią albo są znacząco zaniedbywane i kwalifikuje się to do kategorii znęcania się nad zwierzętami. Ustawa w tym zakresie jest zła. I nic na to, jak na razie, poradzić nie mogę.[/quote]
  13. [quote name='Mateo93']Wg. mnie wszystkim psom zagraża śmierc i należy je jak najszybciej stamtąd zabarc, bo nie wydaje mi sie ze psy karmione jakąś spleśniałą rzadką i warzywną papą mogą się dobrze na nogach trzymać. Takie coś powinien stwierdzić kazdy weterynarz. Mi się już karma skończyła. Ale kupuje im coś jak tam jade także staram się aby bidy nie głodowały:-([/quote] Ok, to proszę i wskazać, który pies jutro, najdalej pojutrze moze umrzeć z powodu głodu lub złych warunków i dlatego podlega przepisowi art. 7 ust. 3 Ustawy o ochronie zwierząt ? Ja mogłem z czystym sumieniem powiedzieć to o tych 3 szczeniakach, które zabraliśmy z Zamku (były odwodnione, miały zaniki mięśni, czyli były skrajnie chude i wycieńczone i ich matka musiała paść, bo żadna suka się nimi nie interesowała ani ich nie broniła). W przypadku pozostałych psów nie mogę tego powiedzieć, bo faktycznie nie były w tak złym stasnie, chociać kiepsko albo bardzo źle wyglądały. Ustawa nie pozwala zabierać psów w trybie natychmiastowym (7/3) tylko dlatego, że cierpią albo są znacząco zaniedbywane i kwalifikuje się to do kategorii znęcania się nad zwierzętami. Ustawa w tym zakresie jest zła.
  14. [quote name='zuziaM']Napisał [B]TOZ Wrocław[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=11011541#post11011541"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I]Tak czy siak, decyzje Wójt powinien wykonać, bo nic jej nie wstrzymało o dawno temu powinna byc wykonana, ale on nie chce, nie chciał, tego zrobić, jak do tej pory. [/I] [I]Psy, powinien Wójt natychmiast po wydaniu decyzji odebrać (ustawowy rygor natychmiasowej wykonalności - co to znaczy, wie kazdy najgłupszy prawnik po studiach, a nawet student prawa), tak czynia Wójtowie, Burmistrzowie i Prezydenci w całej Polsce, jak chcą, tylko Wójt nie może choc podobno tak bardzo chce, czy to nie absurd?[/I] [I]______________________[/I] A z tego jasno wynika, ze decyzja nadal jest w mocy i mozna wykonac to, co w niej jest zawarte. Wiec dlaczego te psy nadal sa na zamku ? ? ? Skoro czekaja na nie kojce w schronisku...... Przeciez mozna nadal prowadzic dyskusje, odwolywac sie od tego co juz postanowione, ale ...... niech te psy nie czekaja na koncowe rozstrzygniecia w tym koszmarze ! Czy kiedy jest wypadek samochodowy to ratownicy z karetki pogotowia czekaja na zakonczenie dzialan Policji, aby zabrac rannych do szpitala ? ? ? ? ? Najpierw zabiera sie poszkodowanych, a potem prowadzi dzialania ....... A tu decyzja o odbiorze psow byla i nadal obowiazuje......[/quote] Problem polega na tym, że teraz odebrać na mocy tej decyzji może jedynie Wójt (w trybie egzekucji). Niestety nie mamy na niego wpływu i dlatego to się wlecze. Wójt nie chce nic zrobic, bo gdyby naprawdę chciał, to dawno juz psy zabrałby z Zamku. Jedyna mozliwość to mieć gotowe miejsca dla psów i pojazdy (transport) pod bramą zamku podczas kolejnej kontroli i wówczas zabrać 1-2 psy w trybie art. 7 ust. 3 (ale tylko wtedy gdy zagraża im smierć). Pozostałych psów zabrać nam ot tak nie wolno. Mamy prawo jedynie składać wnioski o ich odebranie w trybie art. 7 ust. 1 (tzn. psów nad którymi się własciciel zneca). Dlatego to takie wkurzające i dla osób niezorientowanych w prawie skandaliczne. Mamy niestety idiotyczna Ustawę w zakresie odbioru zwierząt maltretowanych !!!!!!!!!! Trzeba ją zmienić i pracujemy nad tym, ale to potrwa....
  15. [quote name='Edi100']Jestem za:cool3:[/quote] w sobotę - na PW kiedy i gdzie we Wrocku
×
×
  • Create New...