Witam ponownie Żaba w niedziele po kąpieli wybrała się na pociąg o godzinie 14 przez 5 h była w pociągu - spała na kanapie - miała z 5 ataków ADHD ale poradziliśmy sobie ;) w pociągu znalazła kilku dodatkowych chętnych do głaskania - więc ogólnie podróż bez stresu. Po przybyciu do Gosi Szwajcar bardzi szybko zabrała się do pracy i ustawiła dwa psiaki dwa razy większe od siebie. Biedna Alaska i Obi chodzą po domu sterroryzowani, a ja mam bodyguarda który nie pozwala psiaką wejść do pokoju w którym śpię. Więc ogólnie wszystko wporządku - Żaba uważa że dom w Szczecinie jest jej a Alaska i Obi to tymczasowi goście. ;) Tutaj zostanie jeszcze przez dwa tygodnie albo trochę dłużej. Jestem bardzo mile zaskoczona warunkami i przygotowaniem Żaby do podróży, obraz zapisany w mojej pamięci sprzed kilku lat temu odszedł w niepamięć, miło zobaczyć że są osoby którym bardzo zależy i dbają o psiaki jak o swoje. Pozdrawiam;)