Jump to content
Dogomania

Secia

Members
  • Posts

    4309
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Secia

  1. czas leczy rany a Dafne już na zielonej łące, merda ogonkiem i mówi dziękuję kochana Leonardo za ciepło w ostatnich moich chwilach :lilangel:
  2. Bubuś do góry kochana, szukaj domku i wychodź zza krat :multi: :multi: Jak rozumiem nie dajecie w adopcję nie wysterylizowanych suczek? To jest głóny warunek?
  3. Leonardo bardzo Ci dziękuję za pomoc kochanej suni. Miała domowe ostatnie chwile w ciszy i pod kocykiem. Widząc jej zdjęcie i wyniki mocznika wiedziałam, że to koniec ale cuda się zdarzają i trzeba walczyć. Bardzo Ci dziękuję. Jestem bardzo wzruszona i ryczę jak bóbr, bo mam przed oczami moją Secie, która odeszła chwilę temu a jej miejsce jest tak przerażająco puste. Trzymaj się dzielnie kochana :placz:
  4. no miło się czyta takie wątki z dobrym zakończeniem :-) Całuski mała i pozdrowienia dla cioteczek opiekunek, pozdrawiam znad morza :bye:
  5. chłopaku co tam dobrego słychać u ciebie? Słabiutki tu ruch do góry hop pozdrowienia znad morza dla ciebie :bye:
  6. to dobrze słyszeć, że sprawy mają się dobrze i kolejne psie nieszczęście przeobraża się w pięknego motyla, gotowego do wylotu do góry ZAFIRKU i pozdrowienia dla ciebie chłopaku i dla Ginn znad morza :bye:
  7. [quote name='hankasanok']Witam ja równiez dziekuje za zaproszenie, sliczna sunia i ma takie smutne oczka, ja deklaruję sie z allegro! moge wykorzytsać tekst z pierwszej strony i zdjęcia?[/QUOTE] witam też jestem na zaproszenie Sylwin7 i odrazu mówię, że na Allegro może wystawić aukcję charytatywną tylko organizacja a nie osoba fizyczna. Taka aukcja zostanie usunięta :-( Piękne banerki prosze o pomoc we wstawieniu tego 300X100
  8. no to przykryj sunię i ucałuj w nosek i powiedz, że ciotka myśli o niej ciepło. Niech śpi i się relaksuje :sleep:
  9. w tej chorobie pies nie cierpi fizycznie do pewnego etapu. Oczywiście jest duży dyskomfort dla psychiki psa: wymioty, brak apetytu, duża apatia ale przychodzi czas rzutów na mózg i wtedy należy podjąć decyzję. Nie należy dopuszczać do końcówki choroby. To są moje obserwacje z 3 moich przypadków, rady vetów oraz opisy choroby. Pies nie odnajduje się w przestrzeni i cierpi. Ja wiedząc to wszystko i widząc, podejmowałam decyzję 3 dni, tuląc moją kochaną sunię do końca.
  10. miłe cioteczki ratowanie chorego na nerki dalmatyńczyka czyli vet, kroplówki, badania krwi, karma specjalistyczna + lekarstwa polskie oraz sprowadzone z Niemiec przez 6 ostatnich miesięcy życia mojej Seci wyniósły 5.000,00. Piszę, aby uświadomić niektórym, że to kosztowne bardzo przedsięwzięcie. Oczywiście jestem za tym, aby ratować i pomagać to nie ulega ŻADNYCH wątpliwosci. Ja niczego nie żałuję a tym bardziej tego, że nie mam wakcji w tym roku ale byłyśmy do końca razem z moją przyjaciółką. Nie ma jej od 3 miesięcy :-( Nie mogę patrzeć na cierpiące dalmatyńczyki a w szczegółności sunie. Serce się rozdziera.
  11. hm....brak chęci do picia to kolejny symptom chorych nerek i widzę kręgosłupik. Jest żle :-( :-( Po kroplówce powinna skubnąć samego kurczaka. Ale najważniejsze, że ma spokój i może się zrelaksować, to też ważne. Zajżę tu jeszcze.
  12. Bubuś do 1.09 to wtedy będę mogła dać więcej :-) proszę o info kiedy trzeba wpłacać no i do góy sunię hop hop :-)
  13. moje cioteczki ja nie kraczę znam dalmatyńczyki na wylot i tę chorobę od podszewki. Jeżeli to jest to co ja myślę to mega ścisła dieta. proponuję kleik ryżowy z piersią z kurczaka do czasu pełnych wyników krwi. Przepłukiwanie kroplówką jest kosztowne i nic nie daje. To tylko chwila. To jest jak dializa. Ale nie wykluczam tego, jest zalecana do czasu stabilizacji. Mocznik jest bardzo przekroczony a objawy typowe. Może dlatego została wyrzucona przez właściciela.
  14. halo halo co tak cicho u naszego kopacza Nerusia? Co tam się dzieje?
  15. Ja deklaruję 20 i będę zaglądać i podnosić do góry :-) Buba jest the best do góry z psiną :-)
  16. hm... jak będą chore nerki to współczuję. Na to odeszła Secia, niestety trzeba w ostatniej fazie choroby usypiać. Coś wiem na ten temat. Po kilku przypadkach chorych nerek u moich dalmatyńczyków nareszcie doczytałam się w mądrej książce, że nie tylko głuchota bywa problemem Dalamtynów ale nerki również o czym słabo się mówi. Rasa jest bardzo podatna na choroby nerek. Daj znać jakie są wyniki, należy również zrobić próby wątrobowe w takich podejrzeniach. Wymioty są oznaką zaawansowanej choroby w tym również chudość. Jest to choroba bardzo wyniszczająca i bardzo smutna :-(
  17. no widzę różowy kocyczek na Dafne, więc wszystko będzie dobrze. Moja Secia bardzo marzła, więc też ją zawijałam w różowy, wełniany kocyk, prezent od Babci. Choć różowego nie lubię, ale kocyk był w sam raz, duży i cieplutki :-) A długie pazurki mówią o zaawansowanym wieku psiny.
  18. przepiękne fotki ze spotkania ze znajomą dalmatynką no i uściski urodzinowe :-) dla Pongusia.
  19. Wawer widziałam allegro na Zafirka absolutnie wspaniałe. Jestem za wystawieniem cegiełek w tym momencie, bo nigdy nic nie wiadomo, kiedy chłopak może być w potrzebie a los konkretnych zwierząt pokrzywdzonych choć trochę jeszcze wzrusza ludzi. całusy dla gwiazdy i ukłony dla Pani Opiekunki - Ginn
  20. bardzo dobry zestaw dla suni ale pomału i małymi porcjami. Jej waga jest zdecydowanie za mała. Moje suki wybiegane i niespasione ważyły do 30 kg. A ostatnia w okresie ciężkiej i wyniszczającej choroby oraz w wieku 14 lat ważyła 25kg, więc waga Dafne pozostawia wiele do życzenia. trzymam kciuki kochana suniu
  21. skóra nieładna na łokciach to klasyczna odleżyna, ale nie należy się nią teraz przejmować. Psiak ma swoje lata. dalmatyny nie są długowieczne 10 do 12. Ale apatia i brak apetytu jest zgubny. Ona ma depresję i bardzo cierpi i obawiam się, że z jedzeniem będzie bardzo ciężko. Proszę spróbować podać jej coś z ręki może przełknie.
  22. poczytałam sobie wątek psiaka i po pierwsze imię Szczotek było the best, gratulacje dla pomysłodawcy. Uważam, że bardzo odzwierciedlało jego charakter i historię. Ale cóż jest teraz Amorek. Jak widzę skarpeta psiny pusta. Poproszę o info gdzie wpłacić, bo DT i szczepienia bardzo ważne, aby nie zaprzepaścić szansy na DS i pozdrawiam łobuza i opiekunki tymczasowe
  23. ja też jestem i ogromnie się cieszę, że suniek znalazł miłe ciotki obok siebie w samą porę. Pozwolę sobie powiedzieć parę słów o dalamtyńczykach. Do niedawna byłam ich właścicielem przez okres 16 lat. Ostatnia z ferajny, Secia odeszła 3 miesiące temu. Dalmatyńczyki bardzo przywiązują się do właściciela, mają słabą psychikę i to że suniek nie je jest typowym objawem wielkiego smutku u tej rasy. Trzeba uważać z karmieniem po głodówce. Malutko i powoli, dozować jedzenie małymi porcjami. Acha cioteczki nie przejmujcie się, ta suczka to zwykły kundelek :-) ona nie jest rasowa. Ma fatalne, czyli nierasowe umaszczenie, więc spełnia wszystkie kryteria, jeżeli jakieś są, dla psów w potrzebie na dogo :-) :-) czekam na wieści co dalszych losów i dajcie znać co i jak to choć grosik dorzucę
  24. [quote name='marra']Moja księżniczka ma już 11 lat, funkcjonuje tylko dzięki lekowi Trocoxil, który 3 tygodnie zanim go dostała wszedł wogóle do klinik...a do diety dostaje Chondrocan,nie moge już z niczym innym go mieszać, odpukać narazie jest OK :) [U][COLOR=lime]Marro[/COLOR][/U] widzę, że Księżniczka jest w dobrych rękach i dopieszczona, więc oby jak najdłużej wszystko było ok czego wam dziewczyny życzę. A kochana ręka potrafi czynić cuda.....
  25. No, no Neruś jest full of energy :-) miło popatrzeć i napawać się jego powrotem do zdrowia podnoszę kolegę, aby przyszłość była taka jak on teraz radosna
×
×
  • Create New...