Mineły 2 lata, a ja mam wciąż poczucie winy, że Cię nie zabrałam, pozostawiłam....na pastwę schroniska, to dla mnie zaszczyt, że mogłam Cię poznać, pamietam Ci jak dziś, słodki wystraszony, ale radosny szczeniak, ganiający za dziećmi i psami...
Spij spokojnie maleńki..już Cię nikt nie skrzywdzi, dziś miałbyś 3 latka...a nie dane Ci było dożyć roku:-(