ja uważam ,że z moim Sajgon zrobiłam duzy postęp wychowawczy od czasu jak go zabarałąm z ulicy , ale dalej mnie to nie to co bym chciała osiagnąc :cool1: . Gdy zabarłam go z ulicy miał 6 miesięcy i był nieposłuszny masakrycznie nieokrzesany taki ogromny dzikus z niego był :evil_lol: ale cięzą parcą udało mi sie zrobic z nim naprawde dużo , choc nadal uważam ,że to zamało dlatego cały czas cwiczymy posłuszenstwo :razz: czasmi aż mi rece opadaja :oops: