Moj haszczak był oddany do adopcji na wieś, u mnie zwiewał bo nie mialam szczelnego ogrodzenia i porywal kury sasiadom, teraz po 2 latach okazuje sie ze u nich zaczal wariowac i mimo profesjonalnych kojcow i ogrodzenia, dopadł do owiec!! sasiadow. Wyszarpał kawałek miesa wraz z wełna...oczywiscie policja, straż miejska i grożą uśpieniem, nie ma jeszcze nakazu ale to chyba kwestia czasu,co robic?
wymysliliysmy adopcje, ale TYLKO do miasta, do bloku, zeby zadne zwierzeta gospodarskie sie w poblizu nie krecily.
Pozmocie. Szukam znawcy rasy, moze kastracja w jakis sposob osłabi ta jego agresje łowczą? Proszę o telefon : 608 490337 Agnieszka