Jump to content
Dogomania

ULKA12

Members
  • Posts

    6902
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ULKA12

  1. Co do tej rany na pupie to tak jak pisała Fela mi to nie wygląda na pogryzienie raczej właśnie odmrożenie, wczoraj mu to spryskałam takim sreberkiem na rany ale bardzo szybko okazało się, że Leo ma inny pomysł na leczenie :-)
  2. Leo zadowolony, gdybyście widziały jak on uwielbia biegać, pędzi taka ogromna, śmiejąca kula i tylko mu uszy powiewają.
  3. A jeszcze do tego jakie ona ma rozumne oczyska :-). Z drugiej strony ja się dzisiaj naczytałam o wet siostrze i o pani Kasi z Krakowa, która usypia adoptowane psy i zaczęłam się bać.
  4. Wiem, podobno w niedziele i poniedziałek ma być lepiej. Ja jestem wtedy cały dzień w domu więc gdybyś miała chwilkę :-)
  5. Lunie trzeba jak najszybciej znaleźć dom. Ona się męczy u mnie tzn bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, nie przepada za towarzystwem innych psów. To nie jest pies ze schroniska który trafiając do mnie polepszył swoje warunki bytowe o 100%, Luna pragnie swojego człowieka na własność a ja niestety tego jej dać nie mogę, mogę ją nakarmić, przytulić ale zawsze gdzieś z boku czai się Dyzio aby wskoczyć na jej miejsce a teraz jeszcze Leo który łazi za mną krok w krok. To nie jest miejsce dla niej ona musi miec dom. Nie wiem co za kanalia skazała takiego wspaniałego psa na takie przeżycia. Dzisiaj odkryłam nową umiejętność Luny na zachęte sama weszła do klatki i tam się ułożyła, mam nadzieję, że tam się zadomowi (klatka oczywiście jest otwarta). Zresztą nawet jak idziemy na spacer taki po ogrodzonym terenie to ona cały czas kontroluje gdzie jestem. Na koty nawet nie zwraca uwagi,nie niszczy,nie drapie, nie targa, zachowuje czystość, nie ucieka, jest ufna, wesoła. Jedyna jej wada to to,że jest odrobinę szczekliwa tz jak ja wychodzę.
  6. My już po kolacji i wieczornym spacerze, błoto niemiłosierne bo deszcz pada ziemia zamarznięta. Dzisiaj myłam podłogę w psim pokoju trzy razy a wygląda jakbym nie robiła tego od kilku dni :-) Leo grzeczniutki tylko trochę bojący jak się czegoś wystraszy to piszczy. Jak wyście go wykąpali ja go dzisiaj fipreksem zakropiłam i wił się jak piskorz? :-) Ogólnie to trzeba mu szybko domku szukać bo to kochany bezproblemowy psiak.
  7. No właśnie też mnie to niepokoi. Dałam mu juz zabawki ale żaden z psó się nimi nie interesuje, jedna tylko piłka została obgryziona. Myślałam aby go zabrać do domu ale boję się, że się nie dogadają z Nortonem, a raczej jestem pewna, że się nie dogadają.
  8. Co powiecie na imię Leo? Zdjęcia nie wyszły u nas leje, mgła i jest ciemno. Zrobiłam tylko zdjęcie jego rany: [IMG]http://i56.tinypic.com/dxmssk.jpg[/IMG] [IMG]http://i55.tinypic.com/a4x2zo.jpg[/IMG] A oto sam piesek, nie wygląda szczególnie bo właśnie wróciliśmy z długiego spaceru i baaardzo zmokliśmy. [IMG]http://i53.tinypic.com/2h7hyr5.jpg[/IMG]
  9. Dzieło Dyzia, ma ktoś pomysł jak go tego oduczyć? [IMG]http://i51.tinypic.com/2hnp3fd.jpg[/IMG]
  10. A to dzieło mojego tymczasa Dyzia, nie dość, że sam jest rozrabiaką deprawuje mi inne psiaki. On też nie lubi gąbek. [IMG]http://i51.tinypic.com/2hnp3fd.jpg[/IMG]
  11. Noc minęła bez emocji. Chyba najgorzej w tej sytuacji czuje się Luna ona chyba nie lubi zmian. Głupio mi o to pytać ale jak ja mam na niego ostatecznie wołać bo tutaj było kilka wersji? Psiak kiedyś prawdopodobnie miał dom bo wie do czego służ fotel i nie krępuje się z tej wiedzy korzystać :-). Ładnie chodzi na smyczy nawet automatycznej wie, że jak poczuje opór to trzeba wrócić tą samą drogą jaką przyszedł. Olał jeszcze w nocy jedno miejsce ale tam notorycznie muszę sprzątać. Zaczął już jeść, ale sucha karma nie bardzo mu smakuje, ale chudy to on nie jest i mała dietka mu nie zaszkodzi. Kastracje umówię jak najszybciej się da bo nie wydaje mi się aby te rany na pupie były przeciwskazaniem, są suchutkie i mam nadzieję ładnie się zagoją. To na razie tyle, zdjęcia będą wieczorem.
  12. Ale to już jutro bo idę spać, bo jutro pobudka o 5.30, dla mnie to zabójcza pora.
  13. Pies już u mnie. Jest dużo większy niż to się wydawało na zdjęciach:crazyeye: i wygląda jak lew nawet ogon ma tak po lwiemu przycięty:evil_lol: W samochodzie grzeczny. Nawarczał na moich podopiecznych Lunę i Dyzia, próbuje rządzić, niestety znaczy teren. W pierwszej kolejności trzeba go wykastrować i wygoić tyłek. Fela lekarze mówili czym mam mu te rany smarować czy zostawić tak jak jest? Troszkę go jeszcze czuć. Na smyczy chodzi ładnie. Reszta jutro bo padam. A i jeszcze jedno dostał wyprawkę smyczkę i obrożę.
  14. Malawaszka czy Ty masz jakąś książeczkę Luny? Ją trzeba odrobaczyć, zaszczepić czy coś?
  15. Ja trzymam kciuki już, profilaktycznie :-)
  16. Jest opóźnienie w transporcie, ciągle są w podróży jak będą bliżej wyjadę po niego aby się Figu nie musiała tułać po nocy. Czy ktoś wie czy ten pies był na coś szczepiony?
  17. Ja dostałam takiego meila od Państwa: "[I]Pani Urszulo,jestesmy po rodzinnej naradzie i doszlismy do wniosku,ze jednak wezmiemy jakiegos starszego pieska.Dyzio na pewno znajdzie dom, bo jest mlody i slodki. Pozdrawiamy [/I]" Dyzio miał opłacony pobyt do 9.01.2011. Na kastrację wzięłam z tego co zostało po Sprokecie 50 zł (skarpeta kudłaczy) plus 50 zł nadesłane przez Panią z fb, zostało mi jeszcze 100 zł i skoro państwo nie adoptują Dyzia to trzeba go odrobaczyć i zaszczepić na wirusówki i na to bym przeznaczyła te pieniądze.
  18. Ja tylko napiszę, że ja nie wystawię faktury a wiem, że jeśli pieniądze będą zbierane na fundacje to taka będzie potrzebna.
  19. Może, ale one te obroże zrzuciły z szafki.
  20. Panstwo bardzo mili przyjechali punktualnie. Psiaki się tolerowały tzn Dyzio chciał się bawić i zaczepiał Gacka (pies tych Państwa) ale ten jak na starszego psiaka przystało ignorował go. Ogólnie wizyta wypadła pomyślnie nie było jakiegoś spięcia czy coś. Dyzio łasił się do Państwa niemiłosiernie, wybrudził ich okropnie. Państwo byli chyba nim zachwyceni jak wyjeżdżali to powiedzieli, że jeszcze to sobie muszą przemyśleć i się odezwą (nie wiem czy to dobrze czy źle). Według mnie wszystko powinno byc Ok, ale nie wiem co ludziom w głowach siedzi, zobaczymy jak będzie na wizycie.
  21. Ale szybka akcja, wiadomo kiedy mniej więcej Figu będzie odbierać psa z lecznicy?
  22. Malutka razem z Dyziem zrobiły mi demolkę, pogryzły smycze i zniszczyły jedną obrożę, a najgorsze to to , że mają teraz niewinne mordki i udają, że to wcale nie one. Ale ja i tak się domyślam kto był prowodyrem tych ekscesów.
  23. Bo to delikatny pies jest a Ty mu każesz po zaspach siadać :-)
  24. Jeśli o mnie chodzi to bez proszenia wyjadę aby odebrać psiaczka od Figu, no chyba, że będzie chciała nas odwiedzić to zapraszam :-)
  25. Dziewczyny jak będziecie szukały małej to rozglądajcie się przy okazji za Chanell, może akurat.
×
×
  • Create New...