Kiedy ostatnio sie widzieliśmy miałeś jeszcze wszystkie łapki, byłeś taki szczęśliwy, jak zawsze i nikt nic nie podejrzewał... W ciągu tych paru miesięcy wszystko tak drastycznie sie zmieniło :placz:
Żałuje, że nie dane mi było zobaczyć cię w twych ostatnich dniach...że nie mogliśmy sie pożegnać :-(
Wierzę, że teraz jesteś szczęśliwy, biegasz razem z moją Łatką po zielonych łąkach Tęczowego Mostu i nic cię już nie boli...
Do zobaczenia kochany...kiedyś za TM