poziomka61
Members-
Posts
29 -
Joined
-
Last visited
Converted
-
Location
wieś :D
poziomka61's Achievements
Newbie (1/14)
10
Reputation
-
[quote name='Marka']Może Camara założyła jej nowy temat - bo ten w większości został zawłaszczony przez Poziomkę61 i jej stado :biggrina:[/quote] [B]([/B]Marka Już się płaszczę i uciekam, )cobym nie była bita:crazyeye:) Na razie czas mam zajęty przez nowy nabytek typu bokser "w leciech", ale ... kiedyś dam o sobie znać
-
[quote name='samoglow']usmiechnj sie do Camary: u tamtej baby zostal drugi szczenior.......:lol:[/quote] Gdyby też był dziewczynką, tak bym się uśmiechała, że mogłabym sobie uszy naderwać:lol:. Właśnie dostałam na PW informację o szczeniaku na allegro, mieszany baaaardzo podobny do bernardyna i wielki. Śliczny pychotek:loveu: [URL]http://www.allegro.pl/item256495529_ale_szczeniak_.html[/URL] ale... chłopczyk. Gdyby nie to, byłby u nas już dziś:cool1: Choć może się złamię...
-
A teraz możecie śmiać się ze mnie do rozpuku, bo nie znalazłam innej drogi do umieszczenia fotek:pissed: I tyle, idę spać, bo jestem śmiertelnie zmęczona;)
-
[IMG]http://lh4.google.pl/poziomka61/Rx_zogmq03I/AAAAAAAAAIA/mINvPgravHQ/depresantka.jpg?imgmax=512[/IMG]
-
[IMG]http://lh6.google.pl/poziomka61/Rx_zlAmq02I/AAAAAAAAAH4/hDVUQyOv_uo/piesiorki.jpg?imgmax=512[/IMG]
-
[IMG]http://lh3.google.pl/poziomka61/Rx_ziQmq01I/AAAAAAAAAHw/fDZztN410gY/chyba%20jestem%20w%20niebie.jpg?imgmax=512[/IMG]
-
[IMG]http://lh6.google.pl/poziomka61/Rx_zeAmq00I/AAAAAAAAAHo/fA43zvGpy-A/nowa%20laska.jpg?imgmax=512[/IMG]
-
Nie miałam przez parę dni dostępu do komputera :mad:(nawet toto cudo się potrafi spsuć), ale z ogólnego tonu wątku zorientowałam się, że Gapiszon ma już domek. Z jednej strony cieszę się, z drugiej żałuję:placz:, że to nie mój. Uważam,że uczestnikom wątku jestem winna informację : bokserkę dostaliśmy z wyprawką zawierającą piguły antydepresyjne dla psów - uroczyście możemy je wyrzucić - ciepłe przyjęcie i dwa dni przepysznych, jesiennych spacerów wróciły: dobry humor, apetyt, chęć rozwiązywania sznurowadeł i tym podobne zachowania. Morda co prawda paskudna:cool1:, ale szczęśliwa. A duuużego, kudłatego szczeniaka marki suczka - i tak będę miała - marzenia się spełniają:loveu: [B]Carolinascotties:[/B] Karolinko, bardzo przepraszam Cię za kłopotki i dziękuję serdecznie. Czekam na wizytę u mnie :D, wiesz gdzie :)
-
[quote name='carolinascotties']Poziomko :) Bardzo się cieszę, że macie Nowego Domownika - życzę Wam masy pięknych chwil :) a na stres- najlepsza jest pyszna herbatka w uroczym towarzystwie Męża :) Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :):):)[/quote] Karolinko, lubię stress, który kończy się sukcesem. A o tym mogę mowić w kontekście Maszy-bokserki. Załączę fotki w moim wątku (o ile się uda) Buziaki duże:loveu: (strasznie ciężko połapać się z tymi emotikonkami:crazyeye:
-
[quote name='carolinascotties']Asior - witaj :) ja to troche potrafie to zrozumiec...bo istotnie sie namieszalo... i wiele osob mysli, ze odejdzie to w zapomnienie.. ale nie odejdzie...bo po tej sprawie - ja zweryfikowalam swoje opinie na temat niektorych dogomaniakow, ktorych darzylam szacunkiem... no coz - nie znamy sie tak naprawde i roznie moze byc... jednego jednak nigdy nie przyjme do wiadomosci - braku sprawiedliwosci... ech...dlugo by o tym mowic... :shake:[/quote] Karolinko, dzięki, że odarłaś mnie z kompletnej anonimowości:cool1: Cieszę się, choś znów mam problem z fotkami. Powiem Wam jedno - reisefieber jaki przeżyłam dziś w związku z nowym Psem w domu, nijak ma się do odczuć psów. Ja od rana cierpię na "karkościsk", mojego męża rozbolała głowa. Jeśli wydaje Wam się, że przyjęcie nowego "zwierza" do Domu jest czymś jak bułka z masłem - mylicie się. To naprawdę wielki stress, chwała Bogu, że dziś uwieńczony ... sukcesem!!!!!!
-
[quote name='mar.gajko']CZy to twoi znajomi weterynarze w ilości sztuk 4 ci powiedzieli; jeżeli tak to ich zmień. Chyba mamy jasność; przynajmniej ja.[/quote] Chciałabym tylko powiedzieć, że istnieje mit, że suka powinna mieć "pierwszy miot" ( to samo dotyczy kotów) ale jest to jakiś baaardzo przestarzały i archaiczny pogląd. I [B]ja[/B] mam w tym wypadku jasność - Twoje troszkę archaiczne poglądy na ... nazwijmu to PSY OGÓŁEM Poczytaj:lol: A co do moich zaprzyjaźnionych weterynarzy, to brzydko się wyrażę [B]Wara od nich.[/B] Są to moi przyjaciele i przyjaciele moich zwierzaków. Nie jestem osobą z tzw "pełnym trzosem" i jestem im baardzo wdzięczna za opiekę nad zwierzakami. Bo są ludzie, którzy niekoniecznie afiszują się z "miłością wszelaką" wobec zwierzaków" ale o los tych zwierzaków dbają, jak mogą. Ciekawe, czy osoby atakujące mnie miały kiedykolwiek kontakt z psem w depresji, z psem (odzyskanym) ze stcji benzynowej, z suką w ciąży która zaufała właśnie Tobie. Nie chcę prowadzić dalej dyskusji, która prowadzi do wniosku, że kto bardziej zaatakuje ma rację. Mogę powiedzieć tylko jedno - marzyłam o duużym szczeniaku marki szuczka, doczekałam się 9-cio letniej bokserki (którą... już dziś pokochałam) i mglistych perspektyw na wymyślonego gdzieś tam szczeniaka. Jeśli coś w tym zlego - linczujcie mnie dalej. Mam mgliste wrażenie, że wątek Psy do adopcji służy wytrwałym forumiankom. Powiem szczerze - Gapa podbiła moje serce - jak zresztą większości z Was. Z tym, że ja akurat jestem w stanie zapewnić jej naprawdę doskonałe warunki i... serce. Czy to jest powodem Waszego ataku?
-
[quote name='Ewusek']ponawiam pytania : no to miała ta suczka szczeniaki czy nie miała ? i jak nazywa się ta wieś ?[/quote] No w końcu dotarłam. Może niektóre osoby wiedzą, że dziś przybyła mi 9-cio letnia bokserka i cały dzień był pod znakiem "reisenfiebier:" i dla mnie, i dla mojego męża. Może się to wydać śmieszne, ale poziom napięcia i nerwów towarzyszących takiemu wydarzeniu jest niewspółmierny do poziomu napięcia psa... Pies wie, jak ma się zachować i co zrobić w ... stresującej sytuacji. Z kolei my - ludzie - przypisujemy temu nasze, ludzkie znaczenie. To dokładna postawa mojego Męża, który najchętniej odizolowałby psy na tydzień, a ja wiem, że najlepsze dla nich jest spotkanie "twarzą w twarz". Jeśli nawet na siebie warkną, jest to po prostu reakcja na nową, nieznaną sytuację. I tak właśnie było, a teraz Piorunek wydaje się baaardzo zadowolony, że ma towarzyszkę na podwórku. A z kolei ona (przypominam - suczka z depresją) zaczęła nawet biegać i poszczekiwać z zadowolenia. Uważam to za nasz duży sukces i zapraszam do linku zwierzakowatego, bo chyba (nie jestem aż tak głupia) mam problem z tymi wklejanymi fotkami. Akle zawalczę:mad: Muszę pokazać fotki z dziiś:lol:
-
[quote name='Marka']mniej więcej takie, jak "obietnice przedwyborcze" ;-) i powtórzę raz jeszcze: PS. Jeśli ktoś bez porozumienia z opiekunem psiaka do adopcji wyskakuje publicznie na forum z okrzykiem "biorę" - to musi się spodziewać, że publicznie jego kandydatura będzie rozpatrywana ;)[/quote] Nie wiedziałam, że procedura jest taka, że powinno się sprawę załatwiać "na boku" z opiekunem psiaka.:lol: A poważnie, to w tej chwili mam dwa młode kocurki, które za tydzień lub dwa będą kastrowane. Co do chorób, na które narażone są suki, to nie wiem, czy wiesz, że ryzyko tych wymienionych wzrasta zdecydowanie [B]po pierwszej ciąży[/B] (zmienia się gospogarka hormonalna). Jeśli więc nie było pierwszej ciąży i miało nie być żadnej innej - to po co operować psiaka:crazyeye:
-
[quote name='mar.gajko'][I][U]Ta nie bęzie za malutka....[/U][/I] Rozumiem, że lepsze jest narażanie suki na urojone ciąże, cysty na macicy i jajnikach i pasie mlecznym niż na zabieg??[/quote] [B]Właśnie dlatego, ponieważ mam wielkiego młodego psa, mam świadomość, że tym razem sterylizacja jest konieczna.[/B] Nie wiem, skąd te ataki. Gdyby miała jakiekolwiek objawy, to po konsultacjach z weterynarzami (przypominam, mamy przyjaciół, którzy bywają u nas w domu i z sympatii zawsze dokładnie wszystkiemu się przyglądają) z pewnością byłaby poddana operacji. O co Ci chodzi? Czy o to, żeby mnie zdeprecjonować, udowodnić że nie jestem "wojującym obrońcą". Dbam o zwierzaki (nie tylko swoje) tak, jak najlepiej umiem i obdarzam je wszystkim, czym mogę. Nie znasz mnie, dlaczego przypisujesz mi głupotę, brak starań czy złe intencje? Chwilowo kończę, bo muszę nakarmić koty :D
-
[quote name='mar.gajko']10 letnia sunia, z twojego postu wynika, że do końca miał cieczki i umarła w trakcie.[/quote] Chyba nie sądzisz, że to cieczka była przyczyną śmierci ...:roll: Sunia była całe życie chorowiita (matka instynktownie wiedziała co robi), stale pod opieką zaprzyjaźnionych lekarzy. Po ubiegłorocznym incydencie z guzem, jestem w sumie szczęśliwa, że odeszła tak spokojnie. Nie piszczała, nie skomlała, do końca była aktywna, z błyszczącą sierścią i machającym ogonkiem. Trzy dni braku apetytu i...