Aga, czy to ja mam się pytać Kierownika, czy Joy może jechać?
Przepraszam, że ostatnio, trochę żadziej tu zaglądam - mamy w pracy zamknięcie roku (pracuję w księgowości) i ledwie żyję...
Ale bardzo się cieszę, że Joyek mógłby wreszcie ruszyć pupsko ze schroniska...