Jump to content
Dogomania

androlka

Members
  • Posts

    9
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by androlka

  1. A wracając do tematu, chcę zapytać czy Norman ma już dom? Zawsze marzyłam o borzoju. Mam już co prawda sunię po przejściach adoptowaną.Ale mam również dom z dużym ogrodem gdzie chart miałby sporo ruchu. Nie jestem pewna czy Maggie by go zaakceptowała ale to taka spokojna dama. Nie myślę o hodowli wiec jego rodowód jest zupełnie obojętny, podobnie jak jego genitalia.
  2. Wszystkie pieski znalazły już nowe domy. Mam nadzieję, że ludzie którym je dałam okażą się odpowiedzialni. W każdym razie takie miałam wrażenie gdy z nimi rozmawiałam. Losy jednego będę znała na bieżąco bo mieszka u mamy jednej z moich koleżanek. A poza tym to już koniec tej historii może tylko smutne jest to, że moja sunia znów jest częściowo porażona i nie może w tej chwili mieć żadnego zabiegu. Trzymajcie kciuki, MUSI się wyleczyć. Podobno takie rzeczy sie zdarzają po wypadku albo jeśli ktoś ją pobił. Ale tego sie nigdy nie dowiem. Pozdrawiam wszystkich Dogomaniaków.
  3. [quote name='fizia']Co nowego u maluchów?[/quote] Maluchy dorastają w oszałamiającym tempie. Biegają po całym podwórku. Tarmoszą za nogawki.:cool3: Są nienasycone jeśli chodzi o jedzenie a przy tym okrąglutkie jak kuleczki. Muszę pożyczyć aparat i pokazać jakieś nowe zdjęcia bo te są już mocno nieaktualne. Jeden jest zarezerwowany a trzy nie. Za tydzień szczepienie. Najgorsze, że koło płotu zaczynają się kręcić psy więc pewnie moja Maggie zaraz będzie mieć cieczkę a wet. powiedział, że do sterylizacji powinnam sie pozbyć małych bo mogą jej rozerwać szwy. Więc na razie czekam na chętnych. Wolałabym sterylkę bez aborcji :-(. Trzymajcie kciuki pytajcie znajomych!
  4. [quote name='jayo']Androlka !!! Sorki, ze osmiele sie cos powiedziec, ale szczeniaki jeszcze za male zeby je wydawac!!!!!!!!!!!!!! Powinny byc jeszcze karmione przez matke, zeby jak dorosna byly zdrowe !!! To nie zabawki sa, matko jedyna... Po uplywie 8 tygodni zycia mozna oddzielac psiaki od matki.. Chyba, ze zle przeczytalam date urodzenia :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-([/quote] Sorrki wielkie ale moja Maggie nie korzysta z internetu i chyba nie wie, że należy karmić szczenięta dłużej niż 4 tygodnie. Nie pomaga zmuszanie jej do leżenia warczy na nie i szczeka najbardziej nachalne gryzie. Mleczko dla piesków kosztuje 39 zł za puszkę dla siedmiu szczeniaków na miesiąc karmienia to połowa mojej pensji, że nie wspomnę o tym, że jestem w domu tylko rano i wieczorem. A ich milutka mamusia nawet w nocy ich nie odwiedza. Mało tego muszę ją zamykać kiedy je karmię bo nie pozwoliłaby im nawet spróbować mimo, że ma pełna miskę. Myślę, że to skutek podawania jej sterydów kiedy była sparaliżowana. Jeśli myślisz, że jest mi łatwo rozdawać takie maluchy to sie mylisz. Ci który sie na nie zdecydowali maja świadomość jaki obowiązek biorą na siebie. Nikogo nie oszukiwałam że są starsze niż naprawdę.
  5. Dwa szczeniaki (piesek i sunia) maja już nowe domy. Zabrali je ludzie, którzy już maja psa i wiedzą jaka to odpowiedzialność. Maluszek Też jest zarezerwowana. Dodatkowo na sobotę jestem umówiona na odbiór jednego pieska tylko nie wiem jeszcze, który wybierze sobie nowych właścicieli. Właściwie powinnam napisać że: "trzy maleńkie mordki czekają na własną miskę" ;). Trzymajcie kciuki. Im też musi się udać! P.S. Odezwało sie jeszcze dwie osoby
  6. Maluszek chyba ma dom !:lol: Muszę uciekać z sieci, wracam w poniedziałek. Napiszę co z pozostałymi.
  7. [quote name='Folen']allegro koniecznie, są takie piękne, że na pewno ktoś je wypatrzy.. Mogę je wystawić, tylko potrzebuję tekst i namiary na kogo mają być..[/quote] Moje namiary [email]androlka@o2.pl[/email] lub 0501391337 Kasia M Łódź
  8. Wyprowadziłam się na wieś a tu jak zawołanie pojawiła się Ona. Była tak chuda, że gdyby nie gęste futro to wyglądałaby jak chodzący szkielet. Na mój widok cieszyła się jakbyśmy się znały od lat. Nie miałam psa więc znalazła u nas swój prawdziwy dom. Po tygodniu pobytu u nas znalazłam ja sparaliżowaną pod drzwiami. Weterynarz powiedział, że w prześwietleniu nic nie widać i nie daje jej wiele szans. Zbliżała się wigilia nie mogłam jaj uśpić. Leczyłam ja wobec tego sama tak jak ludzi wysokie dawki sterydów, antybiotyki, wit B12 i stało się tak jak chciałam-wyzdrowiała! A 21 stycznia rano pojawiło się na świecie osiem szczeniaków (niestety jeden nie przeżył)! W marcu zafunduję jej sterylkę, bo następnej ciąży pewnie nie przeżyje. Ale co mam teraz zrobić ze szczeniakami? Pomóżcie, za nic nie oddam ich do schroniska ale zatrzymać też nie mogę. Już od tygodnia ich prawie nie karmi. A ja muszę chodzić do pracy. Mieszkam koło Łodzi. Tu jest link ze zdjęciami piesków i ich mamy: [URL]http://picasaweb.google.pl/androlka/MojeSzczeniaki[/URL] Ogłaszam się gdzie się da może tu spotkam kogoś kto ma trochę miłości dla psinki do zaoferowania.
×
×
  • Create New...