Najlepiej to już nie jest. Było bardzo słabo, ale jakoś po kroplówce się wzmocnił. Ciągle ma chęć życia, ma apetyt, wsuwa, ale wyniki krwi są złe. Ma nowotwór w uchu, ale to już od dawna jest ten guz- w tym wieku to już tylko trzeba liczyć, że nie będzie cierpiał. Ze stawami jest źle, nie może wstać, więc śpi na pieluchach, bo nie trzyma... Ale zawsze próbuje wyjść. Jak się rozchodzi, to poczłapie.
Lekarz powiedział, że pomimo tego wszystkiego, jak na swój wiek to i tak kondycja ogólna jest nie najgorsza, jeśli tak to można opisać. Choć to może już ostatnia wiosna Marsika.
Kochany pies.
pozdrawiam