Jump to content
Dogomania

sezamka

Members
  • Posts

    20
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Wrocław

sezamka's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. :placz:zaluję, że nie jestem jeszcze niezależna finansowo, bo bym go wzięła:-(Jak można tak postepować z ...jakimkolwiek stworzeniem! A tym bardziej starym i schorowanym. Mam nadzieję, że znajdzie się dobra duszyczka i biedak przynajmniej ostatnie lata życia będzie miał godziwe:roll:
  2. A moze brak mu soli?(NaCl, jaka karme je?).
  3. nom, niestety, ale mamy takie w kraju prawo, ze nie bede tego komentowac...pamietacie jaka byla afera, jak wlasciciel piekarni rozdawal chleby... nie wiem w koncu jak to sie skonczylo nawet, ale wiem jedno, to mial byc kamien milowy, a nie byl i jak w piosence "i co ja robie tu...[...] wszyscy zgadzaja sie ze soba, a bedzie nadal tak, jak jest":( Na prawie sie kompletnie nie znam, ale jak to jest z darowiznami?
  4. dzwonil moze ktos z Wrocka?;> pytam z ciekawosci:D
  5. Czy mogę poprosić wzór plakatu na maila? [email]nairobi@interia.pl[/email]
  6. A ja przekonywalam rodzicow przez dobre 16 lat, czyli od 4 roku zycia, kiedy po raz pierwszyformalnie zostal przedstawiony mi pies - szczeniaczek babci:) NA NIC SIE ZDALY moje prosby i groźby. W końcu...mam psa, przypadkowo. w pewna sobotę(10.02.07) wieczorem weszlam na neta, szczeliwa, po zdanej sesji..;] poczytalam sobie o domach tymczasowych...;] i stwierdzilam, ze to jest w sam raz dla mnie:) W praktyce przekonam rodzicow, ze DAM sobie radę z obowiązkami. tejże soboty, o godz 23.00 weszlam do pokoju mamy i powiedzialam, ze jutro o 7 rano mam pociag do bydgoszczy, jade po psa, ktory bedzie u nas na tymczasie. Mame zatkalo, ja wstalam rano, pojechalam, wzielam pierwszego lepszego psa(powiedzialam w schronisku, ze ma byc na tymczas, niegroźny, bo w domu 6 letnie dziecko - tu musze przyznac, ze potraktowali mnie obcesowo. powiedzieli cos w stylu - "my tu nie odpowiadamy za TE psy, my ich nie znamy, bierze pani na wlasna odpowiedzialnosc, jak pani chce, to moze sobie pani wybrac jakiegos". Ja na to, ze nawiazalam kontakt z wlascicielka schroniska i ona powiedziala, ze panstwo macie juz przygotowane psy do domow tymczasowych, ze na pewno pomoga mi panstwo znalesc niegroznego psa na tymczas". Zero odpowiedzi, wzruszenie ramionami. Ja -wkurzona - zwrocilam sie do mlodych wolontariuszek i moze zbyt gwaltownie, ale skutecznie [I]spytalam:evil_lol: [/I]ich co one w takim razie robia w schronisku, jesli nikt tu nie zna zadnego z psow? Dziewczyny sie troche speszyly, i w koncu powiedzialy, ze na pewno niegrozna bedzie "ruda" vel "niunia". Jesli ktoras z wolontariuszek teraz to czyta , to z gory przepraszam, jesli nie bylam wtedy ostoja spokoju(mimo ze bywam nia nad wyraz czesto:) ), po prostu inaczej to sobie wyobrazalam. Tym sposobem niunia przybyla poiagiem do nas i....podbila nam serca, mimo swoich wariactw(tysiace pogryzionych rzeczy, w tym drzwi:p , dywan itp) jest PSEM IDEALNYM, pod absolutnie KAZDYMwzgledem, mowie do niej jak do czlowieka,a ona...rozumie:) Oczywiscie zostala na stałe:) EDIT: Co do poziomu czystości i serca dla zwierząt w bydgoskim schronisku - zlego slowa nie powiem, jak na amerykanskich filmach:)Ludzie tezmili po blizszym poznaniu, do tej pory dziwie sie, czemu na poczatku bylo nieprzyjemnie, moze zly dzien.
  7. Fajny, ma swoja reklamę na allegro? Słyszałam, ze to bardzo pomaga, nie śledziłam jednak wątku, więc nie wiem.
  8. To jest cos w rodzaju uczulenia, pies ma ogromne, ciemnoczerwone plamy dookola ugryzienia, bardzo sie drapie i czesto trzeba smarowac to jodyna, zeby sie ladnie zagoilo.
  9. Dzieki za konkretne wypowiedzi:) Mysle jednak, ze czesc z Was nie przeczytala lub pobieznie przeczytala moj dosc obszerny post dotyczacy zrodla moich watpliowsci. Zachecam wiec do ponownej lektury i moze juz nikt nie bedzie sie "wkurzal, ze taki bezsensowny temat":mad: Kazy temat majacy na celu dobro pieska jest prawidlowy i wazny, pomyslcie, ze gdyby nie Wy, byc moze zostawilabym psiaka w domu. Zreszta nadal nie dokonalam ostatecznej decyzji, bo trzeba wziac pod uwage, jak juz wczesniej zostalo zasugerowane przez Was, takze i inne aspekty i to, ze GDYBY jej sie cos stalo, to bylaby MOJA wina, bo przeciez nie musialam jej ciagac, no nie? I to nie jest przypadek strachu przed wyjsciem z domu, to jest wyjazd z psem uczulonym na kleszcze, na ktorego "slabo" dzialaja wszelkie specyfiki(frontline, fiprex, preventic, stosowane regularnie) do rejonu, gdzie jest zatrzesienie kleszczy, nota bene przenoszacych babesznie! A co do kasy, to moj piesek juz i tak zyje lepiej niz ktokolwiek w naszej rodzinie;]Cala moja zarobiona kase przeznaczam na zarcie,kosci, frontline, zabawki, weta i przysmaki oraz na moje rybki, czesto nawet musze sie zapozyczac u rodzicow:) Wspolnie z rodzinka ustalilismy, ze pojade najpierw bez psa, a jesli okaze sie, ze sunia bardzo posmutniala czy cos, to tato mi ja przywiezie:)Jesli natomiast bedzie jej wszystko jedno(a niech sprobuje tylko:mad::p), to zostanie z rodzinka. Z nia jest o tyle dobrze, ze ona wszystkich kocha, ktorzy dadza jej cos dobrego do jedzenia:razz:Raz musialam ja zawiezc babci, to na poczatku byla smutna, ze ja zostawiam,nie rozumiala tego, ale babcia -jak to babcie wszystkie, zaraz temu zaradzila i zamiast dac jej suche kupione przeze mnie, to pies jadl mieska i rosolek, a jak sie najadl, to lazil za babcia, zdrajca:) Edit: Zdrajcy musza byc jawni:) [url]http://voila.pl/xyunx/?1[/url] [IMG]http://http://voila.pl/ct318/?1[/IMG]
  10. No wiec tak - mam tylko tego linka, to link firmy produkujacej ta szczepionke, myslalam, ze cos tam bedzie na ten temat. Natomiast zmienilam zdanie i nie chce pirodogu, bo faktycznie, nie slyszalam pozytywnych opinii. Podobno ta Nobivac Piro jest lepsza, wiec proponuje zmienic tor poszukiwan:) Jesli ktos wie jak to sprowadzic...:)
  11. Co do robienia z igly widly, to zycie jak zwykle nie jest takie proste;] moj psiak, bo oczywiscie ta "teoretyczna sytuacja" to moja sytuacja;] ma uczulenie na kleszcze. Od poczatku byl i jest zabezpieczany preventiciem plus Fiprex,a ostatnio sam frontline, bo jest dziecko w domu.Mimo to nasze kleszcze jakby w ogole sobie nic z tego nie robia, wbijaja sie normalnie, czasem nie zauwaze jakiegos to sobie normalnie je i rosnie, mimo regularnego zabezpieczania, moj pies jest jakis wyjatkowy na tym pkcie:shake: i de facto jedyna ochrona to moje palce i fuks jak znajde wszystkie od razu. Dlatego wlasnie boje sie:)Boje sie, ze kiedys moge nie znalezc jakiegos i przy moim pechu bedzie akurat nosicielem tego pasozyta i....Do tej pory nie udalo mi sie wyciagnac na czas 2 kleszczy, po jednym miala tak silny odczyn zapalny(, kleczsz prawie "do pasa" wszedl jej w szyje, byl dokladnie za obroza -nie wiem co to za kleszcz, naprawde..szok), ze lekarz musial go wyciagac, a potem jodyna smarowalismy. Ale fakt, ja o tego psa chucham i dmucham, bo przez 20 lat dotychczasowego zycia moglam tylko marzyc o psie(mialam i mam fiola na tym pkcie), az w koncu z dnia na dzien zdecydowalam sie i pojechalam do schroniska po psa(ku oczywistej uciesze rodzicieli). gdyby jej sie cos stalo, to...nie wyobrazam sobie tego;] Dlatego ciekawa bylam Waszych kochani opinii, bo liczy sie teraz wszystko, byleby psu bylo jak najlepiej:) Bo wlasnie chodzi na pewno tez o czas spedzany, studia wet, to kupa nauki, a piesek potrzebuje ruchu..Wiem tez, ze moj tato sie w suni zakochal i choc ta srednio go slucha,mysle, ze zajalby sie nia bardzo dobrze. Ja bylam zdecydowana jechac Z nia, ale po wiadomosciach o babeszjozie zaczelam miec powazne watpliwosci. Przydlugi post - sorki, czekam na dalsze Wasze zdania:) Pozdrawiam U mnie w rodzinie zdania sa podzielone:)Tu widze raczej jednoglosnie.
  12. Wyobraźmy sobie teoretyczna sytuacje;> Dostajesz sie na studia ok500km od miejsca zamieszkania. Masz psa, ktory jest twoim cieniem, ktorego sama wzielas ze schroniska i przywiazal sie tak niesamowicie, ze praktycznie tylko ciebie uznaje za swoja pania. W miescie, gdzie mieszkasz nie ma kleszczy przenoszacych babesznie, za to w miescie studiow sa i to sporo. Pytanie - zabierac psa na nagrane juz mieszkanie czy w trosce o jego zdrowie zdecydowac sie na rozlake i zostawic psa rodzinie? Czekam na Wasze opinie:) i zdanie w tej sprawie. Pozdrawiam
  13. No to o ile moja psina(30kg) uwieeeelbia jezdzic autem(w ogole wystarczy, ze na spacerze ktos otworzy drzwi:evil_lol:autka, a ja przechodze obok, to zanim uplynie czas mojej reakcji, pies juz jest przednimi lapami, a jak sie zagapie, to i caly w aucie, normlanie...szybka jest w tym:evil_lol:), o tyle pociag to nasz najwiekszy wrog. Jest tak zestresowana, ze na nic nie reaguje, ogon pod siebie i lezy bidna, a jak wchodze lub wychodze, to blokuje wejscie:-( i sie ludzie wkurzaja czasem, ze "Taki nieposluszny pies"(tekst moherowego berecika). W ogole raz to musialam czesc drogi kolo kibla siedziec, bo nawet mi jeden moherek nie pozwolila wejsc do korytarza, gdybym wiedziala , ze mi wolno:mad::mdrmed: Ten stres jest o tyle niedobry dla nas obu, ze tak znacznie oslabia odpornosc mojej psiny, ze przewaznie na nastepny dzien sunia jest powaznie przeziebiona, mimo podawania jej wit C co drugi dzien. Bow pociagach baaardzo czesto sa przeciagi i to jest glowna przyczyna. Daltego ograniczam kolejowe wypady, choc to kosztuje:) A co do anegdot: Raz jechalam wlasnie kolo kibla, pociag maksymalnie zapchany, na korytarzach ludzie i moherki, tyle ze tam temp w miare, a kolo kibla ziab i przeciag(byl luty).na jakiejs stacji troche ludzi wysiadlo i zanim wsiedli nastepni, ja czmychnelam do korytarza:p, siadlam na podlodze i tak sobie grzecznie siedzialam z psina, az w wyniku roszady na kolejnej stacji jeden przedzial zostal zasiedlony przez grupke 4 studentow:D, ktorzy zlitowali sie nade mna, scisneli i mialam miejsce, pies w przejsciu mikroskopijnym, wiec co chwile chcial wyjsc na korytarz, a tam piź..lo.Niedlugo potem studenci wysiedli, zostalam ja pies i dwojka panow, ktorzy tez wysiedli. Od tej pory jechalam SAMA z psem(nie liczac jednego DJa, w stanie wskazujacym, ktoremu bylo wsyzstko jedno gdzie, byle usiasc:mdrmed:), mimo ze w pociagu ludzi bylo 120 % normy i ludzie kotlowali sie z bagazami i nosami na szybach nawet na korzytarzach. Moral - cenisz sobie wygode w pociagu? Kup PSA.
  14. Zastanawiam sie czy temat jest juz zamkniety?:) bo od 2005 roku nie ma w nim nowych postow;> ALE, zarydzykuje;] CO Z TA SZCZEPIONKA? (Nobivac Piro)
×
×
  • Create New...