a propo duchow, to ja wierzę. w czerwcu poszłam z przyjaciółmi to takiego starego zamku. tam był kiedyś Dom Pomocy Społecznej dla chorych psychicznie. no i chcieliśmy wejść przez okno, i ja z przyjaciółką wyszłyśmy na taki dach, i nagle (niejak stukanie drewna o drewno) tylko jakby pukanie w szybe, zwiałyśmy stamtąd jak najszybciej. najlepsze było to, że to okno było później otwarte, a wcześniej było zamknięte. później weszliśmy tam. na schodach było centrtalnie słychać kroki. później wyszliśmy, i oni robili zdjęcia, konom i ogólnie, i na jednym widać taką postać jakby mgła. ale widać dokładnie zarysy twarzy, nosa, ust i oczu.. nigdy więcej! chociaz w sumie bylismy tam po tym wydarzeniu.. to jest ten zamek gdzie był kręcony film `królowa chmur.` i na następny raz, mamy zamiart pójść tam z psem..
jak to teraz pisze to się cała trzęse..;[
edit. dodam jeszcze że kieeedyś, w pierwszej gimnazjum wieczorem, była zima. poszłam z kolezankami na cmentarz, jakos lubilysmy to miejsce. no i nagle zobaczyłyśmy jakby przepołowiony grób, one w pisk i w nogi, póxniej szłyśmy przez las, ja oczywiście `ja się nie boję, nic wam się nie stanie, spokojnie` no i wszystko ok. wróciłam do domu, zjadłam kolację, położyłam się. zasnęłam o dziwo bardzo szybko, ale miałam wrażenie totalnie jakby ktoś kręcił mną na około na łóżku, jakby mieszał mi ktoś we włosach, ciągnął za ręce. rano obudziłam się w strasznie potarganej pościeli, poturbowana wręcz, cała posianiaczona.. minęło od tego sporo czasu, ale chyba nigdy tego nei zapomnę..
ps. wiem iz mialo byc o psach.