Jak dla mnie jest bez znaczenia czy nazwiecie mojego pieska kundelkiem,mieszańcem czy jak tam jeszcze chcecie, dla mnie jest najlepszy najpiękniejszy i najmądrzejszy,nawet jeśli nie jest bezwzględnie posłuszny.Ja nie miałam go zamiaru wystawiać,ani rozmnażać tak że rodowód nie był mi potrzebny,poza tym zwyczajnie nie mogłabym sobie pozwolić na szczeniaka z rodowodem.Ale napewno nie nazwę pani od której kupiłam psa pseudohodowcą i rozmnażaczem ponieważ psy mają u niej bardzo dobre warunki,a sama osoba interesuje się w jakie ręce trafiają jej pieski służy radą i pomocą.A że sprzedaje no cóż?!wy ''prawdziwi''hodowcy też nie rozdajecie szczeniaków za darmo!!!Co do piesków porzuconych i zaniedbanych to chyba zależy jakim się jest człowiekiem! Bo zdarzyło mi się widzieć pieska z rodowodem,który był doprowadzony do takiego stanu przez swoich właścicieli że żal nawet mówić o tym:-( A co do mnie to chyba poszukam sekcji kundelki,pewnie tam razem z moim mieszańcem lepiej będziemy pasowali;) POZDRAWIAM WSZYSTKICH WłAśCICIELI ''PRAWDZIWYCH'' SHIH-TZU