Jump to content
Dogomania

asikowska

Members
  • Posts

    2787
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asikowska

  1. Jak najbardziej jestem za pomocą dla obu suczek. Z okazji świąt dla Jadziuni też proponuję 300 zł. Proszę o dane do przelewu na priv. Dla darczyńców i wszystkich dla których zwierzaki nie są obojętne życzę spokojnych i radosnych świąt.
  2. ja też jestem za pomocą dla piesków, czekam na numery kont na pw, pozdrawiam Asia
  3. ja też jestem za przyznaniem pomocy dla pieska, proszę o dane do przelewu na priv.
  4. 2 lutego na konto skarpety wpłynęły pieniążki po Ibisku który jest już za TM. Bardzo mi przykro. Bardzo dziękujemy za 500 zł.
  5. W dniu 2 lutego na konto Skarpety im. Talcott wpłynęły pieniążki w kwocie 500 zł. Jako skarbnik w imieniu skarpety bardzo dziekuję.
  6. jestem za pomocą dla Misia. Poproszę o dane do przelewu na pw.
  7. ja też jestem za pomocą dla Kubusia. Proszę o dane do przelewu na pw.
  8. ja też jestem za przyznaniem pomocy dla Argo. Poproszę o dane do przelewu na pw.
  9. poproszę o nr konta na pw dla Borysa, dostał wsparcie od Skarpety im. Talcott ale nie mam jak zrobić przelewu. Pozdrawiam Skarbnik Skarpety
  10. Kochani jestem i przepraszam że mnie tak długo nie było. Te dwa ostatnie miesiące były dla mnie bardzo trudne, najpierw ja się pochorowałam a potem moje dwa ogony. Listopad to dla mnie jakiś koszmar, pod długim leczeniu i walce musiałam pożegnać moją Neskę na początku listopada ( nerki przestały pracować) Niby powinnam się spodziewać bo to już staruszka i miała ponad 16 lat ( ze mną była 8 po tym jaka adoptowałam ją ze schroniska) ale jakoś ciężko. Chodziłyśmy przez dwa tygodnie dzień w dzień na kroplówki ale po odstawieniu wyniki były jeszcze gorsze niż na początku leczenia, z czasem organizm odmówił posłuszeństwa i mogłam podjąć tylko jedną decyzję by ulżyć jej w cierpieniu. Lekko odpoczęłam a potem zaczęły się problemy z drugą sunią (Nina spędziła ze mną 15 lat, przygarnęłam ją jak miała 1,5 roku wychudzony jamnik a w brzuchu 8 szczeniaków, maluchy znalazły dom a Ninka została ze mną). Zaczęło się od wymiotów, biegunek a w konsekwencji okazało się że ma rozległego raka wątroby. W piątek musiałam podjąć kolejną najgorszą decyzję w życiu. Staram się jakoś trzymać ale dla jednej osoby to za dużo.. Powoli wracam do żywych choć nie jest łatwo. Jutro zrobię wszystkie przelewy i postaram się do końca tygodnia zrobić rozliczenie. Uważajcie na siebie i dbajcie o siebie i bliskich bo ten rok jest bardzo trudny dla wszystkich. Dzięki Monika że czuwasz bo ja kompletnie straciłam głowę.
  11. ja też jestem za wsparciem dla Grzesia i poproszę o dane do przelewu na pw
×
×
  • Create New...