Jump to content
Dogomania

rafu

Members
  • Posts

    3
  • Joined

  • Last visited

rafu's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Niestety sprawa juz nieaktualna, zdecydowałem się uśpić Bisia :-(((( Bardzo dziękuje wszystkim którzy zaangażowali się w pomoc.
  2. Nie wiem dokładnie kto jest a kto nie jest behawiorystą ale szkoiłem sie u osoby zajmującej się zawodowo prowadzeniem psów i hodowlą, człowiek mam hodowle i dużo wyników w szkoleniu psów. Jak miał pol roku zaczelismy, dużo sie wtedy o nim i o psach dowiedziałem, myśle ze większość wiedzy na temat jego zachowania i zachowania psów zdobyłem własnie wtedy. Problem jest tylko taki ze ja nie mam z nim problemów, problemy mają inni. Żona też przez piewien czas szkoliła się razem z Biszkoptem ale to trudna praca o tyle ze w obecności innych, na dworze na łące, na szkoleniu to zupełnie inny pies niż np sam na sam z żoną lub inną osobą w mieszkaniu... Najgorsze ze na dzień dzisiejszy nie ma juz możliwości i warunków pracy z nim ... Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedz
  3. Do adopcji 3 letni golden retriver Biszkopt, kilkakrotnie niegroznie dla zycia ugryzł. odkąd go mam jest z nim ten sam problem. Dopoki z nim przebywam jest miłym kochanym goldenem. Gdy zostaje sam z inną osobą pojawiają sie problemy. Staje sie z jednej strony niepewny siebie, z drugiej zaczyna ustawiać osoby pozostające w domu po swojemu, warczy, odsłania zęby, kłapie zębami, tak jak pisałem wcześniej kilkakrotnie ugryzł. Ostani raz jak ugryzł ojca przy próbie wyjęcia mu kości jaką znalazł na dworze, konieczne było założenie dwóch szwów. Niezwykle sie do psiaka przywiązałem bo okazał mi dużo uczucia życiu, dużo łaził po górach (uwielbia to) dużo podróżował, bez problemu zostaje sam w domu (czasami sie zastanawiam czy to nie wywołało w nim problemu), chętny do nauki, szybko przyswaja polecenia jeśli nie jest zestresowany. W mieszkaniu w bloku często jest smutny i zmarkotniały, stresują go przesuwane krzesła wszelkie hałasy. Wychodząc na dwór staje sie zupełnie innym psem. Nie atakuje innych psów, zazwyczaj w ogóle nie jest zainteresowany kontaktem, rzadko jeśli pies jest mały i bardzo zabawowy, poderda ogonem, obwącha, rzadko sie bawi z innymi psami. Sytuacje w których ugryzł. Zawsze gryzł wyciągniętą rękę w jego kierunku. Nigdy w mojej obecności. Zazwyczaj przy próbie pogłaskania, lub zabrania miski, lub wyciągniecia czegos z pyska. Kilkaktotnie zostając sam w domu z żoną lub inną osobą, w bardzo nieprzyjemny sposób warczy doskakuje, kłapie zębami i zagania osobę która proboje podejsc do drzwi lub wyjsc z pokoju, przypuszczalnie gdyby wyciągnąć w takiej sytuacji do niego rękę - ugryzł by. Nigdy nie atakował bez ostrzeżenia osób zachowujących dystans, zawsze było to poprzedzanie warczeniem osłanianiem warg lub po prostu przy próbie zabrania miski lub wyciągania kości jaką znalazł na spacerze. Obecnie nie mam możliwości trzymania psiaka w domu. Zona która zaczęła sie go panicznie bać, dodatkowo jest w ciąży. Ja pracuje i nie mogę z nim ciągle przybywać. Ojciec dwukrotnie ugryziony przez Biszkopta, innych możliwości na przechowywanie psa nie ma. Zdecydowałem sie na uśpienie psa choć uważam że pomimo tych oczywistych strat jeszcze na to nie zasłużył i są szanse na miłe i pogodne życie dla tego psiaka, dla osoby która zna sie na psach i chce mieć psa towarzysza, a nie psa przytulankę dla dzieci, myślę że byłyby szanse dla niego - ale wymaga to pewnego doświadczenia i odpowiedzialności. Szukam osoby która go zechce. Z oczywistych względów musi to być osoba bardzo doświadczona w pracy z psem. Musi rozumieć psi język, znać sygnały jakie pies wysyła, musi wiedzieć jak z psem pracować. Pies na dzień dzisiejszy nie nadaje sie do dzieci, po prostu ich nie lubi. Nigdy żadnego dzieciaka nie ugryzł ale wyraźnie ich nie lubi. Jak tylko sie pojawiają w jego otoczeniu zaraz wstaje i wychodzi. Przy próbach głaskania przez dzieci powarkuje pod nosem. Jest chętny do pracy, siadanie, leżenie oczekiwanie na mnie, aportowanie, trzymanie i puszczanie przedmiotów miał prawie wbudowane Pracowałem z nim metodą klikierową. Nastawiony na nagrody, choć żarełko musi być dobre aby uzyskać jego skupienie. Osoba adoptująca musi być osobą odpowiedzialną. Byłoby cudownie jakby pies miał przestrzeń ogród czy las, co prawda wychowywany był w bloku ale tak jak pisałem sie czuje w zamkniętych pomieszczeniach, markotny zestresowany, boi sie miotły odkurzacza itp. Byłoby cudownie jakby pies nie musiał zostawać długo sam tak jak ma teraz, chociaż jest tego nauczony i dobrze znosi naszą nieobecność (w sensie nie gryzie przedmiotów, nie brudzi - ale jak sądzę trochę go to stresuje) Jest oczywiście szczepiony, nie miał problemów ze zdrowiem, silny i sprawny, uwielbia górskie wycieczki, wtedy bez smyczy chodzi sobie sam po lasach i trzyma dystans do mnie, jest wtedy spokojny i wyluzowany, nie gubi sie, nie ucieka, chętnie wraca na przywołanie. Nie mam możliwości dalszego trzymania go w domy ze względu na dobro dziecka jakie nosi zona która sie go panicznie boi. Zdecydowałem sie na uśpienie psiaka, bo wiem ze klatka schroniska go szybko psychicznie wykończy, bardzo źle znosi takie zamknięte przestrzenie, panicznie sie boi wejść do nich, warczy, nie znosi nawet przywiązania na smyczy pod sklepem wpada w panikę ze coś go krępuje sie wyrywa (pod sklepem sam czekał na mnie bez wiązania, nawet przez dłuższy czas - ale to ryzykowane bo jego miły wygląd kusi ludzi do głaskania) Sprawa jest pilna - jeśli w ciągu najbliższych dni nie znajdzie sie odpowiednia osoba to będę musiał go niestety uśpić. Przed tą trudną decyzją bronie sie jak mogę min, pisząc ogłoszenia na forach. Jeśli jesteś zainteresowany, lub znasz kogoś kto może pomóc - daj proszę szybko znać. Odpowiem na wszelkie pytania. Pies zostanie przed oddaniem wykastrowany. Jestem z Krakowa, mógłbym gdziekolwiek z psem podjechać jeśli sprawa byłaby poważna. Rafał tel. 514 518 176
×
×
  • Create New...