Qrcze dwa dni mnie praktycznie nie było na Dogo i od razu takie kiepskie wiadomości :( Biedny Misiu... a miało być tak pięknie :placz:
Ale z drugiej strony dobrze, że wrócił od razu skoro go nie chcą a nie po miesiącu czy ileś jakby sie już przyzwyczaił... :shake:
Mam nadzieje, że znajdzie sie dla niego inny naprawdę kochający domek?!
Tak bardzo mi smutno, że nie mogę go wziąć do siebie :( Ehh dobrze, że Misiek ma do kogo wracać..jesteś dla niego kimś naprawdę ważnym Karolinko!! PAMIĘTAJ!!