Przyszedł do mieszkania swojej właścicielki
Dobrze, że się znalazł. Powiedziała, że może jeszcze na pare dni u niej zostać (ona by go zostawila, ale pozostali czlonkowie rodziny nie chcą o tym słyszec). No nic, znajdzie wlascicielka moze jakies zdjęcie, ewentualnie zrobie je jutro jak bede miec aparat i porobię ogloszenia.