Juz pisze.Napisałam na dogo do was prośbe o pomoc w sprawie Misi.Nikt nie pomyslał o tymczasie (dopóki nie znajdziemy mieszkania) tylko z góry założone było ze jestem, nieodpowiedzialna i chce sie pozbyc Miski.Ja też dopiero w któryms napisałam o tymczasie ale zostało to pominięte.potem było żebym sie skontaktowała z Viris że ona weźmie psa w sobote ode mnie .a na kocu o czarnych kwiatkach.Dzwoniła P.Zosia do mnie i powiedziałam co i jak jak równiez przeczytałam jej wszystko od mojej prosby do końca.I tylko Pani Zosia powiedziała że mi pomoże że może wyjdzie jakiś domek tymczasowy.Iwop patrzyłam na nasza rozmowe na gg i tam było : "mąż ma powoli dośc siusiania" a nie ze ząda oddania Misi