Maxymilian miewa się świetnie :) jest oczkiem w głowie rodziców, nic to,że tata woła go czasem Astra... Maxik grzecznie przychodzi, ma takie ulgi w domu,że szkoda gadać ;) jak mogę sie miewać skoro mamy w domu taka petardę?? wysmienicie ;] a fret zostaje, nie oddam komuś bidy bez łapki, hm, teraz mam na tymczasie jeszcze samiczke, co w sumie daje 4:p
a może najnowsze wybryki Maxia Cie interesują?? ;] a więc - Maxio jak jest sam zamykany jest w garazu, co juz wiecie, kiedys stał tam samochód, ale garaz duzy auto małe, Maxik został tam dosłwnie na 30 min, nastenego dnia jadąc autem zainteresowały nas małe łapki Maxia na szybie, tak więc kiedy Max i auto są w 1 miejscu samochód jest przykrywany... :) ale najlepszy nr zrobił w swieta, poszliśmy święcic jajka, Maxik do garazu, z autem :) wracamy, otwieramy garaż... psa nie ma, mam go szuka, patrze do samochodu, a ten podskakuje na miejscu kierowcy, wspioł sie pieron po siatce i wlazł przez okno, nie wiem ile tam siedział... :) Max zdobywca
acha, mój fret go goni a MAxik sie go boi i przed nim ucieka hahaha :p