Jump to content
Dogomania

stafeczka1

Members
  • Posts

    71
  • Joined

  • Last visited

stafeczka1's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Tak, sunia już śpi zadowolona przytulona do swojego pana.., jest bardzo szczęśliwa a jej pancio bardzo dumny.... :).. niestety na jej miejsce trafiła kolejna dobermanka,..
  2. Fotki będą , jak zmolestuję kogoś żeby mi je wstawił :eviltong: , ale będą na pewno. Bellunia jest już szykowana do wyjazdu.Czasu wiele nie zostało, bo ok.10 lipca mamy stawić sie w Opolu, ale wszyscy dołożą starań żeby sunia była gotowa na ten termin. Dzisiaj rozmawiałam z weterynarzem i potwierdził ze zrobi wszystko co w jego mocy żeby Bellunia szczęśliwie przekroczyła granicę. :lol:
  3. Już przesłałam te wspaniałe wieści dalej - do kierowniczki. Myslę że będzie zachwycona, tak jak my:loveu: Ja to troszkę sie boje zagranicznych adopcji, bo nigdy nie wiadomo w jakie ręce trafi psinka.. ale jestem dobrej myśli i oczywiście rozpoczniemy przygotowania do wyjazdu :loveu: :loveu:
  4. Bardzo,bardzo przepraszam że tak długo się nie odzywałam..., praca,praca... już piszę co u Belli...:loveu: przybiera na wadze, czyli nowa dieta działa cuda, jeszcze można na niej policzyć wszystkie kości ale kochanego ciałka przybywa :eviltong: niestety wcześniejszy domek nie wypalił,pani podobno ma chorą mamę co na razie uniemozliwia adopcję, ale obiecała byc w kontakcie.. zdjecia nowe obiecuję ze się pojawią w najgorszym wypadku w przyszłym tygodniu.. porobię kilka fotek.. Bella jest coraz weselsza, bardzo się łasi i prosi o pieszczoty :lol: a co z tą niemiecką rodzinka, jeżeli są zdecydowani na 100 % to prosze o kontakt...:lol: :lol: :lol: myślę że jeszcze jakiś czas sunia będzie musiała być leczona ale nie przyjmuje już antybiotyków..jedynie poprawia sie jej ogólną kondycje :loveu:
  5. Byłam w sobotę u Bellci.., była kochaniutka,bardzo się łasiła i zabiegała o pieszczoty :loveu: sierść jej już troszkę odrosła i moim zdaniem wygląda lepiej,... wydawało mi sie że również że przytyła, ale przed moim przyjściem dorwała sie do wiadra z jedzeniem i strasznie ją wzdeło..., wiec ciężko ocenić :eviltong: jej reakcja na psiaki jest raczej obojętna,.. był czas że mieszkała z drugą suczką w boksie, póżniej z kilkoma innymi w osobnym pomieszczeniu.., na spacerach też nie zwraca na psiaki wiekszej uwagi.. przynajmniej do tej pory pozytywnie.. z dziećmi , nie dane mi było spróbować,ale mysle że również pozytywnie,.. u niej problem zaczyna sie wraz z pojawieniem się pełniej miski której bardzo pilnuje... i w tym cały problem... Weterynarz zbadał sunię i zalecił w pierwszej kolejności przybranie na wadze,..zmianę diety na bardziej pełnowartościowy pokarm suchy.. i pilnowanie żeby nie opróżniała misek sasiadów :eviltong: oraz codzienne zakrapianie chorych oczek.. to na poczatek... z panią która jest chętna na ewentualną adopcję miała rozmawiac kierowniczka, jutro do niej przedzwonię i dowiem się jak się sprawy mają .. Ja trzymam kciuki :thumbs: i oczywiście cały czas pamietam o innych dobermanach w potrzebie :loveu:
  6. Jutro w schronisku postaram się wszystkiego dowiedzieć.. Stan zdrowia,.. cały czas na granicy, tzn...jeszcze nie widac znaczącej poprawy, chumorek ma, apetyt też ..wydaje mi się że jest lepiej, ale na razie leczenie trwa.. nie wiem czy jest to dobry pomysł żeby szła do domu z małymi dziećmi.., chyba ze rodzice maja doświadczenie ztą rasa albo są szkoleniowcami... na spacerkach jest bardzo miłą suczką, natmiast musimy pamiętać dlaczego została oddana... [B]zaborczo pilnuje jedzenia[/B]..... nie wiem czy czterolatek to zrozumie Bardzo chcę dla niej domku ale boje się żeby znowu nie została oddana, taki pies jak ona bardzo źle znosi ciągłe porzucenia :shake: tu musi byc naprawdę przemyślana adopcja Jutro zajrzę do malutkiej i porozmawiam z kierownictwem.. o stanie zdrowia i możliwości adopcji :cool3:
  7. W sobotę wyszłyśmy sobie na spacerek z jeszcze jedną suczką. Bella bardzo ładnie się wobec niej zachowywała,..nie okazywała ani odrobiny agresji..razem sobie wędrowały pyszczek w pyszczek... :cool3: Dodam że teraz Bella mieszka w boksie z innym łagodnym pieskiem i również dogadują się świetnie... Psi teścik zaliczony bardzo pozytywnie :multi:
  8. Myślę że dla Toli byłaby to wielka szansa.. domek ogrodzony, dużo dzieciaków do zabawy.., ale lepiej się zaptytać czy rzeczywiście będzie miał się kto zająć psinką kiedy pańci zabraknie..... i czy będzie możliwośc odwiedzania Toli - wtedy będzie się można przekonać czy to był dobry wybór. ..i oczywiście przyznaje wam rację, że dla psa w typie charta zostawanie go od 9 -19 to wielka przesada.. Tolcia trzymam kciuki :cool3:
  9. Jutro zobaczę co u Belluni, jak się czuje i czy jej stan się poprawił.. Mam taką nadzieje.. a na razie słodkich snów od przyjaciół dla wszystkich schroniskowych czworonogów :lol:
  10. Postaram się również pomóc w szukaniu domku, ale obawiam się że będzie bardzio ciężko... zbyt dużo psiaków w potrzebie..schroniska przepełnone.. ale przekażę link do tej stronki dalej ..może ktoś pokocha małą... "..Jeśli Tola ma zostawać sama po 10 h dziennie to na pewno lepszym rozwiązaniem będzie poszukanie jej nowego domu ( ja w ogóle jestem na tym punkcie przewrażliwiona, pies prawie cały dzień sam zamknięty w domu to prawie że znęcanie sie)..." pidzel - jeżeli psiaki miałyby być adoptowane jedynie przez ludzi niepracujących albo na emeryturze to obawiam się że nikt z nas nie mógłby sobie pozwolić na psa. ..jeżeli pies siedzi sam 10 godzin ale po twoim powrocie idzie na długi spacer, ma zapewnioną twoją uwagę, zabawę lub zwykłe przytulanie to myslę że do znecania się jest daleka doga.. a jeżeli własciciel przebywa ciągle w domu, przed telewizorem ale jego opieka nad psem ogranicza się do szybkiego wypuszczenie przed blok na sikanie - to myślę że psina jest jeszcze bardziej samotna... Ja pracuję od 6-14, dojazd zajmuje mi 0,5 h w każdą strone , co drugi dzień mam po pracy kurs jezykowy.. ale 15.20 jestem w domu jednak sunia 10 godzin jest sama ,czy to też wg. ciebie znęcanie się.. ? Ja myśle że nie chodzi tu o czas który psiak spędza sam w domu ale o czas jaki się mu poświęca po powrocie, bo to jest bardzo ważne! Tola jest młodą i śliczną suczka więc domek powinien szybko sie znaleźć :lol:
  11. "...Jestem młodą osobą, która za parę lat spróbuje się usamodzielnić, niestety nie wiem czy dane będzie mi pozostać w Polsce, czy tam gdzie zamieszkam, będę mogła przebywać z Tolą, czy mieszkając sama i pracując dam radę nią się zaopiekować. Obawiam się że nie :-(" Piszesz że Tola jest cudnym psem że nie chcesz jej oddać ale powinnaś...? Mam pytanie :..dlaczego tak na prawdę chcesz oddać Tolcię, czy dlatego że nie wiesz co za parę lat cię czeka??.. mnie to nie przekonuje... Tolcia jest psiakiem z przeszłością .. to cudowne że chciałaś uratować ją przed schroniskiem ale przyjęcie psiaka pod swój dach to nie jest kaprys chwili i moze pierwszym krokiem do usamodzielnienia byłoby wziecie odpowiedzialności za swoje czyny. Ja również wziełam suncie ze schroniska i wiedziałam że mogą być problemy,że może coś zniszczyć, płakać kiedy wychodzimy.. ale sunia bardzo szybko zrozumiała że my ZAWSZE wracamy, wiec już nie płacze kiedy zostaje sama.. a gryzienie przedmiotów.. po prostu usuń cenne przedmioty z zasięgu jej pyszczka ;) Nasza psina rónież zostje po 9,10 godzin sama(ponieważ oboje pracujemy) ale za to po powrocie wychodzimy na długi dwugodzinny spacer do pobliskiego lasu. Może warto spróbować i nie martwić się na zapas bo Tola może okazać się nalwspanialszym twoim przyjacielem, tylko musisz włożyć troszkę pracy i chęci a wszystko na pewno się ułoży. Głowa do góry. Trzymam kciuki i mam nadzieję że nie zawiedziesz swojej małej przyjaciółki.
  12. Nasz Dobeczka to juz moim zdaniem troszeczkę lepiej wygląda :lol: Nadal skóra i kości.. ale siłę do ciągnięcia mnie na spacerku to ma... :cool3: apetyt dopisuje, nawet bardzo.. wita się już radośniej... i częściej rozdaje buziaczki :loveu:
  13. Tengusia - śliczne psiaczki.. gratuluję wychowania Bolka - jak widać wszystko da się zrobić - trzeba tylko chcieć :lol:
  14. BELLA MA SWÓJ CHARAKTEREK :evil_lol: Z psiakami to raczej utrzymuje poprawne stosunki... kiedy idzie na spacerek to na inne zwierzaki raczej nie zwraca uwagi, po prostu je mija i zajmuje sie swoimi sprawami :eviltong: Na ile ją poznałam to nie jest agresywna, ona pilnuje swojego... szczególnie michy z jedzeniem, ale nie wiemy jakie życie prowadziła do tej pory, może od małego musiała walczyć o swoje..a w schronisku..wiadomo.. kto pierwszy ten lepszy ... Jak trfiła do schroniska to potrafiła warknąć kiedy ktoś niepowołany krecił sie przy jej misce z jedzonkiem, ale nikogo nie ugryzła..ona tylko ostrzegała..że co moje to nie rusz :evil_lol: Kiedy była adoptowana pierwszy raz to o oddaniu jej przesądził właśnie fakt pilnowania jedzenia :shake: ... Myślę ze można sobie z tym poradzić, tylko potrzeba odrobiny cierpliwości i konsekwencji w wychowaniu. Pani która ją adoptowała poddała sie się po pierwszym dniu, a przecież wiedziała że nie adoptuje pudelka tylko psa z charakterem.. może wogóle nawet nie czytała o dobermanach o ich psychice i potrzebach.... To smutne że ludzie przez swoją głupotę skazują te piękne psy na schroniskowe kraty...
  15. Sobota - Spacerek, smarowanko, dokarmianko....:cool3: :cool3: :cool3: .. a apetyt dopsywał i chumorek też... dostała aż 3 nadprogramowe miseczki pełne pyszniutkiego mięsiwa :eviltong: i cieplutką kołderkę do kojca... a jaka zadowolona wymościła sobie w niej gniazdko....i z pełnym brzuszkiem i uśmiechem na pyszczku od razu zasnęła...:lol: [I].....taka mała namiastka pradziwego domku.......słodkich snów malutka...[/I]
×
×
  • Create New...