-
Posts
5435 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by salibinka
-
Dzięki serdeczne :), szczególnie za zamianę i zrobienie stron regionalnych :)
-
Wiem :) I tak sobie myślę, że to ciepło, które w sobie nosisz, Alu, działa jak magnes :) Czuć je w konkretnym działaniu, widać w twarzy pana Zbyszka, widać w oczach Twoich psiaków... :)
-
Pan Zbyszek i Ares mają coraz więcej wspaniałych przyjaciół :) :) :)
-
Tekst: Nastoletnia, niewielka Elwirka błąkała się po krakowskiej Zakopiance. Wychudzona do granic możliwości, zmęczona grudniowym mrozem i bezcelową wedrówką, czekała na śmierć. Ktoś litościwy odwiózł ją do schroniska. Jednak w boksie, wśród gromady innych zwierząt, łagodna, filigranowa suczka nie radziła sobie zupełnie. Nie jadła, stała osowiała, patrząc na ścianę i drżąc. Psy wyczuły tę słabość i pogryzły staruszkę. Zostały blizny i smutek. Elwirka trafiła pod czasową opiekę krakowskich wolontariuszy. Dochodzi do siebie i powoli pokonuje depresję. Jest niezwykle delikatnym i cichym stworzeniem o gołębim sercu. Przypomina sobie domowe nawyki i otwiera się na człowieka. Akceptuje inne zwierzęta, jest zaszczepiona i odrobaczona. Szukamy dla niej troskliwego Domu, w którym ciepło ludzkiej ręki, opieka i bliskość pozwolą Elwirce godnie spędzić jesień życia. Kontakt w sprawie adopcji: Tel.: 509 166 430 Mail: psywpotrzebie@gmail.com
-
Wspaniale, Ula, ogromne podziękowania dla Ciebie. ZuziuM, prosimy, wypowiedz się w kwestii zębów. Dałoby się umówić z wetem na konsultację? Zepsute zęby potrafią dać psu w kość...
-
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
[quote name='transylwania']Straszna historia...Matko, najgorsze jest to że nie uchronimy się do końca od podobnych...nigdy nie wiemy do końca kto stoi po drugiej stronie ...jaki to ma ciąg dalszy??[/QUOTE] Kontaktowałam się dzisiaj z fundacją Azyl, która składała doniesienie. Poza tym, że sprawa jest w toku, nic więcej się nie dowiedziałam. Pani Anna obiecała więcej informacji w przyszłym tygodniu. Z tego, co mówiła, ma zamiar dolączyć jeszcze kolejnych świadków. Czyli praktycznie nic nowego... -
Jeśli ew. kot - to spokojny, zrównoważony i przyzwyczajony do psów. A co myślicie o tych Anikowych zębach - spróbujemy coś z tym zrobić?
-
malutka Ninka zamordowana w 36godzin po adopcji!!!
salibinka replied to fufu's topic in Okrucieństwo
[quote name='jusstyna85']Podajcie mi prosze nr do tej Pani,mamy podejrzenie,że chce wziąć psa[/QUOTE] Dane ogólnie dostępne są na CK na pierwszej stronie - dział małopolskie. Pani dzwoniła z numeru w pracy, którą straciła, więc teraz pewnie dzwoni z innego. Skąd podejrzenie, że znowu zaczyna? :(. Proszę o pw, spróbuję pomóc w identyfikacji, jakby co. -
Jesteśmy z Elwirką i panią Anią po wizycie. Bolesność części lędźwiowej kręgosłupa zmniejszyła się. Dr ocenił to jako "znaczną poprawę". Zrobiliśmy krew - przed chwilą dr oddzwonił, bo ma już wyniki. Ocenił na dobre :) - jedynie Alat odrobinę - 56 i odrobinę nerki (ale twierdzi, że należy to złożyć narazie na karb pobranych leków). Serduszko osłuchowo dobrze. Zęby potworne - zapewne większość do usunięcia - koszmarnny kamień. Dostała ponownie Metacam, Shotapen oraz do brania na codzień Can - Titan i Canvition HD. Narazie to wszystko, bo Elwirka jest słaba i wychudzona bardzo. Teraz przez okres ok.dwóch trzech tygodni, będzie sobie nabierać sił, brać odżywki. Potem trzeba zrobić porządek w pyszczku i można pomyśleć o rtg kręgosłupa. Tyle zdaniem weta. Elwirka robi postępy w dt - więcej je, ale za nic nie chce karmy dla seniorów ani w postaci suchej ani namoczonej. Zostaje gotowanie z witaminkami. Chodzi za panią Anią, kontempluje swoje odbicie w lustrach, sygnalizuje potrzebę wyjścia - jest najdelikatniejszą i najcichszą istotką na świecie ...
-
[quote name='Dogo07']Jeśli nie macie nic przeciwko to umieszczę Anika na facebooku.[/QUOTE] Wspaniale, kolejna szansa:loveu:, serdeczne dzięki Dogo:loveu:
-
Wypatrzymy jakoś ten domek, Wojtusiu, dla Anika, wierzę w to mocno - to jest przecież wspaniały pies!
-
Plakat bazarkowy (wgląd - czekam jeszczena maila), na ogłoszenia wciąż czekamy: [IMG]http://lh5.ggpht.com/_1pBGizGCSbk/TTdeI1LS6mI/AAAAAAAAGE0/EQf2KYbT6dU/Anik1.jpg[/IMG]
-
Ogromna prośba o pomoc w przewiezieniu chorej jamniczki na konsultację kardio - z okolic Ronda Grunwaldzkiego na Sanocką 3 (krak - vet) - oraz z powrotem. Wizyta jest w najbliższy wtorek o g.13. Czy ktoś mógłby? edit.: już nieaktualne, transport uzgodniony.
-
Bardzo możliwe - warunki mają ogromny wpływ. Jeśli zęby są w złym stanie, to mogą powodować stany zapalne :(. Powinien to ocenić weterynarz - może Anik wymaga usunięcia kamienia albo resztek zęba...
-
[quote name='Ula Skwara']Aniczek bardzo młodo wygląda! Ile on ma naprawdę lat? na pewno 14?[/QUOTE] Ula :), i wiek i gabaryty Aniczka są właśnie dyskusyjne ;) - ostatnio stanęło na tym, że może mieć ok.11lat max. Zuzia mówi o nim, że jest baardzo energiczny i radosny. Kocha czerpać z życia.
-
[quote name='Nevada']ze mnie niestety żaden literat :-([/QUOTE] A mnie wychodzą same łzawe smutasy ;). No, potrzebny ktoś odważny, z piórem odważnym :), prosimy serdecznie o nowy tekst :)
-
Ponieważ dziewczyny bazarkowe jeszcze nie zrobiły tych ogłoszeń - poprosiłam o dodanie tego zdjęcia, które poprawiła Nevada. Jakby ktoś szybko napisał nowy tekst, to może się uda podmienić jeszcze do tego bazarku? Zatem prosimy :). A na Anika nie można się napatrzeć - ta szata! Ten uśmiech! :)
-
Elwirka - okazuje się - ma problem z kręgosłupem - i te "stanie" miało podłoże bólowe :(:shake:, co zaobserwowała pani Ania, więc odrazu pojechała do lecznicy - sunia dostała zastrzyki, leki przeciwbólowe, w czwartek kolejna wizyta - pojadę z nimi. Będę miała szczególowy obraz sytuacji. Teraz Elwirka wypoczywa.
-
Jest przepiękny!
-
[quote name='Arktyka']oczywiscie ze wyjadal...;)a kuchnie ma opanowana do perfekt! bo zawsze cosik z lodowki wypadalo;)czasem nawet przed nia siadal i czekal cierpliwie za nim ja dojde do lodowki... Apetycik ma bardzo duzy...ale trzeba z tym na niego uwazac...[/QUOTE] Ha, ha, skąd ja to znam :) - moja Mila też tak ma - a najlepiej smakuje wprost ze stołu (oczywiście, jak nikt nie patrzy ;)).