Jump to content
Dogomania

ares88

Members
  • Posts

    5
  • Joined

  • Last visited

ares88's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jesli potrzebny jest DT w Lodzi to chetnie sluze pomoca, mieszkam w lodzi mam psa i kota ale one mieszkaja z moimi rodzicami 150km ode mnie i troche mi brakuje zwierzaka tutaj :) interesuje sie psami sportowymi typu amstaff i pitbull od dawna i mam dobrze poukladane w glowie pod tym wzgledem, nie powiem bo sprawiloby mi to duza przyjemnosc gdybym mogl sie nim zaopiekowac do czasu az znajdzie sie dla niego odpowiedni wlasciciel :)
  2. Dziekuje dziewczyny za pomoc, na szczescie jednemu sie udalo. Chociaz tyle, bo nie kazdego sie uda uratowac :( ale pozostaje sie cieszyc jego szczesciem :) mam jeszcze 3 bidulki u siebie ale z nimi sobie radze, dokarmiam je, maja poslanie pod balkonem, takze mysle ze bedzie dobrze Jeszcze raz dzieki za szybka pomoc
  3. udalo sie!! wziolem kontakt do dziewczyny z dogo ktora ofiarowala pomoc!! biore go i jade z nim do kielc, trzymajcie kciuki za podroz!!
  4. pomozcie bo boje sie ze nie dotrzyma jutra :( moze isc wszedzie, do dzialki do kartonu, do mieszkania, do budy byle mial troche ciepla, prosze o pomoc. Jesli nie znajdzie sie mu domek odwioze go jeszcze dzis do schroniska bo bardzo mi go szkoda i niechce zeby zginal :( moze tam go ktos wypatrzy i adoptuje :(
  5. Pomocy szukam domu dla malutenkiego psa ktorego ktos wyrzucil 2 dni temu pod moimi garazami siedzi sobie bida od 2ch dni w jednym miejscu :< nie rusza sie z niego, na kartoniku po malym soczku, kiedy dzis rano podeszlem do niego az posikal sie ze szczescia pod siebie ze ktos sie nim zainteresowal. Jest maly, ma moze 3 miesiace, wyglad ma bardzo podobny do jamnika krotkowlosego. Jest bardzo przestraszony i zdezorientowany, cieszy sie na widok kazdego ale nie rusza sie ze swojego kartonika ( spi pod golym niebem i trzesie sie z zimna Jedyne jak moge mu pomoc to go dokarmiac, poniewaz mam w domu psa ktory nie toleruje innych psow na swoim terenie. A wszelkie lokalne mozliwosci znalezienia mu domu juz wyczerpalem nawet probowalem ofiarowac komus go i 50zl i nikt sie nie zgodzil licze na wasza pomoc, chociaz dom tymczasowy bo on tam umrze z zimna i samotnosci bardzo prosze o szybka reakcje dobrych ludzi to co moge dac od siebie to transport do kielc o kazdej porze dnia i nocy jego i pare kg jedzenia na wyprawke. pomozcie [IMG]http://img357.imageshack.us/img357/2276/20070322178dh8.jpg[/IMG] [IMG]http://img357.imageshack.us/img357/5036/20070322177au3.jpg[/IMG] [IMG]http://img357.imageshack.us/img357/9018/20070322179qj1.jpg[/IMG] [IMG]http://img357.imageshack.us/img357/6493/20070322180sm6.jpg[/IMG] [IMG]http://img357.imageshack.us/img357/2522/20070322181ab9.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...