Jump to content
Dogomania

1Madzia

Members
  • Posts

    23
  • Joined

  • Last visited

1Madzia's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. A ja wam tak bardzo zazdroszczę, ze nie da się tego wyrazić słowami, gdy przeglądałam zdjęcia, nie mogłam uwierzyć, że te wszystkie psiaki się tak cudownie dogadują. Gdyby nie agresja mojego maluszka, chętnie bym wyrószała na takie cudne spotkania. Czy uważacie, że nylonowy kagańczyk dla ratlerka i wypuszczenie go wśród tuzina psów, oniesmieliłoby go troszkę, by przestał się popisywać ?? Z CAŁEGO SERCA PODZIWIAM WARTE WZRUSZENIA ZACHOWANIA WASZYCH POCIECH !!!
  2. Ja proponuję nie wkraczać w reakcje między pisakami, obdarzac je identyczna miłością, wspólnie się z nimi bawić. Wymyslać zabawy, w których udział biora na raz obydwa psy. W krótce się do siebie przyzwyczają. Pieski muszą ustalic swoją hierarhie, a ty nie mozesz w tym przeszkadzać.
  3. Nie miałam na myśli nic złego, a tym bardziej szkodliwego dla psa :( No ale cóż, zdarzają się i to coraz częściej ludzie, którzy nie potrafią zrozumieć intencji innych, a tak na marginesie, to zajęlibyście się obrażaniem tych, którzy naprawdę krzywdza psy...
  4. 1Madzia

    Uciekający piesio

    Gratuluję efektów ;) Ogrodzenie ? Hmmm... a zastanawiałaś się może nad elektrycznym, niewidocznym ogordzeniem ? To może być rozwiązanie. Gdy piesek będzie próbował przejść, lekko i szybko ukłuje go prąd, ale nie obawiaj się, nic złego pieskowi się nie stanie :)
  5. Zabież pieski na działkę. Poproś kogoś o pomoc, by przytrzymał twojego ''agresywnego'' psa z dala od furtki, tak, by nie widział ani ciebie, ani przygarniętego pieska. Wprowadź pieska z hotelu na działkę i pozwól mu się rozgościć. Po pewnym czasie wpóść ( w kagańcu ) swojego psa i obserwuj ich reakcje. Po czasie powinny się dogadać, ustalić hierarhię, lecz najważniejsze, żebyś nie wkraczała do ich akcji. To normalne zachowanie podczas rytuału ustalania hierarhi. Wszystko będzie dobrze ;)
  6. 1Madzia

    Uciekający piesio

    Piesek ma około roku jak piszesz, więc nie ma się co martwić, że to z braku ufności, itp... piesek dojżewa psychicznie i fizycznie, interesuje go wszystko, jest ciekawy świata. Mój piesek również uciekał, nie zwracał na mnie uwagi, gdy był spuszczony, po prostu leciał przed siebię. Byłam załamana, nie wiedziałam co robić, byłam w dołku, bałam się, że będzie musiał całe życie chodzić na smyczy. Gdy byłam na wakacjach, uciekł mi wzdłóż plaży około 300m. Myślałam, że zawału dostanę, płakac mi się chciało, nie miałam siły biec za nim w tym upale...to było straszne...na szczęście piesek dorósł, jest już w pełni dorosłym psem. Zrozumiał, ze musi trzymac się stada, gdy tylko go zawołam i powiem ''choć'' i zrobię krok w tył to biegnie za mną. Jako iż twój pies jest w wieku, który można porównać do wieku młodzieży ( chcą wszędzie chodzić, buntują się, mają własne zdanie na każdy temat), nie masz się co martwić, proponuję takie ćwiczenie: gdy piesek oddali się nieco od ciebie, w żadnym wypadku go nie goń, lecz wręcz przeciwnie uciekaj mu w zupełnie innym kierunku. Gdy przybiegnie za tobą oczywiście go pochwal i daj nagrodę (przysmak). Powtarzaj ćwiczenie bardzo często, aż piesek się ustadkuje i wyrośnie z ucieczek. Pozatym baw się z pieskami, zucaj im piłkę, chowaj im się, wymyślaj przeróżne wspólne zabawy, które przywiążą was do siebie. Zapewniam cię, że ucieczki to zupełnie normalne zjawisko w tym wieku psa. Pozdrawiam i cierpliwości życzę :)
  7. morelee, przepraszam, jeżeli powiedziałam coś nietak, ale byłam bardzo zdenerwowana. Przemyśliłam całą twoja odpowiedź i w zupełności się z tobą zgadzam. Uważam jednak, że uśpienie jest zupełnie ostatecznym rozwiązaniem. Na początek należy walczyć o przywrócenie psu odpowiedniego zachowania, poprzez profesjonalne szkolenie behawioralne. Z ogromną chęcią bym się do tego przyczyniła, gdybym tylko była behawiorystką i pełnoletnia osobą. Uśpienie psa uważam za rozsądne tylko wtedy, gdy pies ma nieodwracalnie skrzywdzony charakter. Jest nieufny, dziki, nie wie co to jest psie życie. Niestety, w naszym kraju jest to po prostu niemożliwe. Oczywiście pies agresywny nie powinien trafic do schroniska, bo to nie ma najmniejszego sensu. Wiadomo, że każdy oczekuje grzecznego, spokojnego pieska. Tak sobie własnie marzę... gdyby w polsce powstało specjalne schronisko dla psów z problemami, w którym byłyby uczone prawidłowego zachowania to było by jak w raju...ale to tylko marzenia...Przynajmniej narazie...
  8. Absolutnie nie jestem zwolenniczką usypiania psów, zarówno tych ''agresywnych'' jak i niechcianych. Pies, który wdał się w bujkę z innym psem jest zupełnie zdezorientowany i nie zwraca uwagi na to co gryzie, wszystko zalezy od sposobu, w jaki psy zostały rozdzielane. Uważam, że pies jak to go nazwano ''agresor'' powienien być odebrany bezdusznym i nieodpowiedzialnym właścicielom i oddany pod opiekę doświadczonej osobie, która zajmie się jego zdrowiem oraz zachowaniem. Jest milion sposobów, aby całkowicie zmienić zachowanie psa, dlaczego wszyscy myślą najpierw o uśpieniu ? ''Otóż kto będzie przejmował się losem psa, jeden mniej na ziemi, nic się przecież nie stanie'' - wręcz przeciwnie ! należy mu dać szansę. Za jego zachowanie są winni tylko i wyłącznie właściciele. Nie został nauczony prawidłowego zachowania się w społeczeństwie, więc jest zupełnie ''dziki'' i robi to co chce, gdyż wie, że nie spotka go za to kara. Winę powinni ponieść tylko i wyłącznie właściciele psa ''agresora''. Dlaczego za ich błędy pies musi ponosić karę - uśpienie ? Dlaczego za ludzkie czyny, zawsze oskarzony musi być nieświadomy tego pies ?? Ludzie !! Troszkę szacunku dla naszych braci !! Liczę na wasze zrozumienie :) P.S. nie nawidzę sformułowania ''agresor''
  9. Oczywiście ! Gdy piesek się uspokoi, wejdź i z pełnią entuzjazmu nagrodź pieska. Czytałam o tej metodzie wiele razy i z pewnością skutkuje :D Pozdrawiam i życzę wytrwania, ale czego nie robi się dla tych małych urwisków :D
  10. [I]Wydaje mi się ze "rodzinke" trzeba przekonac co do kastracji, bo potem "rodzinka" może kazać psa niedaj Boze uspic lub oddać a Tobie będzie cięzko w takiej sytuacji wszystkim wytłumaczyć, pies dojrzewajac zmienia sie wiec albo pracujemy albo...potem stajemy przed paskudnymi wyborami.[/I] Na szczęście mnie to nie grozi. Moja rodzinka kocha pieska ogromnie, tak jak ja i nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Przebywa z nami gdzie się tylko da jest naszym mini skarbem. Zawsze stajemy w jego obronie, gdy ktoś np. nie lubi psów i coś okropnego powie, itp w szkole myslę o nim, nawet w kościele. Kocham go jak własne dziecko, jest idealnie zadbany, potrafi wykonywac podstawowe komendy, jest pokojowo nastawiony do ludzi i suczek, a to, ze nie toleruje piesków to już zupełnie inna sprawa. Owszem jestem jak najbardziej za kastracją, ale niestety jak narazie nie ma o czym mówić :oops:
  11. Jeśli naprawdę jesteś pewien skuteczności swojej metody wychowywania psa, to moze się z nami podzielisz swoimi doświadczeniami. Co do agresji mojego psa - jest ona wywołana zbyt wielką ilością ,, męskich ''hormonów, owszem wiem, że ten problem jest do skorygowania, lecz jestem niepełnoletnia i rodzina uważa, że tak zachowuje się typowy pies, oczywiście mam inne zdanie na ten temat. Próbowałam już wielu metod, w grę wchodziła nawet kastracja, szkolenia, behawiorysta, lecz rodzinka...no sam wiesz i popieram twoje złe zdanie o programach typu ''top dog'', w których pojawiały się karygodne sytuacje z udziałem psów, typu pokazy mody, przebieranie, itp...
  12. Ależ nigdy w życiu, a tak pozatym mój niejadek nie tknął by surowego mięsa, tymbardziej ja ugotowanego, nie wspominając o surowym. Mój dostaje tylko gotowane mięso i wypełniacz ( ryż ).
  13. kociokwik bez urazy, ale czego ty w takim razie uczysz swojego psa ?? Kwikania :/ ???
  14. Po I: czy ja piszę, ze taśma musi być jakaś super mocna ? Otóż nie, wystarczy 1cm/1cm zwykłej szkolnej taśmy. Wierzcie, że ona nic nie szkodzi psu !!! Po II: A w jakim celu uczy się psa dawać łapę, bądź też kłaniania się ??? Potraktowałam tę sztuczkę tylko i wyłącznie, jako świetną zawbawę dla psiaka, lecz jeżeli nie widzicie w tym przyjemności to wam wypiszę: - piesek nawiązuje kontakt z właścicielem - może ktoś trenuje taniec z psem, dlaczego by nie miała się przydac taka sztuczka ? - piesek czuje satysfakcje, gdy otrzymuje nagrodę. NIE MIAŁAM NA MYŚLI NIC, CO SZKODZIŁOBY PSU. JEŻELI W TAKI SPOSÓB TO ODEBRALIŚCIE, TO BARDZO PRZEPRASZAM P.S. Komenda jest podobna do ,, podaj łapkę'' tyle iż piesek podnsi łapkę obok pyszczka. Czy jest w tym coś dziwnego ??? Jeśli Ci się nie podoba, to nie korzystaj z tego. Przecież na samym początku pisze ,, dla zainteresowanych ''. JESZCZE RAZ PRZEPRASZAM CHOCIAŻ NIE WIEM ZA CO :/
  15. Hmmm.... może... na poczatek wykonujcie takie ćwiczenie: pobaw się z maluszkiem w obojętnie jakim pokoju. po chwili wyjdź, a małego zostaw i zamknij za sobą drzwi. Za 2 minutki wejdź i pochwal małego, daj mu nagrodę i tak przez kilka dni z coraz dłuższym limietem czasowym ( NIE ZAPOMINAJ O NAGRODACH ) Gdy piesek przyzwyczai się już, ża za wytrwanie w samotności czeka go nagroda, możecie przejść do drzwi wyjściowych. Maluszka zostaw w domu, a ty wyjdź za drzwi i za 2 minutki wejdź i nagrodź pieska irównież wydłużaj czas, kolejno 5 minutek, 10, 15, 20. Nastepnie możesz odejść od drzwi nieco dalej, jeszcze dalej, aż w końcu po czasie będziesz mógł spokojnie opuścić mieszkanie ( dom ). Ćwiczenie powtarzaj tak często jak tylko jest to możliwe, lecz pamiętaj, by psiaczek się nie przejadł nagrodami. PAMIĘTAJ LICZY SIĘ TYLKO CIERPLIWOŚĆ I WYTRWAŁOŚĆ !!! Powodzenia !!;)
×
×
  • Create New...