Helga&Ares
Members-
Posts
9159 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Helga&Ares
-
można puścić, wszystko ok,włókniak wymeldowany:diabloti:
-
Dzisiaj, na 15.30 mamy umówiony zabieg... trzymać:roll:
-
Alta - łagodna dropiata sunia zostaje na zawsze u Ani w Jarocinie :):)
Helga&Ares replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[url]http://lh5.ggpht.com/_qNss_7XIIIU/Sbgzn_g1R1I/AAAAAAAABRs/v0j-GxWnkIY/P1010030.JPG[/url] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: gloźny pies, a na dodatek morderca[SIZE=1][maskotek][/SIZE]:eviltong::loveu: -
nikt się nie odzywał:(
-
Ma pręgi niczym tygrys, cudem przeżył - PRĘGUS MA DOM
Helga&Ares replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Pręgusku kochany:placz::placz: ile jeszcze???? -
[quote name='GoniaP']Rana straszna :-( A te dyby to po co?? Żeby się nie drapał?? No i w zasadzie po co ten kołnierz??? On chyba rany nie chroni, a tylko zawadza?? No i gdzie Turek ma szelki???[/quote] Dyby pewnie po to, by nie rozdrapał rany.. Kołnierz ma osłonowo, choć więcej z niego szkód niż pożytku. Psiak miałby wiecej swobody, jest już i tak maxymalnie ograniczony. A szelki zdjęli mu w lecznicy:mad::mad:
-
[IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t2.jpg[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t3.jpg[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t4-1.jpg[/IMG] We wtorek przenosi się do DT Zobaczcie, jak cieszy się na spacer i spotkanie...
-
[IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t9.jpg[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t8-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t7-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t6-1.jpg[/IMG] [IMG]http://i650.photobucket.com/albums/uu226/photodomi/t5-2.jpg[/IMG]
-
[quote name='ttossa']Pomóżcie , zakładam ten wątek na prośbę rozżalonej znajomej: Sara musi opuścic dom bo jak nie to............schron!!!!!!! Nie pytajcie mnie dlaczego ,bo co , jak człowiek moze tak postapić ale tak sie stanie -Sara piękna niebieskooka sunia wyląduje w poznańskim schronie lada chwila. Sunia ma 1,5 roku ,jest mixem owczarka i haskiego - jest bardzo rodzinna , wychowuje sie z 3 dzieci - bardzo zywych dzieci a mimo to znosi ich zabawy ze spokojem.Jest łagodna do ludzi i wspaniała,no ale jej sierść przeszkadza jednemu domowinkowi :diabloti::diabloti::diabloti: [FONT=Century Gothic][B][SIZE=5][COLOR=Red]Bardzo Pilne - sunia nawet dzisiaj powinna pojechac do innego domu !!!!!bo jak nie zamieszka w schronie :mad::mad::mad: Zobaczcie jej cudowne [COLOR=Blue]błękitne oczęta - coś niesamowitego !!!!!! oto Sara [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/7766/im000207.jpg[/IMG] przepiekny ,łagodny pies ,pełen zycia do domu z ogrodem i do kochania [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/statusicon/wol_error.gif[/IMG]Kliknij tutaj, by zobaczyć cały obrazek.[IMG]http://img26.imageshack.us/img26/9311/im000239.jpg[/IMG][/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B][/FONT][/quote] Ona jest w Poznaniu?
-
[quote name='Lidek']witam, to ja wiozłam Mini do Siedlec :) Mała spędziła u mnie nockę i oprócz drapania sie po brzuszku (tutaj stawiałam na to, że ją blizna i szwy po sterylce mogą uwierać) i za uszami (o tym rozmawiałam z Panią Wandą), nic więcej nie zaobserwowałam (mam na myśli to jeżdżenie na plecach), poza tym, po tym, jak to zauwazyłam to obejrzałam ją na wszystkie strony (mam jeszcze kota u siebie, więc nie chciałam, zeby coś na niego przeszło) ale nic niepokojącego nie znalazłam. żadnego zaczerwienienia, sierści też nie gubi. no i przez całą drogę była spokojna - ani razu nie odczuła potrzeby podrapania się. siedziała sobie spokojnie :) dopiero jak znalazła sie w mieszkaniu, to na nowo sobie przypomniała, ze musi się podrapać. miałam taką teorie, ze może po prostu jej w tym typowo zimowym futerku było za ciepło w mieszkaniu, ale z tego co widzę, to wcześniej też jej się zdarzało, więc moja teoria legła w gruzach. w każdym bądź razie takie są moje obserwacje dotyczące Mini, moze na coś Wam sie to przyda.[/quote] Witam Pani Lidko i przy okazji bardzo dziękuję za transport małej:Rose: Rozmawiałam z Paulą (pracownikiem schroniska), która obserwowała Mini codziennie. Nie zauważyła, by mała kiedykolwiek się drapała (Mini mieszkała w biurze, także była przy Pauli często), nie miała zaczerwienionej skóry. Ja także zmian skórnych nie zauważyłam. Jedyny raz, gdy widziałam jak Mini się drapie to było gdy spadł śnieg (choć odebrałam to raczej jako szaleństwa śnieżne, szalało tak wiele psów)
-
Kolejne relacje z DT (tym razem bez zdjęć) Na początku info o tym, że Piano przytył, waży w tej chwili ok. 13 kg W domu siusia coraz mniej, przy czym chodzi na częstsze spacerki[bez smyczy], podczas których bacznie obserwuje Paulę i Jej TZta, podąża za nimi, boi się, że go zostawią (gdy zatrzyma się gdzieś na chwilę, a Paula i TZ idą do przodu - natychmiast ich goni). Ma apetyt. Buntuje się za każdym razem, gdy musi wsiąść do samochodu, pokazuje nawet ząbki. W domu upodobał sobie szafę - spędza w niej dużo czasu, lubi tam spać:lol: Paulina zauważyła, że coraz większą przyjemność sprawia chłopakowi mizianie, na początku było mu wszystko jedno, możliwe, że związane było to z adaptacją i stresami. Jest coraz kochańszy, coraz bardziej miziasty i rezolutny.
-
Są wieści z Bawarii:lol: Bary i Beki to ulubieńcy pracowników, wolontariuszy i dyrekcji:loveu: Psiaki zostały zakwalifikowane do zabiegów- Baruś będzie miał usuwanego guza, którego ma na karku, później operacja oczka lewego i prawego. Jest rodzina zainteresowana adopcją Beki - jednak sunię adoptować będzie można dopiero po zabiegu, i jeśli ci ludzie zaczekają to Bekiś trafi do nowego domu:)