Ale fajnie, że nie jesteśmy same :))
Na spacerach, podczas rozmów, powtarzano mi o barbażyńswie oraz braku moralności... A ja wiem, że daje jej teraz pełnię życia !! przez cały rok !!
Bez płaczów i pisków z urojenia !! Nie ma co tłumaczyć - jestem w gronie, które odpowiedzialnie prowadzi psa :)))
Bardzo dziekuje za wskazówki o kubraczku, postaram sie cos zronbić i na pewno sie podziele, jak Sarunia to znosi. Najgorzej, że zaraz jedziemy do weta, i juz sie chyba NIE ODBRAZI na mnie, tylko ŚMIERTELNIE to pogłębi , buuuu :(
Spadamy, na ta chwilę - jeszcze raz mocno dziękuję za wsparcie !!!