Jump to content
Dogomania

druadan

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by druadan

  1. Niestety po walce, którą udawało się nam toczyć od ponad 1,5 miesiąca Maks odszedł i zostaw po sobie wielką pustkę. Nowotwór kośći okazał się "nieubłagalnym". Musiałem pomóć psinie. Wydawało mi się, że ma jeszcze siłę do dalszej walki, widziałem to w jego oczach. Jednak coś niemal sparaliżowało mu tylne łapy, możliwe, że przeżut. Już nie mógł się podnieść, chciał iść ze mną na dwór, jednak nie mógł, podczołgał się piszcząc. To był moment, gdzie nie mogłem już pozwolić na dalszy ból. Wiem, że mogłoby być te parę chwil więcej... nie mogłem jednak pozwolić, żeby Bzyk cierpiał. Nie wiem jak to będzie bez niego... DZIĘKUJE CI MAKSIU...
  2. Byliśmy u dr Jagielskiego. Potwierdził najgorszą diagnozę, kostnikomięsak. Zostało więc tylko leczenie paliatywne. Amputacja i chemioterapia w przypadku Maksa nie jest dobrym wyjściem. Jego wiek, masa i to, że przednia łapa jest zaatakowana przez nowotwór bardzo wszystko utrudnia. Widzę, że bez łapy psisko by się męczyło, nie wiem, czy mógłby chodzić. Zdecydowałem, że nie mogę go męczyć zabiegami i chemią, kiedy prawdopodobieństwo pomocy jest tak niewielkie. Jak dotąd Maksio sobie radzi, ale widzę, że jego stan już się nie poprawia. :-( Smutno...
  3. Dziś byłem z Maksem na USG. Podejrzewaliśmy wodobrzusze, jednak to nie to. Krew zbiera się w wątrobie i piesio ma problem z oddawanie moczu. Wczoraj poiłem go strzykawką i na moment wrócił mu humor. Nawet pół litra mleka spałaszował. Dziś jest jednak tak samo, tzn. nie Maks nie ma ochoty nawet wstać. Ponadto lekarz osłuchał mu serducho i stwierdził niewydolność zastawkową. W takim wypadku chemioterapia byłaby groźna, poza tym niewiadomo jak z wątrobą i nerkami. Nie mam pojęcia jak to będzie, jest mi źle, kiedy patrzę na psiaka i widzę, że zaczyna się męczyć. Będę starał sie kontaktować z dr Jagielskim, ale nie wiem, czy i jakie są szanse. :-(
  4. Skontaktowałem się z dr z Warszawy. Polecił mi zrobienie Maksowi biopsji gruboigłowej. Nie wiem czy podejmować się takiego zabiegu, rozmawiałem dziś z weterynarzem. Dowiedziałem się, że narkoza jest ryzykowna, poza tym na wyniki czeka się około dwóch tygodni, nie wiem więc, czy jest sens męczyc Maksa. Dzisiaj jest z nim kiepsko, musiałem go przekupić, żeby ruszył się z łóżka. Czy może mi ktoś coś więcej o biopsji napisać?
  5. Dziękuję serdecznie. Wysłałem list do doktora Jagielskiego. Mam nadzieje, że napisze mi coś konkretnego, czy są jakieś szanse. Zastanawiałem się nad wózkiem dla Maksa, jednak nie wiem, czy powinienem. Sądzę, że ja nie chciałbym, żyć za wszelką cenę. Nie wiem co zrobić, boję się, że mogę pokierować się zbytnim egoizmem, tzn za wszelką ceną robić tak, aby Maks był ze mną jak najdłużej. Nie chciałbym tego, wolałbym pozwolić mu odejść, kiedy nie będzie czerpał już radośći z życia. Widzę, jak bardzo trudną jest taka sytuacja. Co do sterydu, to koleżanka podała go Maksowi po konsultacji z weterynarzem, ponadto jej sznaucerka olbrzymka miała podobny problem z nowotworem kości. Sterydy pomogły jej bardzo, dlatego zdecydowałem się podać je Maksowi. Dziękuję raz jeszcze.
  6. Mój przyjaciel ma na imię Maks. Jest siedmio i pół letnim dogiem niemieckim. Od około dwóch miesięcy kuleje. Kilka dni temu załamała mnie wiadomość, że najprawdopodobniej nowotwór. Zaatakował prawą łapę. Nie wiem co robić. Lekarz powiedział (tylko na podstawie zdjęcia rentgenowskiego), że nie warto robić więcej badań, że nie ma szans. Powiedział, że można podawać środki przeciwbólowe i czekać. Ze zdjęcia widać, że tuz poniżej stawu barkowego na kości udowej z przedniej strony kośc zanika, a na łapie pojawił się guz w tym samym miejscu. Mięśnie na tej łapie także w pewnej mierze zanikły. Podałem mu wczoraj steryd (od znajomej studentki weterynarii) i Maks czuję się lepiej, chodzi dość dobrze. Jednak nie wiem co dalej, może są jakieś szanse? Może jeszcze nie jest za późno, może można coś zrobić. Jesteśmy z okolic Ełku i Pisza w województwie warmińsko- mazurskim. Aktualnie jesteśmy w Olsztynie (tu studiuję), tu byliśmy na prześwietleniu w poliklinice weterynaryjnej. Proszę o kontakt. Mój mail: [EMAIL="druadan@op.pl"]druadan@op.pl[/EMAIL] Z góry dziekuję bardzo.
×
×
  • Create New...