Jump to content
Dogomania

Aga1981

Members
  • Posts

    20
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga1981

  1. Psia seniorka, imię w rodowodzie KOKA, urodzona 24.09.2004r., zaginęła w okolicy Wejherowa. Ma tatuaż w uchu E580. .Hodowca ustalony, niestety nie ma umów sprzed tylu lat. Miała kiedyś kochających ludzi, którzy bardzo jej szukali, rozwieszali dużo ogłoszeń. Jednak źli ludzie zadbali o to, żeby rodzina jej nie odnalazła... Okolice wsi Szemud. Ale może wciąż na nią czekają? Może chcieliby wiedzieć, że jest cała i zdrowa??? Może są tutaj? A może ktoś z Was ich zna? I pamięta o zaginionej suni? https://www.facebook.com/media/set/?set=a.977530018972839.1073741902.152434201482429&type=3
  2. Starsza sunia, urodzona 24.09.2004r., ma tatuaż w uchu, znaleziony hodowca - niestety nie ma umów sprzed tylu lat... Imię w rodowodzie - KOKA. Zaginęła około 4 lata temu w okolicy Wejherowa. Była wtedy bardzo poszukiwana jednak źli ludzie uniemożliwili jej odnalezienie... Może są tutaj jej właściciele? Może jeszcze czekają na nią lub wieści o jej losie? Może ktoś z Was ich zna? https://www.facebook.com/media/set/?set=a.977530018972839.1073741902.152434201482429&type=3
  3. Co myślicie o takich warzywach? Dajecie swoim psom? Jakiś czas temu kupiłam 1kg paczkę takich suszonych warzyw dla psów http://allegro.pl/warzywa-suszone-dla-psa-1kg-premium-same-witaminy-i5394321017.html Dodajemy psom do suchej karmy (namoczone warzywka + gotowany kurczak). Bardzo im to smakuje. Dzisiaj sprzedawca w sklepie zoologicznym zrobił mi wykład jakie to wszelkie warzywa i owoce są "beee"... Faktycznie? Zawsze słyszałam coś wręcz odwrotnego(oczywiście zależy jakie warzywa i owoce). Czt te suszone warzywa "to samo zło"?
  4. Już wszystko jasne :lol: Jakoś źle się z Panią zrozumiałyśmy. Szczeniaki były odrobaczane w wieku 3 tygodni i teraz w sobotę drugi raz. Za tydzień kończą 6 tygodni i mają pierwsze szczepienie. No i wet zalecił o tydzień dłuższy pobyt z psią mamą :cool3: Więc mała trafi do nas jak będzie miała 7 tygodni ;) Wczoraj byliśmy zawieźć jej kocyk, żeby "nabrał zapachu" ;) świetne te maluszki :lol:
  5. [quote name='gryf80']nie wnikam w kompetencje"wetowskie"-ale zacznij od poczatku.mija 3 tyg od tego feralnego szczepienia(zakładając ze [pies nie ma pasozytów wewn.-mozesz zbadac kał psa wtedy będziesz wiedziała czy takze był odrobaczony porzadnie),zaszczep ponownie takim tokiem jak zaleci wet. mam przed soba prep Fypryst Spray 250 ml-piszę że można stosować u szczeniat i kociat od 2 dnia życia.[/QUOTE] Dziękuję Ci bardzo za cenne rady :-) Gdzie kupić ten preparat? Patrzyłam na Allegro ale nie ma. Może weterynarz będzie miał?
  6. [quote name='vetches']Gryf ma rację, nie szczepi się 3 tygodniowych zwierząt. Najwcześniej szczepi się w 6 tygodniu. Przed szczepieniem dobrze jest pieska odrobaczyć, około tydzień przerwy między szczepieniem a odrobaczaniem. Odkleszczenie Fiprexem, Frontline itp od 8 tygodnia, od 7 jest Advantix.[/QUOTE] Czyli musimy zacząć szczepienia od początku? Niby maluchy były wtedy odrobaczane i miały być "przygotowane" do drugiego szczepienia Jeśli liczyć tylko tamto odrobaczenie, to będzie przerwa 3 tygodnie (jak ją weźmiemy i mamy powtórzyć pierwsze szczepienie).
  7. Jakbym na zdjęciu widziała ucho mojej Sabci!!!! Ten sam kolor sierści itd. ;) moja była kundlicą - jakby miniaturą labka :] Moja starsza sunia miała swego czasu podobne problemy z uszami. Zaczynało się zimą - jak młodsza suka z upodobaniem na spacerach podgryzała jej uszy(albo może od wiecznego trzepania uszami, bo tak prosiła o różne rzeczy). Jednego roku jedno ucho, drugiego roku drugie. Najpierw kilka razy była ściągana krew z ucha - ale ekekt był na krótko. W końcu Saba miała przyszywane do ucha takie jakby gąbki? Nie wiem jak to się nazywa. W każdym razie jakiś czas musiała tak chodzić. I dopiero taki zabieg kończył temat krwiaka. Tylko że później uszka nie wyglądały "normalnie" - były takie powykrzywiane. Nawet kilka lat temu sama zakładałam tu podobny wątek, gdy zaczęły się pojawiać te krwiaki. Dokładnie wtedy pisałam (ponad 7 lat temu) jak przebiegało leczenie mojej suni [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/49687-Krwiak-ucha-u-psa-TYM-RAZEM-DRUGIE-UCHO!!![/URL] Może w czymś Ci to pomoże... Wiem, że kiedyś ktoś z forum miał podobny problem i pisał do mnie o namiary do naszego weta - konsultował z Nim leczenie, bo był z innego miasta. Niestety Sabci od 3 lat nie ma już z nami...
  8. [quote name='gryf80']tak troszke odchodzac od tematu-jeśłi szczepił w wieku 3 tyg to takie szczepienie jest nie ważne.[/QUOTE] Nie załamuj mnie :roll: Czemu? To po psi ogon wet szczepił? Toż chyba wie co robi? :angryy: Przecież to był weterynarz, a nie np. młynarz :shake: szczeniaki urodzone dokładnie 23.06
  9. [quote name='vetches']Jaka to rasa, czy będzie miał pierwsze szczepienie i odrobaczenia?[/QUOTE] Malutki kundelek (tata maltańczyk, mama shih tzu z inną domieszką) ;) weterynarz odrobaczał dwa razy i szczepił jak maluchy miały 3 tygodnie(wtedy znalazłam ogłoszenie i zarezerwowałam sunię za zwrot kosztów wizyty u weta) . Za 1,5 tygodnia odbieramy psinę-wet powiedział, że przy mamie muszą być minimum 6 tygodni. Gryf80 - bardzo dziękuję za radę :) ostatni raz szczeniaka miałam jakieś 13 lat temu, więc nie wiem co jest teraz na rynku dla takich maluszków ;)
  10. Bardzo dziękuję za szalenie cenne wskazówki. Nie sądziłam, że "aż tyle" dowiem się na forum poświęconym psom...
  11. Jak w temacie. Za tydzień kupujemy szczeniaka. Do końca wakacji prawie cały czas spędzimy na działce. Starsza psica ma obrożę. Jak zabezpieczyć 6-tygodniowego maluszka?
  12. Witajcie! Postanowiliśmy przygarnąć z Mężem drugiego psa (psice, które były ze mną naście lat odeszły rok po roku, po śmierci drugiej wzięliśmy sunię z pewnej fundacji). Miał to być docelowo mały i kudłaty piesek, a właściwie suczka :lol: młoda lub szczeniak (aby zgrała się z drugą psicą i naszym Synem) Nie chcieliśmy psa rasowego, bo zawsze z nami były mieszańce czy też kundelki Znaleźliśmy ogłoszenie z maluszkami, sunia jest dla nas zarezerwowana, póki co jeszcze 3 tygodnie spędzi ze swoją psią mamą. A my mamy czas aby się odpowiednio przygotować na nowego członka rodziny :p Co powinniśmy kupić i jak dbać o takiego kudłatego maluszka? Tata maltańczyk, Mama - miks shih tzu z inną małą rasą :lol: Jaki szampon (teraz sunia jest cała biała), szczotki/grzebienie, odżywki itd.? Jak często kąpać szczeniaka? Jakiej wielkości posłanie? Sunia jest już 2 razy odrobaczona i zaszczepiona(ma 3 tygodnie). Czyli pewnie krótko po odbiorze będzie drugie szczepienie? Jakie jedzenie i w jakich ilościach dawać na początek? Moje wszystkie psy były raczej "średnie" wielkościowo i nie mam porównania :roll: Co jeszcze powinnam kupić/wiedzieć? Proszę o wszystkie cenne porady i wskazówki :lol: Pozdrawiam
  13. w poniedziałek (25.02) byłyśmy u weta - gdy zobaczył ucho Sabci zarządził operację za 30 minut... Dobrze, że sunia praktycznie była bez jedzenia :) No i znowu chodzi w "wiaderku" i ma ucho przyszyte do "gąbek" ;) biedaczka... tym razem ma nosić to dłużej niż 2 tygodnie - jeśli nie będzie komplikacji :cool1:
  14. Czarna_Owieczka - u nas niestety krwiaki się nie wchlaniają :-( w czwartek Saba miała ściągany krwiak, do tego wstrzyknięty w ucho jakiś płyn - niby na zamknięcie naczynek - a dzisiaj ucho jest mega napęczniałe :angryy: aż do granic możliwości - boimy się, że pęknie... a suńka popiskuje co jakiś czas(pewnie ją boli) na wieczór jesteśmy umówione z Weterynarzem Owieczko - jaki zbieg okoliczności... oba psiaki w tym samym wieku, po roku od pierwszego krwiaka - pojawia się krwiak na drugim uchu. w przypadku 1 krwiaka - wynik zapalenia ucha...
  15. Dawno się nie odzywałam... Otóż Saba 2 miesiące temu miała ostatni raz ściąganego krwiaka... :cool1: przez ten czas krwiak przybierał i troszkę się wchłaniał-tak na zmianę... ogólnie nie cierpiała-po jakimś czasie postanowiłyśmy dać jej spokój z "wiaderkiem" na głowie i opatrunkami-i tak to nic nie dawało, a ona się męczyła... wiadomo-jak się zrobiło ciepło, ucho się odparzało itd. w sumie krwiaka miała ściąganego około 10 razy - i tylko za pierwszym razem była na "uspokajaczu" - okazało się, że jest bardzo spokojna, dzielna itd. i można było tego rodzaju zabieg robić "na żywca" :lol: dziś ma jednak operację ucha - właśnie czekam na telefon, żeby jechać i ją odebrać... za długo to trwało, powstały zrosty, jednak krew ciągle się zbierała... no i w poniedziałek razem z 2 lekarzami postanowiliśmy, że jednak trzeba uszko kroić.
  16. aburkowa - dzięki za dobrą radę odnośnie rajstopy :lol: a za życzenia pozwól, że nie będę dziękować... ;) :p coby nie zapeszyć... a jak to założyć? ma to mieć tak nasunięte na głowę, z otworem na zdrowe-stojące ucho? ten górny brzeg "rękawa" ma być na czole i pod brodą, a dolny na szyi?:niewiem:
  17. prowitamina2 - bardzo, bardzo, bardzo Ci dziękuję za odpisanie... [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/8416/24830070ta5.gif[/IMG] [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/2827/47813163yb0.gif[/IMG] w sobotę Sabcia znowu miała ściąganą krew (krew z osoczem<?> - taką "rozwodnioną") - 10 ml, dzisiaj znowu - tym razem 20ml... była bardzo dzielna-miała to robione na "żywca" :roll: leżała spokojnie, nie ruszała się, nie piszczała (chociaż wczoraj już nie pozwalała dotkąć ucha-bolało ją takie maksymalnie napęczniałe?) :razz: niestety nie mogłam być z nią-musiałam być w pracy... dalej ma przedłużony antybiotyk(i zwiększoną dawkę z 3/4 tabl. 2xdziennie do 2 tabletek na dobę), AESCIN i CYCLONAMINE też dostaje, do tego od soboty bierze VITACON po 1 tabletce dziennie... tak szczerze mówiąc nie interesuje mnie, jak będzie wyglądać jej uszko -ważne, żeby było zdrowe :modla: widzę, że przeszkadza jej "wiaderko" na głowie... chociaż i tak jest dzielna i rozumie, że to wszystko jest robione dla jej dobra :loveu: jutro poszukam w aptekach tej siatki, o której pisałaś :p :cool2: tak mi się właśnie wydawało, że to jej trzepanie i uderzanie uchem o kołnierz może pogarszać sprawę :mad: no bo ile może krwawić takie naczynko? 3 tygodnie to coś jakby długo... :-( znalazłam stronkę z opisem i wielkościami tych siatek [URL]http://www.dlapacjenta.pl/sklep/product_info.php?products_id=725[/URL] - jak myślisz, która z nich powinna być odpowiednia (jak na podudzie i kolano? "Blondyna" jest średniej wielkości sunią, kołnierz ma kupiony na obwód 31-38cm)? i jak mam jej to założyć? Pozdrawiam Aga
  18. bardzo Wam dziękuję za odpisanie :calus: i słowa otuchy :buzi: całe szczęście mieszkam w dużym mieście, gdzie są dobrze zaopatrzone sklepy zoologiczne :multi: dzisiaj pojechałam i kupiłam Sabie mniejszy kołnierz(15cm zamiast 20cm) - widać, że lepiej się w nim czuje :-P no i nie ma rycia trawników ;) dzwoniłam też rano do lekarza - powiedział, że trochę opuchnięte może być - ale żeby się tym nie przejmować... moim zdaniem jest to trochę więcej niż trochę opuchnięte (w ciągu 2 dni jest już połowa pierwotnego krwiaka w momencie jego ściągania strzykawką) w razie czego kazał przyjechać jutro na zastrzyk przeciwzapalny - niestety jutro jestem 12 godzin w pracy, więc moja Mama będzie musiała jechać z sunią... jeśli chodzi o to krzepnięcie krwi... podczas ostatniej wizyty lekarz też o tym mówił - Saba nigdy nie miała pobieranej krwi(nie było potrzeby), więc nie wiadomo jak zachowują się jej żyły/krew... ale kiedyś miała rozciętą łapkę i nie było z nią żadnych problemów :hmmmm: nawet u lekarza wtedy nie byłyśmy :fadein: żal mi też mojej drugiej suni - Funny :cool1: nie rozumie czemu Saba chodzi z jakimś "wiaderkiem" na głowie i nie chce się z nią bawić... co i rusz przynosi Sabci wszystkie swoje zabawki (misie), a tu nic... :eviltong: niżej dzisiejsze zdjęcia Saby - w nowym kołnierzu i samego krwiaka... Może nie najlepszej jakości (ach te komórki Samsunga) ale coś widać... [CENTER][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/4074/11bn7.jpg[/IMG] [/CENTER] [CENTER][IMG]http://img301.imageshack.us/img301/3549/22ua5.jpg[/IMG] [/CENTER] [LEFT]a jak myślicie - czy okłady z lodu mogłyby pomóc? [/LEFT]
  19. Witajcie! Czy ktoś z Was walczył z psim krwiakiem ucha? Jakie macie doświadczenia? Trzeba było operować? Ja jestem absolutnie załamana, ręce mi opadają, już nie mam siły(psychicznej)... :placz: :-( Moja prawie 11-letnia sunia nigdy nie chorowała. Aż do lutego tego roku... 12 lutego(poniedziałek) została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie - przed zastrzykiem była dokładnie obejrzana przez lekarza - uszy, gardło, zęby, osłuchana, zmierzona temperatura - wszystko było w jak najlepszym porządku... :sad: 15 lutego(czwartek) razem z Mamą zauważyłyśmy na jej prawym(normalnie stojącym) uchu jakieś zgrubienie - wielkości opuszka palca, coś jakby mała powietrzna poduszka. Postanowiłyśmy zaczekać do następnego poniedziałku i wtedy iść do lekarza. :hmmmm: Jednak w sobotę doszłam do wniosku, że do poniedziałku jest za daleko, a to coś rośnie... Poszłyśmy znowu do lekarza - okazało się, że sunia ma zapalenie ucha, a ta "poduszka" na uchu to krwiak. Najprawdopodobniej, gdy trzepała uszami (u normalnego psa jest to objaw zapalenia ucha, a u niej-proszenie o coś) musiała jednym z nich o coś uderzyć i tak powstał krwiak. Psica dostała jakieś zastrzyki, do tego do smarowania ucha ATECORTIN, a na krwiaka - żel AESCIN. Lekarz powiedział, że krwiak powinien się wyskrzepić, później stwardnieje i po jakimś czasie się wchłonie... Tak się jednak nie stało. Wyleczyłyśmy zapalenie ucha, ale krwiak z każdym dniem rósł. Jej normalnie stojące ucho coraz bardziej robiło się klapnięte - najpierw zwisała sama końcówka, później pół ucha, aż w końcu całe było wypełnione krwią. :smhair2: :-? Moja Mama dzwoniła do lekarza w piątek 23.02 - weterynarz powiedział, żeby przyjść z sunią po weekendzie. Poszłyśmy w miniony wtorek - lekarz był zdziwiony rozwojem wypadków - normalny krwiak powinien już "wsiąkać"... Trzeba było podać Sabie środek uspokajający i ściągnąć strzykawką krew - było 14 ml czystej krwi, bez skrzepów (które by świadczyły o gojeniu się). Czyli tak jakby krew przez ten calutki czas się sączyła... :-o Sunia dostała zastrzyk z antybiotykiem i jakimś lekiem na krzepnięcie krwi. Do tego ma założony kołnierz - żeby nie drapała ucha. Po przyjściu do domu robiłyśmy jej okłady z lodu - tak jak kazał weterynarz. W środę byłyśmy u kontroli - i wyglądało na to, że wszystko jest dobrze - nie było obrzęku. Sunia znowu dostała zastrzyki, a do domu antybiotyk w tabletkach SYNERGAL(mamy podawać od dzisiaj), do tego AESCIN w tabl. i CYCLONAMINE w tabl. (dwa ostatnie podajemy po 2 tabl. dziennie). Wszystko by było pięknie... Ale... Wczoraj końcówka ucha znowu nabrzmiała :placz: ucho jest bardzo ciepłe... Boję się, że jednak będzie trzeba przeprowadzić operację... Tylko, że to nie jest już młody pies i boję się... Przed zabiegiem ściągania krwi dostała zastrzyk uspokajający - kocią dawkę i była absolutnym "flakiem"... Do tego kołnierz który nosi jest za duży(za wysoki), a ona w nim trzepie uszami - pewnie dlatego się pogorszyło... Czy mieliście takie problemy ze swoimi psami???? Ja już wymiękam - nie mam siły... Chcę żeby to się skończyło i żeby moja Sabcia wreszcie miała zdrowe uszko!!!!!!!!!!! :modla: Ratunku!!!!! :help1: Zdrowa Saba - latem ubiegłego roku [CENTER][IMG]http://img263.imageshack.us/img263/5193/11ch9.jpg[/IMG][/CENTER]
×
×
  • Create New...