Jump to content
Dogomania

diladriel

Members
  • Posts

    18
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by diladriel

  1. również podniosę bo Czaruś na 5:( podobno jest taki skrypt do forum,że można tylko przy temacie kliknąć "podnieś wątek"i temat się podnosi bez zaśmiecania;)może zdałoby to tu egzamin?;)
  2. Ada,rozumiem o czym piszesz doskonale,to,że nie napisałam wielu postów na forum nie znaczy,że niewiele czytałam. W wielu wątkach natknęłam się na ludzi nieuczciwych i doskonale rozumiem,że jak ktoś raz zawiedzie, to potem ciężko zaufać mu ponownie. Wszystko to jest dla mnie sprawą oczywistą. Mimo to byłabym ostrożna z generalizowaniem(została złapana za rękę raz, to znaczy,że zrobiła to wielokrotnie). Nie wykluczam,że mogło tak być, jednakże dopuszczam też możliwość,że był to jednorazowy"wyskok" Karilki, za który oczywiście powinna być potępiona,jednakże w takiej sytuacji przyczepienie jej etykiety "handlara" i sugerowanie,że wszystkie swoje psy"wyadoptowała" w ten sam sposób jest po prostu krzywdzące.Wiem,że Wasze doświadczenie w ratowaniu psów jest dalece większe niż moje i być może to ono podpowiada Wam,że Wasza wersja jest słuszna,jednak na pewno i Wam zdarzyły się sytuacje, które wyglądały na oczywiste, jednak z biegiem wydarzeń okazywały się wcale nie takie jednoznaczne jak mogłoby się na początku wydawać.Dlatego ponownie apeluję o zimną krew i sprawdzenie dokładne wszystkiego nim zostanie wydany wyrok:"winna".Jak również w dalszym ciągu proszę o zastanowienie się nad moim pytaniem,które zadałam w pierwszym swoim poście tutaj.Wydaje mi się,że rzeczowe i spokojne rozważenie całej sytuacji może przynieść większe korzyści niż pełne złości oskarżenia.
  3. Ada jest to wszystko dla mnie zupełnie zrozumiałe i oczywiście masz rację. Mnie jednak chodzi o nieprzyjemne epitety,które tu padały(np.handlara)wraz sugestiami,że poprzednie wyadoptowane przez nią psy były sprzedawane na giełdzie"aby dorobić sobie do kieszonkowego". Wobec tych podejrzeń nasunęło mi się pytanie o zakładanie wątków,pytanie wydaje mi się dosyć logiczne? olgaj-niepotrzebnie ironizujesz-nikt nie mówi o stawianiu pomnika Karilce. Przynajmniej ja daleka jestem od tego. Fakt znalezienia jej przez Ciebie na giełdzie z Inką był dla mnie szokujący. Mnie jednak chodzi tylko o nie ferowanie pochopnych wyroków pod wpływem wzburzenia,tylko dokładne sprawdzenie wszystkich okoliczności i rzeczową dyskusję.
  4. Obserwuję wątek prawie od początku i mam do Was tylko jedno jedyne pytanie. Jeśli Karilka faktycznie robiłaby sobie interes na tych wszystkich psiakach,które miała na tymczasie,jak sugerujecie, to po kiego grzyba zakładałaby tym psom wątki na dogo ryzykując,że znajdzie się tu ktoś kto psa weźmie lub rozpozna na giełdzie jak to się właśnie stało??jest to dla mnie co najmniej nielogiczne.Nie jestem długo tutaj, nie znam wszystkich zasad i mogę przyjąć,że jeśli bierze na tymczas psa od dogomaniaczki to ma obowiązek taki wątek założyć(ma??). Nie widzę jednak przyczyny,dla której miałaby to robić w przypadku "własnoręcznie" znalezionych psów,do których wątków linki podała wcześniej. Zwłaszcza jeśli nie brała faktycznie pieniędzy od dogomaniaków na te psy(nie mam w tej chwili czasu przeczytać wątków i tego zweryfikować,ale zrobię to w najbliższym czasie),co mogłoby tłumaczyć założenie wątku jeśli tej dziewczynie faktycznie zależałoby tylko na zrobieniu łatwej kasy na psach. Proszę się na mnie nie denerwować-nie staję tu po żadnej ze stron,chciałam tylko rozwiać swoje wątpliwości.
  5. tymczasem jak królisi u mnie nie było tak jej nie ma...i nie wiem nawet co się dzieje,czy mam czekać na nią czy ktoś ją przygarnął w końcu...
  6. biedna sunia:( nie mogę pomóc inaczej więc podnoszę...
  7. ja mam miejsca jeszcze o drobinkę,ale niestety całkowity brak kasy na ewentualne leczenie weterynaryjne:( jeśli króliś byłby z klatką i z poidłem oraz zagwarantowaną opieką weterynaryjną, to mogę go przechować przez czas jakiś,na jedzenie od biedy powinno mi styknąć...wlałabym jednak aby naprawdę był to tymczas,bo mam już w domu sporo zwierząt;) w tym królika,który ma olbrzymią klatkę i jest w niej chyba samotny, ale nie mogę wsadzić ich razem bo nie jest wykastrowany:)gdyby nie brak funduszy(oboje z TŻ studiujemy i utrzymujemy się sami,więc...)to wzięłabym króliczkę na zawsze bo jest słodziasta strasznie,no ale w tej sytuacji mogę zaproponować tymczas na takich warunkach jak napisałam wyżej. Może tak być??:)
  8. podniosę,bo nic innego chwilowo zrobić nie mogę...
  9. aha,dzieki za info:) ja jestem trochę,ale obawiam się,że za krótko...
  10. Mam pytanko:kto jest uprawniony do przeprowadzenia takiej wizyty przedadopcyjnej??jakoś nie mogę się dokopać informacji na ten temat :)
  11. w przygarnę psa jest domek dla małej kudłatej suczki...może by się nadał?
  12. co będzie z nim dalej...do kiedy ten tymczas...
  13. zagląda...cholera wzięłabym go na tymczas ale mój facet się nie zgadza...
  14. napiszę jak jest,jesli ktoś coś wymyśli to chętnie pomogę mieszkam w Łodzi mam w domu 2 dorosłe suki znajdy,jak przyprowadziłam te drugą to ta pierwsza się na nią strasznie rzucała...nie wiem jak zareaguje na szczeniaka...jeśli miałabym oddzielić to mogłabym zamknąć go tylko w łazience... co najgorsze,facet z którym mieszkam nie zgadza się na żaden tymczas ze zdrowego rozsądku...może i ma rację...ale szkoda mi zwierzaka...wiem też,że jakbym powiedziała,że znalazłam na ulicy to by go nie wyrzucił...ale to musiałby być naprawdę krótki tymczas...więc nie wiem czy to dobry pomysł...co myslicie
×
×
  • Create New...