-
Posts
74 -
Joined
-
Last visited
Kruffinka's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
Ja odpowiadalam za wystawione przez siebie aukcje na Allegro. Pieniazki od Allegrowiczow za sprzedaz przedmiotow wraz z moja darowizna (podawajalam kwoty) przekazywalam bezposrednio na konto kliniki i Pani Iwony. Tak bylo tez z Aukcjami Joli, ktora sprzedawala cegielki i jeszcze z dwiema innymi wplatami (w watku jest rozliczenie). Z tego co wiem, ze zbiorki AFN-owej pieniazki nie byly jeszcze przekazane na rzecz kliniki, bo nie bylo takiej koniecznosci :-( Nie wiem kto nimi dysponuje i ile doklamdnie jest w skarpecie (podobno 5500 ale na watku znalazlam info ze ok 3800) Nie wiem nic o bazarku.
-
Wlasnie dostalam info o nim ... moze z tej skarpety Dogowej AFN na ktorej zbierane byly pieniazki na Bondka i sunie mozna przeznaczyc pieniazki na Stokrotka? Niestety nie wiem kto zawiaduje tymi pieniazkami, bo nie wiem jaki sa zasady dysponowania takimi funduszami i kto podejmuje takie decyzje :shake: Wiem ze na "lapki" zgromadzono na AFN sporo kaski, a Pani Iwona powiedziala, ze te pieniazki nie beda potrzebne, bo wystarczy to co poszlo bezposrednio na klinike Pana Jacka. Przesle info przez dziewczyny do Pana Jacka, moze ma jakis pomysl co mozna jeszcze zrobic dla Stokrotka :roll:
-
Przekazalam Jej dzis wszystkie wyrazy szacunku od forumowiczow, jest Wam niezwykle wdzieczna z cieple slowa. Jest smutna ze sie nie usalo uratowac Bonda, a ja mysle ze powinna te cala akcje traktowac jako ogroma sprawe ....udalao jej sie poruszyc losem psiaka tyle waszych wielkich serc ...a co najwazniejsze pomoc mu przezyc ostatnie chwile w milosci i odejsc z godnascia. Wielka jej za to chwala :loveu:
-
Szukam caly czas i staram sie pomagac choc troszke innym zwierzaczkom, zeby "kupic" swojemu Hewciowi gdziekolwiek jest pomoc ze strony ludzi dobrej woli :roll: Moj maz przezywa to jeszcze bardziej...hodowal go od szczeniusia i byl jego ukochanym Panciem, a Hewek jego ukochanym przyjacielem. Wyrzuca sobie ze go nie upilnowal, co jest bzdura, bo nie mial szans, Hewcio zawsze byl szybszy :lol:. Najgorsza jest niewiedza. Jesli stalo sie cos zlego chcialabym wiedziec :-( Mam nadzieje ze nie cierpi gdzies samotnie ale nie potrafie przestac o tym muslec :shake: :shake: :shake: Wyglada na to ze nigdy nie przestane go szukac. Ciesze sie ze Bondek juz nie cierpi. Podziwiam Iwone ktora walczyla razem z nim i ktora jak przyszla ta zla chwila pomogla mu odejsc za TM mimo ze okrutnie to teraz przezywa.
-
Pozdrowienia dla Dianki i jej wielbicieli :-)
-
Psiak z musiał przejść wiele kilometrów, gdyż jego łapy byly pościerane i przemarznięte. Piesek byl bardzo wycieńczony. Jego "podróż" miala sie skończyc się na przystanku autobusowym w Józefowie, bo nie mógł już iść dalej na poranionych łapach. Położył się bezradny na ziemi i czekał na śmierć. I wtedy spotkal wspaniala Pania Iwone, ktora chciala mu pomoc i pomogla. Przez poltora miesiaca walczyla o jego zdrowie i kazda poprawa byla dla niej swietem. Weterynarze orzekli ze byl ciagniety za samochodem. Piesek dostal imie Bond i walczyl o zdrowie razem z Pania Iwona. Wszyscy mu sekundowalismy. Nagle, kilka dni temu pies dostal padaczki. Od 2 dni stan zdrowia Bondka pogarszal się z godziny na godzine. Przez ostatnie godziny Pani Iwona była z nim non stop i starala mu się pomoc. Wczoraj po wielogodzinnym ataku, po konsultacjach z weterynarzami, aby oszczędzić mu dalszych cierpien Bondek zostal uśpiony. Piesek wiele wycierpiał, ale przedostatnie tygodnie swojego zycia był otoczony opieka, a przede wszystkim był kochany. Bondziu pokochaliśmy Cie i chcieliśmy Ci pomoc za wszelka cene! Dziesiątki ludzi trzymaly za Ciebie kciuki i sekundowaly Twojej walce. Pani Iwona trwala przy Tobie i trzymala Cie za łapkę do ostatniej chwili kiedy odszedłeś. Zyj szczesliwie za Teczowym Mostem i ciesz się biegając na czterech zdrowych lapkach po kolorowych lakach. :Dog_run: Zrob to dla siebie i dla nas. Nigdy Cie nie zapomnimy.
-
Kochani, Bondek odszedł wczoraj za Teczowy Most :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Nie wiem jak mam to napisac, bo mnie zawsze wygadanej brak slow. Od 2 dni stan zdrowia Bondka pogarszal się z godziny na godzine. Przez ostatnie godziny Pani Iwona była z nim non sto i starala mu się pomoc. Wczoraj po wielogodzinnym ataku, po konsultacjach z weterynarzami, aby oszczędzić mu dalszych cierpien Bondek zostal uśpiony. :placz: :placz: :placz: Piesek wiele wycierpiał, ale przedostatnie tygodnie swojego zycia był otoczony opieka, a przede wszystkim był kochany Bondziu pokochaliśmy Cie i chcieliśmy Ci pomoc za wszelka cene! Dziesiątki ludzi trzymaly za Ciebie kciuki i sekundowaly Twojej walce. Pani Iwona trwala przy Tobie i trzymala Cie za łapkę do ostatniej chwili kiedy odszedłeś. Zyj szczesliwie za Teczowym Mostem i ciesz się biegając na czterech zdrowych lapkach po kolorowych lakach. :Dog_run: [SIZE=4]Zrob to dla siebie i dla nas. Nigdy Cie nie zapomnimy.:shake: :shake: :shake: Jesli chodzi o sterydy to przepraszam, ale namieszałam, zle zrozumiałam Pania Iwone. Piesek dostawal je nie z powodu padaczki tylko ze względu na problemy z mięśniami w tylnych lapkach, aby nie postępował zanik miesni podczas leczenia ran, bo niestety ale proces ten się rozpoczął. Na padaczke dostawal oczywiście luminal. Na konto lecznicy na „lapki z Legionowa” wpłynęło około 2400 PLN. W ciągu najbliższych dni Pani Iwona rozliczy z lecznica wszystkie wydatki związane z operacjami i leczeniem Bonda, pozostale pieniazki zostana przeznaczone na dalsze leczenie suni i jeśli cos zostanie na pomoc innym zwierzatkom (pod opieka Pani Iwony w lecznicy sa jeszcze 2 kotki jedna z polamana miednica, a druga ze zmiazdzona lapka) W skarpecie AFNu jest podobno okolo 5500 PLN mamy nadzieje ze te pieniazki z funduszu Bondzia posłużą innym potrzebującym zwierzakom. Niech chociaz w ten sposób jego odejście przysluzy się ratowaniu innych zwierzaczych istnien.
-
Dziekuje za wszystkie informacje. Ma silne dgawki, ale nie rzuca nim do gory. Ataki sa o tyle silne ze wykreca mu bardzo lebek i ataki zwykle koncza sie wyproznieneim :shake: Niestety nie bylam ich swiadkiem wiec nie znam wszystkich szczegolow Ja sie nie znam zupelnie wiec nie potrsafie powiedziec czemu te sterydy...ale luminal tez dostal. Wszystkie badania musi miec zrobione. Mysle ze ta tomografia tez... sa pieniazki wiec mam nadzieje ze uda sie to zalatwic. Musi znalezc sie przyczyna i uda sie ja wyeliminowac :roll: :roll: Biedne psiatko:placz: :placz: