Witam
Poszukuje sznaucera do adopcji, najchętniej suczkę. Mieszkam w domu jednorodzinnym z podwórkiem w woj. Lubelskim.
1998r koleżanka znalazła dorosła sznucerkę Maksi, która zamieszkała ze mną. W 2000 roku oszczeniła się miała 8 szczeniąt, jedna z suczek została z nami- Sowa, była oddana, ale po dobie wróciła powrotem. Postanowione zostało, że nie oddamy jej więcej, bo może tak chodzić z rąk do rąk. 2009r lekarz stwierdził, że niepowinnam więcej męczyć psa, nie ma dla niej ratunku- posiadała raka podniebienia. Choć jadła za 10 psów nikła w oczach. Była to najtrudniejsza decyzja, jaką wtedy musiałam podjąć. Jej córka Sowa z nami była do października 2012, niestety i ona odeszła. I następna ciężka decyzja, co zrobić, bardzo to wszyscy domownicy przeżyli, a w szczególności moja córcia, która z Sową była bardzo zżyta, choć dopiero ma cztery lata bardzo tęskni i w każdym średniaku pieprz i sól widzi sowę. W maju 2012r miała zabieg usuwania guzów na brzuchu, w czerwcu urósł następny, lekarz myślał, że to reakcja na szwy, niestety nie. Miała przeżuty na skórę a potem do płuc
Dzięki koleżance, która oddała znalezioną psinkę zakochałam się w rasie sznaucera, i teraz, kiedy już nie mam żadnego, poszukuję nowego. Dom bez sznaucera jest strasznie pusty.