Jeśli jest to złośliwy nowotwór (mięśniak) to potrzebujecie jednego leku.
Moja sunia miała to samo (opis pasuje do tego co my przeszliśmy) i koleżanki kot. Mojej suni guz w ciągu 2 miesięcy urósł do wielkości piłki od tenisa. Badanie histopatologiczne wykazało, że jest to nowotwór złośliwy (jeden z najgorszych) Weterynarze robiący to badanie byli zaskoczeni, że pies jeszcze żyje.
Lek jest niedostępny (zakazany) w Polsce ale jest skuteczny (u nas na prawdę zdziałał cuda)
Sunia miała dwa guzy, jeden wielki i jeden malutki. Po podaniu tego leku, jeden sam zniknął, u drugiego spowodowało to oddzielenie tkanek zarażonych od zdrowych. Guz wylądował w czymś w stylu kokonu przez co wycięcie było bardzo proste. Po dwóch latach mamy nawrót, ale podejrzewam, że to z powodu nie wiedzy. Nie wiedzieliśmy, że ten lek podaje się potem profilaktycznie co pół roku (podejrzewam, że wybija to wtedy resztki nowotworu, tak jak zniszczyło tego małego guzka)
Lek najlepiej działa podany przed operacja, jednak jeśli nie można było wcześniej to można i po.
Nazywa się Theranecron (wyciąg z jadu tarantuli) i jest dostępny na Słowacji i Holandii.
Jeśli macie możliwość go jakoś ściągnąć to proszę o pomoc. Ja również potrzebuje jednej buteleczki.