Dziękuję serdecznie. Wysłałem list do doktora Jagielskiego. Mam nadzieje, że napisze mi coś konkretnego, czy są jakieś szanse. Zastanawiałem się nad wózkiem dla Maksa, jednak nie wiem, czy powinienem. Sądzę, że ja nie chciałbym, żyć za wszelką cenę. Nie wiem co zrobić, boję się, że mogę pokierować się zbytnim egoizmem, tzn za wszelką ceną robić tak, aby Maks był ze mną jak najdłużej. Nie chciałbym tego, wolałbym pozwolić mu odejść, kiedy nie będzie czerpał już radośći z życia. Widzę, jak bardzo trudną jest taka sytuacja. Co do sterydu, to koleżanka podała go Maksowi po konsultacji z weterynarzem, ponadto jej sznaucerka olbrzymka miała podobny problem z nowotworem kości. Sterydy pomogły jej bardzo, dlatego zdecydowałem się podać je Maksowi. Dziękuję raz jeszcze.